Ryanair wprowadza nowe zasady, które nie spodobają się pasażerom. Tanie bilety nie będą już tak tanie, od 1 listopada będziemy bowiem płacić za większy bagaż podręczny.
Najpierw były ostrzeżenia, później niewielkie organizacyjne zmiany, aż wreszcie nowe pozycje w cenniku. Wprowadzenie opłaty za większy bagaż podręczny to zmiana, której należało się spodziewać, obserwując ruchy Ryanaira w poprzednich miesiącach.
Przypomnijmy: najpierw przewoźnik odgrażał się, że zmieni zasady dot. bagaży podręcznych, bowiem pasażerowie łamią zasady i próbują zabierać na pokład walizki większe od przewidzianych. Próby zmieszczenia ich w samolotach i związana z tym konieczność odesłania części bagaży do luku wydłuża czas odprawy samolotu i naraża firmę na koszty - ostrzegali przedstawiciele irlandzkiej linii lotniczej.
Po ostrzeżeniu przyszedł czas na zmianę zasad - w efekcie osoby, które nie zapłaciły za usługę priorytetową, nie mogły zabrać ze sobą do samolotu większego bagażu podręcznego - przed wejściem do samolotu musiały oddać go do luku bagażowego. Nie wiązała się z tym jeszcze żadna opłata, ale rozstanie z bagażem na czas podróży było już pewną uciążliwością.
Zmiany od 1 listopada - bagaż podręczny - Ryanair
Teraz Ryanair jeszcze bardziej zaostrza zasady. Jak tłumaczy, konieczność znakowania ok. 120 większych bagaży podręcznych oddawanych przez pasażerów do luku bagażowego na czas podróży wydłużało czas operacji o ok. 25 min. Przewoźnik wprowadza więc zmiany. Od 1 listopada tylko klienci priorytetowi będą mogli mieć ze sobą dwie sztuki bagażu podręcznego (mały i duży). Tym, którzy nie dopłacą, pozostanie podróżowanie z niewielką torbą lub plecakiem, który zmieści się pod fotelem (o nieco większym niż wcześniej rozmiarze, o czym dalej).

Po pierwsze - dwie sztuki bagażu podręcznego nadal będą przysługiwały pasażerom, którzy zapłacili za usługę Priority Boarding, jednak będzie ona droższa niż wcześniej - opłata wzrośnie z 5/6 euro do 6/8 euro (w zależności od tego, czy usługę zakupiono przy rezerwacji, czy później). Pierwszeństwo wejścia na pokład może jednak wykupić maksymalnie 95 osób (ze 189 pasażerów).
Po drugie, nie mając opłaconej opcji pierwszeństwa wejścia na pokład, można będzie dopłacić bezpośrednio za bagaż (oddawany do luku na czas podróży) - wówczas opłata wyniesie 8 euro przy dokonywaniu rezerwacji lub 10 euro, gdy uiści się ją po rezerwacji, do 40 minut przed odlotem.
Ryanair szacuje, że do schowków nad głowami pasażerów zmieści się 100 większych bagaży podręcznych.
Zmiany dotyczą także pasażerów, którzy do tej pory kupili bilet na lot po 1 listopada 2018 r. Ci, którzy kupili/kupią bilet przed 1 września, mogą dopłacić za większy bagaż podręczny lub anulować rezerwację, a koszty zakupu biletów zostaną im zwrócone.
Większy mały bagaż podręczny
Na osłodę tych gorzkich zmian Ryanair proponuje (oprócz deklaracji o ograniczeniu opóźnień) jeszcze jedną zmianę dot. bagażu - również od 1 listopada zwiększa się dopuszczalny rozmiar małego bagażu podręcznego. Będzie teraz wynosił nie jak dawniej - maksymalnie 35 x 20 x 20 cm, ale 40 x 20 x 25 cm.
































































