Na razie nie widać oznak do wyraźnego i trwałego nasilenia tendencji inflacyjnych w dłuższym okresie mimo zewnętrznych i krótkookresowych szoków – czytamy w raporcie Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych.


Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych podało, że Wskaźnik Przyszłej Inflacji, prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych, we wrześniu 2026 r. wzrósł do 87,1 pkt. z 86,9 pkt. w sierpniu, czyli o 0,2 punktu.
„To drugi miesiąc wzrostu wskaźnika o niewielkich wartościach, łącznie nie przekraczających 1 punktu. Pomimo występowania częstych zewnętrznych i krótkookresowych szoków, oddziałujących na równowagę popytowo podażową i wywołujących wzrost cen wybranych grup towarów, na razie nie widać oznak do wyraźnego i trwałego nasilenia tendencji inflacyjnych w dłuższym okresie” – czytamy w raporcie BIEC.
Dodano w nim, że oczekiwania inflacyjne konsumentów i przedstawicieli przedsiębiorstw produkcyjnych uległy stabilizacji. Są też na niższym poziomie niż w pierwszej połowie br.
„Menadżerowie z firm sektora przetwórstwa przemysłowego nie zmienili w stosunku do ubiegłego miesiąca swych oczekiwań co do własnej polityki cenowej na najbliższe kilka miesięcy. W badaniach GUS nadal przeważa odsetek firm planujących podwyżki cen nad odsetkiem firm planujących ich obniżenie, jednak stopniał on z blisko 20 punktów procentowych w kwietniu br., czyli tuż po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie, do około 8 punktów w sierpniu br. Najczęściej na konieczność podwyżek wskazują producenci maszyn i urządzeń, sprzętu transportowego oraz przedstawiciele branży papierniczej” – napisali ekonomiści BIEC.
Dodali, że rozkład oczekiwań inflacyjnych polskich konsumentów od czerwca br. nie zmienia się znacząco. Blisko połowa respondentów spodziewa się wzrostu cen w tempie dotychczasowym, około 20 proc. przedstawicieli konsumentów uważa, że ceny pozostaną na dotychczasowym poziomie a około 9 proc. respondentów spodziewa się ich przyspieszonego wzrostu.

„Wskaźnik cen surowców publikowany przez IMF po dwóch miesiącach względnej stabilności, w sierpniu ponownie wzrósł, głównie za sprawą rosnących cen gazu i ropy naftowej. Gaz podrożał w ciągu ostatniego miesiąca o blisko 12 proc. zaś ropa ponad 8 proc. Drożeją również metale kolorowe i szlachetne. Surowce żywnościowe drożeją w tempie umiarkowanym o około 1 proc. w skali miesiąca” – podano w raporcie BIEC. (PAP)
ms/ mick/




























































