Ceny gazu w Europie rosną i doszły do 97 euro za MWh - po raz pierwszy od 2022 r. - informują maklerzy.


Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) zwyżkują o 3,2 proc. do 96,88 euro za MWh, po wzroście wcześniej o 3,5 proc. do 97 euro za MWh.
Gaz drożeje, bo inwestorzy niepokoją się o niestabilną sytuację dotyczącą dostaw paliwa do regionu w tym sezonie grzewczym.
Zapasy gazu ziemnego w magazynach UE wynoszą 74,6 proc. wobec średniej 5-letniej na tę porę wynoszącej 89,5 proc. W magazynach znajduje się obecnie 846,39 TWh gazu - wynika z wyliczeń firmy Gas Infrastructure Europe.
To najniższy poziom tych zapasów od kilkunastu lat i powoduje, że Europa jest podatna na potencjalne zakłócenia.

W Niemczech magazyny gazu są obecnie zapełnione w 61,5 proc., a średnia 5-letnia to 88,3 proc.
W Polsce w magazynach gazu jest 36,51 TWh tego paliwa, a ich zapełnienie wynosi 99,1 proc. wobec sezonowej średniej 5-letniej wynoszącej 98,3 proc. - podaje Gas Infrastructure Europe.
Traderzy w Europie spodziewają się wzrostu zapotrzebowania na ogrzewanie w nadchodzących dniach w czasie nadchodzącego spadku temperatury na całym kontynencie.
Analitycy informują, że jest coraz mniej prawdopodobne, że sytuacja na rynkach paliw, w tym gazu, wkrótce się uspokoi w obliczu ciągłych działań wojennych na Bliskim Wschodzie.
Prezydent USA Donald Trump powiedział w piątek, że gdyby tego chciał, Stany Zjednoczone mogłyby przejąć cały Iran i zabrać mu ropę naftową. Dodał, że wciąż stoi przed wyborem między "wykończeniem" Iranu i pozwoleniem, by sam "zwiądł".
"Iran nie jest w stanie zrobić za dużo i moglibyśmy, gdybyśmy chcieli, po prostu wziąć całą ropę. Moglibyśmy wziąć cały kraj" - powiedział Trump, odnosząc się podczas rozmowy z dziennikarzami do impasu w wojnie z Iranem.
Prezydent USA twierdził przy tym, że cieśnina Ormuz jest "całkowicie jego" i tak pozostanie.
Trump mówił również o ciężkiej sytuacji gospodarczej w Iranie i rekordowej inflacji.
"Mają inflację i nie mają pieniędzy. Są w kryzysie. Czy chcemy ich wykończyć, czy dać im zwiędnąć? Bo otrzymujemy wszystko, czego chcemy" - zastanawiał się.
Jeszcze w czwartek Trump mówił, że wojska USA "rozwaliły" Iran i że "może posunąć się jeszcze trochę dalej".
W środę "New York Times" podał, że wojska USA i Izraela przygotowują plany wznowienia intensywnej kampanii uderzeń przeciwko Iranowi po wyborach w USA 3 listopada.
Ataki mają być "krótkie, lecz intensywne", a ich celem ma być irańska infrastruktura energetyczna, obiekty programu nuklearnego i arsenał rakiet i dronów.
Tymczasem wspierani przez Iran jemeńscy rebelianci Huti oświadczyli w niedzielę, że zaatakowali lotnisko w Rijadzie, które wcześniej tego dnia wznowiło działalność, oraz dwie saudyjskie bazy: lotniczą i morską.
Stołeczne lotnisko im. Króla Chalida zostało zamknięte po ataku rakietowym Huti z 10 października.
W ataku, uznawanym za jeden z najkrwawszych na terytorium Arabii Saudyjskiej w ostatnich latach, zginęło 13 osób, a ponad 300 zostało rannych.
W piątek Huti ostrzegli jednak, że port nadal jest celem wojskowym, i wezwali pasażerów oraz linie lotnicze, by z niego nie korzystali.
W niedzielę władze saudyjskie poinformowały o przechwyceniu serii rakiet oraz dronów.
Rzecznik wojskowy Huti Jahja Sari przekazał w serwisie X, że rebelianci przeprowadzili "trzy operacje wojskowe" z użyciem "dziesiątek rakiet balistycznych", a atak na lotnisko w Rijadzie "dosięgnął celu".
Dodał, że pozostałe uderzenia były wymierzone w bazę lotniczą w Chamis Muszajt oraz bazę morską w Dżizanie.
(PAP Biznes)
aj/ gor/

























































