REKLAMA

Niemcy: opiekunki z zagranicy mają prawo do płacy minimalnej

2021-06-24 15:54, akt.2021-06-25 17:23
publikacja
2021-06-24 15:54
aktualizacja
2021-06-25 17:23
Niemcy: opiekunki z zagranicy mają prawo do płacy minimalnej
Niemcy: opiekunki z zagranicy mają prawo do płacy minimalnej
fot. Alonafoto / / Shutterstock

Opiekunki i pomoce domowe z zagranicy, które przebywają w Niemczech, aby opiekować się seniorami w ich domach, mają prawo do płacy minimalnej, zdecydował Federalny Sąd Pracy w Erfurcie - informuje w czwartek agencja dpa.

Płaca minimalna obowiązuje również za dyżury, podczas których opiekunowie, głównie kobiety, z których większość pochodzi z Europy Wschodniej, świadczą opiekę na żądanie - orzekli najwyżsi sędziowie pracy w Niemczech.

"Za czas dyżuru należy się również wynagrodzenie w wysokości pełnej płacy minimalnej" - powiedział na rozprawie sędzia przewodniczący Ruediger Linck.

Precedens w Federalnym Sądzie Pracy został ustanowiony za sprawą kobiety z Bułgarii, która według jej własnych oświadczeń opiekowała się w swoim berlińskim mieszkaniu starszą osobą przez 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Jej umowa przewidywała czas pracy w wymiarze 30 godzin tygodniowo.

Powódka domaga się od swojego bułgarskiego pracodawcy zaległego wynagrodzenia zgodnie z niemiecką ustawą o płacy minimalnej. Przez siedem miesięcy domagała się zapłaty prawie 43 000 euro minus niecałe 7 000 euro netto już zapłacone.

Sędziowie federalni orzekli, że rzeczywista wysokość zaległego wynagrodzenia powinna zostać ponownie zbadana przez regionalny sąd pracy w Berlinie-Brandenburgii. Sprawę kobiety, która została zatrudniona jako "asystentka społeczna" w Bułgarii i skierowana do Niemiec w 2015 roku, skierowali z powrotem do Regionalnego Sądu Pracy.

Bułgarska pielęgniarka nie akceptowała faktu, że musiała pracować znacznie więcej podczas swojego zatrudnienia w Niemczech w latach 2015-2016 niż zostało to określone w jej bułgarskiej umowie o pracę. Poszła do sądu. Zarówno sąd pracy, jak i okręgowy sąd pracy w Berlinie orzekły, że bułgarska agencja musi jej zapłacić około 36 000 euro.

Sędziowie w dwóch niższych instancjach jednoznacznie stwierdzili: jeśli umowa nie zostanie dotrzymana, pomocnikowi przysługuje wynagrodzenie za przepracowane dodatkowo godziny.

Osoby zajmujące się opieką i związki zawodowe szacują, że w niemieckich gospodarstwach domowych jest kilkaset tysięcy zagranicznych opiekunów osób wymagających opieki. Ich warunki pracy są często niepewne.

Szef fundacji ochrony pacjentów: To tsunami

"W Niemczech około trzech milionów obywateli korzysta z opieki w domu. Stowarzyszenie społeczne VdK obawia się, że większości rodzin nie będzie już stać na opiekunów, którzy często pochodzą z Europy Wschodniej, dla swoich potrzebujących opieki bliskich" - pisze portal dziennika "Rheinische Post".

Ten wyrok "wywołuje tsunami dla wszystkich, którzy są uzależnieni od wsparcia zagranicznych pielęgniarek" - mówi w piątek portalowi prezes fundacji ochrony pacjentów Eugen Brysch.

"Federacja związków zawodowych zareagowała (na wyrok) entuzjastycznie" - podkreśla "RP".

Ewangelickie stowarzyszenie opieki społecznej Diakonie zauważa: "Orzeczenie mówi jasno: całodobowa opieka sprawowana przez jednego opiekuna jest nielegalna". Wzywa do fundamentalnej reformy systemu opieki.

"Z zadowoleniem przyjmujemy tę decyzję. To pokazuje, jak bardzo ubezpieczenie pielęgnacyjne potrzebuje reformy" - komentuje Josef Neumann, rzecznik ds. polityki zdrowotnej w grupie parlamentarnej socjaldemokratycznej SPD w Nadrenii Północnej-Westfalii. Dodał, że wyrok całkowicie zaburzy rynek opieki pielęgniarskiej i "może doprowadzić do znacznie większej ilości pracy na czarno".

Według danych Diakonie w Niemczech pracuje obecnie do 700 000 pielęgniarek i opiekunów z Polski, Bułgarii, Rumunii i wielu innych krajów. Wiele agencji umieszcza pracowników w prywatnych domach, często obiecując, że opiekun będzie przez całą dobę na miejscu. "Jednakże osoby zatrudnione na stałe otrzymują wynagrodzenie tylko za sześć do ośmiu godzin dziennie" - podkreśla RP Online.

Opiekunowie często przyjeżdżają do Niemiec na dwa do trzech miesięcy, zamieszkują z osobą wymagającą opieki i są za nią odpowiedzialne przez całą dobę, zazwyczaj za pensję w wysokości około 1000 euro netto - informuje telewizja ARD.

"Model tak zwanej opieki całodobowej opiera się na systematycznym łamaniu prawa" - mówi stacji Sylvia Buehler z zarządu federalnego związku zawodowego sektora usług ver.di. Orzeczenie Federalnego Sądu Pracy w Erfurcie może teraz przyczynić się do tego, że agencjom nie będzie się już opłacało zatrudniać kobiet z Europy Wschodniej do opieki.

Zdaniem Justyny Oblacewicz z projektu "Faire Mobilitaet" Niemieckiej Federacji Związków Zawodowych (DGB) "całkiem możliwe, że ten przykład będzie precedensem i inne kobiety również pójdą do sądu". Cytujący ją portal telewizji ARD wskazuje jednak, że "do tej pory żaden z opiekunów nie odważył się na skargę, obawiają się, że już nigdy nie znajdą pracy". Pierwsza osoba, która odważyła się podjąć ryzyko, obecnie jest na emeryturze i tym samym nie jest już uzależniona od agencji - zauważa.

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)

bml/ tebe/

Źródło:PAP
Tematy
Sprawdź jak zyskać 300 zł z Kontem Jakie Chcę

Sprawdź jak zyskać 300 zł z Kontem Jakie Chcę

Advertisement

Komentarze (4)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
endes
Minimalnej?... nisko trzeba upaść i nie mieć krzty honoru aby pracować dla Niemca poniżej minimalnej

Powiązane: Polacy podbijają zagraniczne rynki pracy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki