REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Niedzielski: Odmawiamy przyjmowania szczepionek. Mamy ich za dużo

2022-04-19 10:04, akt.2022-04-19 15:29
publikacja
2022-04-19 10:04
aktualizacja
2022-04-19 15:29
Dodaj Bankier.pl w Google

Pod koniec zeszłego tygodnia skorzystaliśmy z klauzuli siły wyższej i poinformowaliśmy Komisję Europejską i firmę Pfizer, że odmawiamy przyjmowania kolejnych szczepionek przeciw COVID-19 i odmawiamy wykonywania płatności za nie - poinformował minister zdrowia Adam Niedzielski.

Niedzielski: Odmawiamy przyjmowania szczepionek. Mamy ich za dużo
Niedzielski: Odmawiamy przyjmowania szczepionek. Mamy ich za dużo
/ Ministerstwo Zdrowia

Minister zdrowia odniósł się we wtorek w TVN24 do informacji o tym, że w magazynach w Polsce przechowywanych jest obecnie 25 mln szczepionek przeciw COVID-19 oraz że Polska ma zamówionych ok. 67-70 mln dawek. "Co my z tym wszystkim zrobimy?" - pytał go prowadzący.

"To jest rzeczywiście jeden z głównych problemów, jeżeli mówimy o pewnej sytuacji związanej z covidem. Na początku zaczęliśmy te szczepionki przekazywać, albo odsprzedawać, tym krajom, które niestety nie miały dostępu w pierwszej kolejności, tak jak miała zagwarantowana Polska. Udało nam się oddać lub sprzedać blisko 30 mln tych preparatów" - powiedział. Ale - jak zaznaczył - sytuacja epidemiczna na świecie zmieniła się, jest na tyle lepsza, że nie ma takiego zapotrzebowania.

"Wystąpiliśmy zarówno do Komisji Europejskiej, jak i go głównych firm producentów szczepionek, żeby te dostawy, które były planowane w tak dużej liczbie w najbliższych kwartałach po prostu rozłożyć bardziej w czasie, żeby dać sobie większą elastyczność, swobodę tych kontraktów, które mamy zawarte" - poinformował Niedzielski.

"Na przykład, jeśli te dostawy mają następować do końca 2023 r., to zaproponowaliśmy - było to m.in. w liście pana premiera Morawieckiego do pani przewodniczącej von der Leyen - żeby rozłożyć te dostawy na 10 lat i - co najważniejsze - płacić wtedy, gdy otrzymujemy szczepionki" - wyjaśnił minister. Przypomniał, że negocjacje dotyczące zakupu szczepionek były prowadzone przez Komisję Europejską.

Wakacje na giełdzie

"Niestety, tutaj spotkaliśmy się z kompletnym brakiem elastyczności po stronie producentów. Nie było takiej sytuacji, żebyśmy mogli poważnie zmienić warunki tego kontraktu, a ten kontrakt był podpisywany w sytuacji kryzysowej. Można było powiedzieć, że nie mamy aż takiej swobody podejmowania decyzji w tym kontrakcie" - powiedział szef MZ.

Odniósł się do stwierdzenia, że kontrakt "związał nam w dużej mierze ręce". "Tak, to są poważne obciążenia finansowe. My szczególnie - mówię tutaj o Polsce - mamy w tej chwili napięcia finansowe związane z napływem uchodźców, więc też czujemy, że w skali Unii mamy pewne prawo do oczekiwania, że specjalne instrumenty, które będą dawały nam, chociażby większą elastyczność w takich kontraktach, będą dla nas projektowane i będzie pewna swoboda" - zaznaczył minister.

Dopytywany był, czy oznacza to, że szczepionki jednak do Polski dotrą. "Chcę państwu powiedzieć, że w zeszłym tygodniu, pod koniec zeszłego tygodnia skorzystaliśmy z klauzuli siły wyższej i poinformowaliśmy zarówno Komisję Europejską, jak i głównego producenta szczepionek, że odmawiamy przyjmowania tych szczepionek, odmawiamy również wykonywania płatności. Rzeczywiście konsekwencją tego będzie konflikt prawny, który już ma miejsce" - poinformował Niedzielski.

Pytany, czy oznacza to wypowiedzenie kontraktu przez Polskę szef MZ powiedział: "Ten kontrakt ma tak specyficzną konstrukcję, bo przypomnę, że on jest między Komisją a producentami, że rzeczywiście nie ma takiego wprost wypowiedzenia, bo my nie jesteśmy bezpośrednio stroną. To jest taka deklaracja, która mówi o dalszej naszej linii postępowania" - wyjaśnił.

