Najnowsze dane GUS o wrześniowych wynagrodzeniach w dużych firmach niefinansowych, zestawione z odczytem inflacji za poprzedni miesiąc, wskazują, że realne płace w Polsce rosną najwolniej od ponad trzech lat. Pogarsza się również sytuacja na rynku pracy – od początku roku zlikwidowano już blisko 50 tys. etatów.


Przeciętne wynagrodzenie w dużych przedsiębiorstwach niefinansowych we wrześniu 2026 roku wyniosło 9266,48 złotych brutto i było o 5,9% wyższe niż przed rokiem. To nieznaczne przyspieszenie względem sierpnia, który odznaczył się drugą najniższą dynamiką (5,6%) płac od lutego 2021 r. W porównaniu do poprzedniego miesiąca bieżący odczyt nominalnego przeciętnego wynagrodzenia był o 0,1% wyższy.
Opublikowane dane okazały się gorsze od prognoz rynkowych analityków, którzy szacowali wrześniowy wzrost na 6,1%, podtrzymując, że presja płacowa pozostaje ograniczona. „Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw obejmuje wynagrodzenie zasadnicze oraz dodatkowe składowe wynagrodzeń, m.in. premie, nagrody, wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych oraz odprawy emerytalne” – przypomniał GUS.
Realne płace i statystyczna pensja
Biorąc pod uwagę wrześniowy odczyt inflacji CPI która wzrosła z 3,4% do 4,1% oraz biorąc pod uwagę bieżącą dynamikę płac, realny wzrost „średniej krajowej” zanotował spowolnienie do 1,73% i był najniższy od sierpnia 2023 r., kiedy wyniósł 1,67%. Oznacza to, że realne płace w dużych przedsiębiorstwach niefinansowych rosną najwolniej za czasów rządu premiera Donalda Tuska i najwolniej od czasów schyłku władzy Zjednoczonej Prawicy.
Dane dotyczące przeciętnego wynagrodzenia brutto w dużych firmach niefinansowych nie obejmują pracowników m.in. administracji publicznej, edukacji, opieki zdrowotnej i mikrofirm. Nie ma zatem w tych statystykach wynagrodzeń sfery budżetowej (urzędów, szpitali, szkół, policji, wojska etc.), branży finansowej (banków, firm ubezpieczeniowych, TFI itp.) czy rolników. Statystyki te obejmują więc niespełna 40 proc. pracujących.

Szarszą statystyką dotyczącą wynagrodzeń jest mediana z rozkładem decylowym zarobków. Jednakże dane te publikowane są z półrocznym opóźnieniem. Wiemy jednak, że mediana płac w kwietniu 2026 r. wyniosła 7 695 zł brutto. Poglądowo podajmy, że dzisiejsza kategoria - czyli średnie wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw – w marcu 2026 roku wyniosło 9 530,74 zł brutto, czyli o 23,87 proc. więcej.
Kto zarabiał średnio najwięcej?
Jak pokazują szczegółowe dane raportu o średnich płacach, GUS publikuje także przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto wg rodzajów działalności PKD. Zgodnie z tą systematyką we wrześniu ponownie najwięcej zarobili pracownicy działu „Informacja i komunikacja” (15 347,05 zł brutto). Sekcja ta obejmuje również aktywność związaną publikowaniem oprogramowania, które podbija płace w tym dziale. Dodajmy, że podana średnia nie uwzględnia samozatrudnionych oraz osób pracujących na podstawie umowy-zlecenia i umowy o dzieło.
Na drugim miejscu byli tym razem etatowcy z działu „Działalność profesjonalna, naukowa i techniczna” (12 629,29 zł brutto), czyli m.in. adwokaci, radcowie prawni, doradcy podatkowi i księgowi, architekci budowlani, inżynierowie czy pracownicy jednostek naukowych. Trzecie miejsce zajęli energetycy, czyli etatowcy z działu wytwarzanie i zaopatrywanie w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę (12 404,18 zł brutto).
Od początku roku ubyło prawie 50 tys. etatów
GUS podał także, że we wrześniu 2026 roku przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 6360,4 tys. etatów. Było zatem o 7,4 tys. niższe niż w sierpniu, kiedy to odnotowano spadek o 11,1 tys. etatów, po wzroście o 3,6 tys. w lipcu. Licząc jednak od początku roku, ubyło w sumie 49,9 tys. etatów. Przeciętne zatrudnienie we wrześniu było także o 0,8% niższe niż przed rokiem, co było rezultatem zgodnym z konsensusem.































































