Sejm uchwalił w czwartek ustawę ws. limitów wynagrodzeń i czasu pracy medyków z poprawkami. Regulacja wprowadza m.in. maksymalną stawkę godzinową - 240 zł brutto. Posłowie poparli m.in. poprawkę zakładającą, że lekarz, który podał nieprawdę w rozliczeniach, nie będzie mógł udzielać świadczeń finansowanych ze środków publicznych.


Nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw stanowi część pakietu zmian zapowiadanych w lipcu przez minister zdrowia Jolantę Sobierańską-Grendę.
Ustawa wprowadza ograniczenia dotyczące czasu pracy medyków, którego łączny wymiar nie będzie mógł przekraczać równoważnika dwóch etatów. Ponadto lekarze, pielęgniarki, położne, fizjoterapeuci i ratownicy medyczni będą musieli być zatrudnieni na przynajmniej pół etatu. Do podjęcia pracy u kolejnego świadczeniodawcy ma być konieczna zgoda dotychczasowego pracodawcy.
Regulacja wprowadza też maksymalną stawkę za godzinę – to jedna dwudziesta minimalnego wynagrodzenia brutto (ok. 240 zł). Miesięczne wynagrodzenie – przy dwóch etatach – nie będzie mogło przekraczać szesnastokrotności płacy minimalnej brutto (ok. 76 900 zł). Jednocześnie maksymalne stawki nie obejmują m.in. nagród jubileuszowych, dodatkowego wynagrodzenia rocznego czy świadczeń wypłacanych w związku z rozwiązaniem stosunku pracy.
Ustawa przewiduje wyższe maksymalne wynagrodzenie miesięczne w postaci dwunastokrotności płacy minimalnej m.in. dla osób pełniących funkcje kierownicze, przy czym aktualny pozostaje próg szesnastokrotności przy pracy w wymiarze dwóch etatów.

Ponadto ustawa m.in. poszerza możliwości kontrolne NFZ oraz kompetencje Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.
Sejm przyjął poprawki, które dotyczą m.in. wykreślenia zapisów pozwalających na rozwiązywanie umów niezgodnych z przyjmowaną regulacją bez zastosowania ochrony pracowniczej wynikającej z Kodeksu pracy. Na dostosowanie umów kierownicy podmiotów medycznych będą mieli sześć miesięcy.
Przyjęte poprawki ponadto m.in. doprecyzowują, że do łącznego czasu pracy – który nie może przekraczać dwóch etatów – nie wlicza się pozostawania w gotowości do udzielania świadczeń, gdy medyk jest w domu czy poza szpitalem. Dotyczą też wyłączenia z wymogu zatrudnienia na przynajmniej pół etatu lekarzy konsultujących w szpitalach: geriatrów, psychiatrów i patomorfologów.
Sejm poparł też wnioski mniejszości autorstwa Janusza Cieszyńskiego (Rozwój Plus), nazwane w czasie prac na przepisami w komisji „lex K.”. To nawiązanie do sprawy lekarza Dawida K., który na początku października usłyszał zarzut oszustwa w kwocie ponad 583 tys. zł poprzez przedłożenie nierzetelnych faktur w Warszawskim Szpitalu Południowym.
Zgodnie z nimi lekarz, który poświadczył nieprawdę co do rodzaju, zakresu i czasu wykonywanych procedur medycznych ma otrzymywać zakaz udzielania świadczeń ze środków publicznych. Zakaz ten ma mieć formę decyzji prezesa NFZ i trwać od miesiąca do ośmiu lat. Lekarz, który już miał wydany taki zakaz i ponownie dopuścił się naruszenia, ma dostać zakaz dożywotni. Jednocześnie orzeczenie zakazu nie wyłącza odpowiedzialności karnej lekarza. Ponadto prezes Funduszu prowadzi jawny „rejestr zakazów”, w systemie teleinformatycznym Funduszu zawierający dane lekarza, w tym imię, nazwisko i nr prawa wykonywania zawodu oraz podstawę decyzji.
Za wnioskami mniejszości zagłosowało 416 posłów, przeciw było 20, nikt się nie wstrzymał.
Ustawa trafi teraz do Senatu. (PAP)
kra/ akar/






























































