Niemal w tym samym czasie, gdy Ryanair ogłosił wprowadzenie opłat za większy bagaż podręczny, nowe zasady ustanawia Wizz Air. Żeby mieć pewność, że zabierzemy ze sobą na pokład większy bagaż podręczny, trzeba będzie wykupić dodatkową usługę.
Pierwszy był Ryanair
Zaledwie kilka dni temu informowaliśmy o zmianie polityki bagażowej w Ryanairze. Nowe podejście do bagaży będzie obowiązywało od 1 listopada i nie spodoba się pasażerom, którzy odtąd w cenie najtańszych biletów nie będą mieli zagwarantowanego większego bagażu podręcznego. Za duży plecak czy walizkę, które nie zmieszczą się pod siedzeniem przed nami, trzeba będzie dopłacić. To istotna zmiana polityki tak zwanych tanich linii lotniczych.
Przypomnijmy, że cały proces zakończony wprowadzeniem opłaty za większy bagaż podręczny zaczął się od narzekań przedstawicieli Ryanaira na pasażerów. Dokładniej rzecz biorąc, powoływano się na notoryczne próby zabierania na pokład bagaży większych od przewidywanych regulaminem przewoźnika, co powodowało zatory, konieczność przenoszenia bagaży do luku, a w efekcie wydłużony czas operacji i wreszcie - opóźnienia w siatce połączeń. Teraz na ten sam argument powołuje się główny konkurent Ryanaira na polskim rynku w segmencie low costów - Wizz Air.
Bagaż - zmiany ogłasza też Wizz Air
Węgierski przewoźnik ogłosił nowe reguły polityki bagażowej. Zgodnie z nimi pasażer w podstawowej cenie biletu ma zagwarantowany 1 bagaż podręczny o wymiarach nie większych niż 55 x 40 x 23 cm. Jeśli zabierany na pokład bagaż podręczny jest mniejszy niż 40 x 30 x 18 cm, można zabrać go ze sobą na pokład, ale należy umieścić pod siedzeniem przed pasażerem. Jeżeli przekracza te rozmiary - trzeba (bezpłatnie) nadać go przy odprawie do luku bagażowego i odebrać po locie na taśmie bagażowej.
Tylko pasażerowie, którzy wykupią usługę Wizz Priority, będą mogli zabrać ze sobą na pokład większy bagaż podręczny, a prócz niego przysługuje im jeszcze jedna sztuka małego bagażu podręcznego o wymiarach nie przekraczających 40 x 30 x 18 cm. Nowe zasady w Wizz Air już obowiązują.
Chociaż nie jest to jeszcze rozwiązanie tożsame z nową propozycją irlandzkiego przewoźnika, można się spodziewać, że zmiany w Wizz Air pójdą jeszcze o krok dalej.





























































