Federalny Trybunał Konstytucyjny zaciągnął hamulec zadłużenia i zablokował plany rządowych wydatków związanych z klimatem. Decyzja godzi w niemieckie energiewende i pozostawia w budżecie dziurę wielkości 60 mld euro.


Niemiecki Trybunał Konstytucyjny z siedzibą w Karsruhe orzekł, że rząd postąpił nielegalnie, przenosząc 60 mld euro z funduszu na walkę ze skutkami pandemii do funduszu na finansowanie polityki klimatycznej. W efekcie niemieckie władze muszą poszukać pieniędzy na finansowanie swojej energiewende w innym miejscu.
Jeśli federalne władze nie znajdą środków, zielona transformacja u naszego zachodniego sąsiada stanie pod znakiem zapytania. Pieniądze, o których mowa, miały trafić do Funduszu Klimatu i Transformacji (KTF) wspierając m.in. termomodernizację i ocieplenie budynków mieszkalnych, rozwój energetyki odnawialnej, wsparcie energochłonnych przedsiębiorstw i produkcję półprzewodników.
Minister finansów Christian Lindner skomentował, że orzeczenie Trybunału może mieć poważny wpływ na budżet federalny oraz krajów związkowych. Zapowiedział, że władze zastosują się do decyzji sądu i nie przerwą prac nad przyszłorocznym budżetem. Według założeń z września rządowe wydatki Niemiec miały wynieść 445,7 mld euro.
Kreatywna księgowość w niemieckim budżecie
Żeby wyjaśnić sprawę, musimy sięgnąć wstecz do końcówki 2021 roku, kiedy toczyły się rozmowy koalicyjne pomiędzy SPD, FDP i Zielonymi. Plany dotyczące ochrony klimatu forsowane przez ostatnią z wymienionych partii, nie byłyby możliwe do zrealizowania gdyby nie kreatywna księgowość.

Niemieckie ugrupowania tworzące obecny rząd zdecydowały wówczas o przeniesieniu do funduszu klimatycznego 60 mld euro, które miały być wydzielone na walkę z pandemią COVID. Zasady księgowania zostały zmienione i transfer ten zarejestrowano jako deficyt w 2021 r., a nie w latach 2023 i 2024, kiedy spodziewano się jego wykorzystania.
- Przesunięcie niewykorzystanego funduszu na walkę ze skutkami pandemii koronawirusa […] na specjalny fundusz ochrony klimatu było niezgodne z konstytucją. Wszyscy partnerzy coś przeskrobali: obecny kanclerz Olaf Scholz z SPD, jako minister finansów wielkiej koalicji (rządów Angeli Merkel – red.), kazał opracować sztuczkę budżetową. Christian Lindner z FDP, jako minister finansów obecnej koalicji, wprowadził plan w życie […]. I jeszcze minister gospodarki Robert Habeck z partii Zielonych, który w ten sposób zabezpieczone pieniądze chce teraz wydać lub już wydał na środki ochrony klimatu - komentował dziennik “Frankfurter Rundschau”, przytaczany w przeglądzie prasy Deutsche Welle.
Jeden z najbardziej renomowanych niemieckich dzienników ekonomicznych Handelsblatt zwrócił z kolei uwagę na ogrom problemu, przed którym po werdykcie Trybunału Konstytucyjnego stanął minister finansów Niemiec - Christian Linder. Polityk będzie musiał zdecydować, w jaki sposób zasypać powstałą dziurę w planowanym budżecie na 2024 rok, który miał doczekać się zatwierdzenia jeszcze w tym tygodniu.
- Dla liberalnego ministra finansów oznacza to tylko złe rozwiązania: podniesienie podatków albo zaciągnięcie nowych długów. Podwyżki podatków są trucizną w czasach spowolnienia gospodarczego. Nowe długi nie wchodzą w rachubę ze względu na rosnące stopy procentowe. Zwłaszcza gdy pomyślimy o przyszłych pokoleniach, które będą musiały to wszystko spłacić. Pozostaje więc opcja oszczędzania i zmniejszenia subwencji. Kto pamięta wewnętrzny spór koalicyjny dotyczący oszczędności w budżecie na 2024 rok, ma złe uczucia. Wtedy chodziło "tylko" o 15 mld euro, które doprowadziły koalicjantów na skraj załamania nerwowego - napisał Handelsblatt.
Orzeczenie federalnych sędziów z Karlsruhe to jednocześnie woda na młyn niemieckiej opozycji. Friedrich Merz, lider frakcji CDU/CSU, skomentował w rozmowie z t-online, że wyrok “położył kres egoistycznej mentalności rządu” i “wzmocnił hamulec zadłużenia”. To jego partia odpowiadała zresztą za zgłoszenie manewru z przesunięcie środków do rozpatrzenia przez Trybunał Konstytucyjny.
- Oczekujemy, że kanclerz przedstawi konstytucyjny budżet federalny. Jest to kwestia odpowiedzialności kierownictwa politycznego za nasz kraj - powiedział Merz.
Mathias Middelberg, ekonomista i polityk CDU, nazwał orzeczenie bezprecedensowym ciosem w rząd. - Cała polityka budżetowa opiera się na naruszeniach konstytucji. Po raz pierwszy Federalny Trybunał Konstytucyjny uznał budżet federalny za niezgodny z konstytucją, a także nieważny. To się nigdy wcześniej nie zdarzyło w historii tej republiki – skomentował polityk.





























