"My jesteśmy bardzo rozczarowani zarówno postawą Komisji, jak i producentów. O producentach mówiłem, że nie wykazują żadnej elastyczności, przyjmują po prostu wygodną pozycję, że jest zakontraktowane, proszę brać, proszę kupować. Nawet jak dyskutowaliśmy o takich etycznych wymiarach, że te moce produkcyjne, które są w tej chwili wykorzystywane na preparaty, powinny być skierowane, chociażby na inne leki. To są też bardzo często zaawansowane technologie" - mówił Niedzielski.

Minister zdrowia zapytany został, na jakie kwoty opiewają te kontrakty. "To są miliardy złotych. Ten nasz kontrakt z tylko jedną firmą to jest 6 mld zł do końca 2023 r., a w tym roku to są ponad 2 mld" - poinformował.

"My rozmawiając - tak jak mówiłem - z producentem żądaliśmy, czy oczekiwaliśmy zmian tego kontraktu, elastyczności, a z kolei z Komisją rozmawiając mówiliśmy, że Polska, która jest w sytuacji takiej, że pomagamy uchodźcom z Ukrainy, powinna mieć specjalne instrumenty. Więc albo komisja wydzieli jakieś środki, które nam będą pomagały na zasadzie solidaryzmu europejskiego finansować uchodźców, bo to nie jest tylko obowiązek Polski..." - zaznaczył. Podał, że Polska wystąpiła o środki na ten cel.

"Razem z 11 krajami zwróciłem się z prośbą do Komisji Europejskiej, do pani komisarz Kyriakides o to, by kraje europejskie, które przyjmują uchodźców mogły korzystać ze specjalnego wydzielonego funduszu europejskiego przeznaczonego na refinansowanie kosztów opieki zdrowotnej" - poinformował.

Odniósł się do stwierdzenia, że działania Polski oznaczają, że od głównego producenta, czyli koncernu Pfizer i od żadnego innego producenta szczepionek nie przyjmie i nie zapłaci za nie.

"Zaczęliśmy od Pfizera. W kolejnych dniach, w kolejnych tygodniach będziemy rozmawiali z kolejnymi firmami. Mamy nadzieję, że one wykażą większą elastyczność" - powiedział Niedzielski. "Jeżeli nie będziemy widzieli elastyczności po drugiej stronie, to będziemy musieli też używać najbardziej surowych instrumentów prawnych" - dodał.

KE o słowach Niedzielskiego: państwa UE są związane zobowiązaniami wynikającym z kontraktu na szczepionki

Państwa unijne są związane zobowiązaniami wynikającymi z kontraktu na szczepionki, ale Komisja Europejska oczywiście rozumie trudną sytuację, w jakiej znalazła się Polska - powiedział we wtorek w Brukseli rzecznik KE Stefan De Keersmaecker, pytany o wypowiedź ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, że Polska odmawia przyjęcia kolejnych szczepionek przeciw COVID-19 i zapłacenia za nie.

„Zostaliśmy poinformowani przez polskie władze o tej decyzji. (…) Kraje członkowskie są związane zobowiązaniami wynikającymi z kontraktu (na szczepionki - PAP), ale Komisja Europejska oczywiście rozumie trudną sytuację, w jakiej znalazła się Polska” – powiedział De Keersmaecker na konferencji prasowej. Jak dodał, KE będzie starać się ułatwiać rozmowy między polskimi władzami a firmą, „by znaleźć pragmatyczne rozwiązanie dla tej specyficznej sytuacji, z którą konfrontuje się kraj (Polska)”.

Z Brukseli Łukasz Osiński 

(PAP)

Autorka: Danuta Starzyńska-Rosiecka

dsr/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (63)

dodaj komentarz
talmudd
talmud

nie podskakiwać nie drażnić hegemona......LMAO.......bo to się może bardzo złe skończyć.......LOL
itso_ptymistyczna_inflacja
0 zaskoczenia tak miało być
antek10
Po co pisiorze tyle tego zamawiałeś?
pandpio
Tez jestem ciekaw dlaczego zamowili kilkukrotnie wiecej niż jest ludzi w kraju.
kenn
2x więcej towaru = 2x większa łapówka
chenoch
Jak się można było tak pomylić? Przecież to dwudawkowa szczepionka, a Polaków jest 36 mln. Do tego dochodzą inne szczepionki pozamawiane, ale chyba nie są to skomplikowane operacje arytmetyczne, a jeśli nawet to przy tych kwotach można było parę złoty w kalkulator zainwestować.
boris-vodka
AmberGold przy tych PISowcach od SKOKów na pieniądze Polaków to drobiazg
dsilwon
Jakby na to nie patrzeć to PIS przyczynił się do defraudacji kilku miliardów PLN w ramach naszego zdrowia.
zoomek
To prawda ale weź zobacz że w tej sprawie ta niby opozycja to była murem za tą PLANdemiczna patologią, poza wyjątkami z Konfy.
antek10 odpowiada zoomek
Tak było a LSD chciało przymusowo wszystkich szczepić.

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki