REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Niedziela - dzień handlu czy odpoczynku?

Barbara Sielicka2009-10-02 15:26
publikacja
2009-10-02 15:26
Zakaz handlu w niedziele i święta obowiązuje m. in. w Niemczach i Austrii. Od tej zasady stosowane są jednak wyjątki, pozwalające na sprzedaż określonych grup towarów, w określonych miejscach lub w określony sposób. W Polsce już od wielu lat trwa dyskusja na temat tego zakazu. Ludzie nie są przyzwyczajeni do sklepów zamkniętych w niedziele. Czy więc przepis zakazujący handlu w niedziele jest potrzebny?


Obecnie sklepy muszą być zamknięte w czasie 12 najważniejszych świat w roku. Chodzi m. in. o Nowy Rok, Wielkanoc, Święto Niepodległości, czy też o Boże Ciało. Uchwalony przez Sejm zakaz dotyczy tylko "placówek handlowych", czyli sklepów, które zatrudniają pracowników na podstawie umowy o pracę. Oznacza to, że w te dni handlować mogą jednoosobowe firmy, za ladą których stanie sam właściciel. Handel mogą również prowadzić stacje benzynowe i apteki.

NSZZ Solidarności chce jednak, aby zakaz handlu wprowadzić również w niedzielę po godz. 12. Pracuje już nawet nad projektem takiej ustawy, który ma zakazywać handlu, a nie tylko pracy w handlu. W efekcie, w niedziele pracować nie będą mogli nie tylko pracownicy, lecz także pracodawcy, czy też osoby zatrudnione przez nich na umowę zlecenie. Solidarność liczy, że ich propozycje poprą nie tylko kluby parlamentarne ale również i sami pracodawcy.

Ile osób, tyle opinii na temat. Są zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy. Za wprowadzeniem nowych przepisów są przede wszystkim osoby, którzy wyznają poglądy prorodzinne i prochrześcijańskie. Wskazują na potrzebę poświecenia tego dnia rodzinie. Pracownicy chcą dnia wolnego od pracy, jednocześnie boją się utraty zatrudnienia. Również część pracodawców przychyla się do tej zmiany twierdząc, że obrót w małych sklepach po południu jest i tak znikomy.

Większość handlarzy jest jednak przeciwna wprowadzeniu tego zakazu. Może to bowiem spowodować spadek popytu, a to w konsekwencji obniży dynamikę PKB. Istnieje również niebezpieczeństwo wzrostu bezrobocia. Pracodawcy mogą bowiem być  zmuszeni do zwolnienia pracowników, gdy zmniejszą się ich dochody. Właściciele szczególnie małych sklepów wskazują, że zakaz handlu w niedziele zmniejszy ich obroty, a nie obniży ich kosztów. W końcu i tak muszą płacić czynsz, czy też rachunki za energie, którą pobierają chłodnie i lodówki.

Poza tym wielu z nich nie będzie opłacało się otwierać sklepów tylko na parę godzin. Dotyczy to również sieci supermarketów. Co jednak ze stacjami paliw? Czy zakaz handlu w niedziele również i je obejmie? Zdaniem Państwowej Inspekcji Pracy są to placówki usługowe i ze względu na użyteczność społeczną powinny być otwarte w święta oraz w niedziele. W te dni pracować mogą też osoby zatrudnione w aptekach, restauracjach czy hotelach.

Należy dodać, że kraje takie jak Francja i Niemcy powoli odchodzą od tego zakazu. W Polsce natomiast, mimo licznych sprzeciwów, wciąż trwają prace nad ustawą nakazującą zamykanie sklepów w niedziele. Warto się jednak zastanowić, dlaczego polscy związkowcy nie uczą się na błędach innych państw, który taki zakaz wprowadziły, a teraz się z tego wycofują.

Pracownicy i pracodawcy przyzwyczaili się do tego, że większość placówek handlowych jest zamknięta w święta. Zupełnie inną sprawa jest jednak rozszerzenie zakazu również na wszystkie niedziele. Obecnie właściciel sklepu, który nie przestrzega przepisów i każe pracować podwładnemu w święta naraża się na grzywnę w wysokości nawet 30 tys. zł.

BS 
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Przedterminowych wypłat z PPK jest za dużo? Współtwórca programu: nie można podważyć zaufania do całego systemu
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~Te
Sklepy w niedziele powinny być zamknięte. Kto nie musi iść do pracy w niedziele na 12 godzin to jest mu to obojętne ale pomyślmy o tych którzy muszą pracować. 6 dni handlu zupełnie nam wystarczy!!!!!!!!!!!!!!
~citizen
statystyczny Polak Katolik w tygodniu po pracy pije, więc przynajmniej połowę niedzieli poświęci rodzinie - dobry pomysł
~Wierzbno
Czy handlowcy to grupa wyróżniona ?? Związkowcy to jednak matoły. Po pierwsze nie pracuje się w każdą niedzielę. Po drugie to są usługi. Po trzecie jak ktoś nie chce pracować, niech idzie gdzie indziej.
A z ludźmi pracującymi w kinach, teatrach, call - center, centrach rozrywki itp ?? Teoretycznie nie muszą pracować, bo ich praca
Czy handlowcy to grupa wyróżniona ?? Związkowcy to jednak matoły. Po pierwsze nie pracuje się w każdą niedzielę. Po drugie to są usługi. Po trzecie jak ktoś nie chce pracować, niech idzie gdzie indziej.
A z ludźmi pracującymi w kinach, teatrach, call - center, centrach rozrywki itp ?? Teoretycznie nie muszą pracować, bo ich praca nie jest niezbędna, a nie jest (w większości) za pieniądze podatników, prawda ??
A jednak pracują. Ale za weekend mogą odpocząć w inny dzień lub mieć kolejny weekend wolny. I nie narzekają, bo taki tryb pracy. Więc niech Państwo aż tak się nie wtrąca. Gdyby klientów nie było, sklep nie byłby otwarty. Proste. Sam pracuję w usługach (nie w handlu, ale też lekko nie jest) i pracuję nieraz w sobotę i niedzielę - wolałbym weekendy wolne, ale wiedziałem, na co się godzę, a dzień wolny w tygodniu również można pożytecznie wykorzystać. Mimo wszystko i tak poszukuję innej pracy ;)
PS. Zastrzegam, że nie mówię tutaj o zawodach typu policja, straż, energetyka, szpital itp. :)
~uomo
We Francji byłem w 1986 roku - już wtedy obowiązywał tam zakaz handlu w niedzielę. Mamuty w niedziele spały. Jeżeli Francuzi myślą o zmianie tych przepisów po 23 latach, a do tej pory ich gospodarka się rozwijała normalnie to chcę abyśmy też tego zakazu spróbowali na własnej skórze. Zobaczymy, czy jest tak źle, jak nas straszą!We Francji byłem w 1986 roku - już wtedy obowiązywał tam zakaz handlu w niedzielę. Mamuty w niedziele spały. Jeżeli Francuzi myślą o zmianie tych przepisów po 23 latach, a do tej pory ich gospodarka się rozwijała normalnie to chcę abyśmy też tego zakazu spróbowali na własnej skórze. Zobaczymy, czy jest tak źle, jak nas straszą! Nie wierzę!

Zakaz handlu w niedzielę po 12.00 to świetny pomysł- daje szansę zrobienia zakupów tym którzy pracują w tygodniu , zapominalskim, a także "spaceru" po centrum handlowym dla tych, którzy nie mają pomysłu na swoje życie. Krótko, szybko ,konkretnie i potem wolne dla wszystkich.Można pojechać za miasto ,zwiedzić okolice ,odwiedzić znajomych, pobyczyć się, wyspać, samemu zadecydować co można zrobić, życie nabierze kolorów dla wszystkich ,nie tylko dla uprzywilejowanych wybranych.

Ograniczenie handlu w niedziele po 12.00 uderzy oczywiście tylko i wyłącznie w największe sklepy, bo popołudniami w niedzielę w małych i tak nie ma klientów. Będzie to ewidentne wyrównanie szans. Co do obrotów , jako właściciel sklepu ( nie małego) zauważyłem że wzrost obrotów przed i po np. świętach wyrównuje brakujące dni handlowe, tak więc nie będzie żadnych strat ekonomicznych. Popyt może wręcz wzrosnąć np w usługach, turystyce krajowej, bo ilość ludzi wypoczywających i chcących wydać swój grosz na siebie i rodzinę radykalnie wzrośnie. Od pierwszego dnia pracy swoich sklepów popierałem ten pomysł - wiedzą o tym wszyscy moi pracownicy i..... być może po 12 latach pracy doczekają się tego przywileju. Ja oczywiście w niedzielę nie pracuję ,bo robią to za mnie ludzie:))) Tak więc nie będę bezpośrednio korzystać z tych zmian.:)

Jestem jak najbardziej za- tylko czemu tak późno. Wolne niedzielne popołudnia dla wszystkich , nie tylko dla urzędników i innych przekładających papierki na biurkach. W KOŃCU!!!!!!!!!!!
~ważne
Nie pamiętam kiedy mogłam zaprosić córkę z jej rodziną na niedzielny obiad...a i ona nie pamięta kiedy ze swoją rodziną była na wspólnym spacerze????niech wreszcie to wszystko si,e wyjaśni ,a więcej zadowolenia w rodzinie to lepsze efekty w pracy....
~sss
Jesli chcemy powielac wzorce zachodnie to musimy sie liczyc na wzrost pkb taki jak w krajach zachodu powiekszony minimalnie o korzysci plynace z transferow technologii. w ten sposob nie dogonimy gospodarczo zachodu i z pewnoscia nie bedziemy waznym graczem w tej czesci europy. a to zemsci sie ze strony wschodu. mam nadzieje, ze wtedy Jesli chcemy powielac wzorce zachodnie to musimy sie liczyc na wzrost pkb taki jak w krajach zachodu powiekszony minimalnie o korzysci plynace z transferow technologii. w ten sposob nie dogonimy gospodarczo zachodu i z pewnoscia nie bedziemy waznym graczem w tej czesci europy. a to zemsci sie ze strony wschodu. mam nadzieje, ze wtedy te zwiazkowe mendy stac beda w pierwszej linii na froncie
~Czerwony Prostokąt
Mój szefunio mówił: musicie napier...ć....
~ojoj
akurat ten co pisze ten artykuł sam w niedziele nie pracuje , a chciałby ,żeby inni pracowali ,co za dziwak.
infinum
Czy Ty umiesz czytać ze zrozumieniem?

Nie chce żeby inni pracowali, tylko żeby MOGLI pracować jeśli chcą, bo uznają że im się to opłaca. Czy szkoły wypuszczają już takich nieuków, co nie widzą tak fundamentalnej różnicy? Koniec świata.
~poszukiwacz
2 Mojż. 20:8 - "Pamiętaj o dniu sabatu, aby go święcić". Dajmy spokój dyskusjom na temat wolnej niedzieli. Nigdy nie była ona dniem świętym ani dniem odpoczynku w oczach Pana Boga. Przywróćmy raczej sobocie jej dawny, wczesnochrześcijański wymiar dnia poświęconego na odpoczynek, jeśli już się kierujemy wartościami chrześcijańskimi 2 Mojż. 20:8 - "Pamiętaj o dniu sabatu, aby go święcić". Dajmy spokój dyskusjom na temat wolnej niedzieli. Nigdy nie była ona dniem świętym ani dniem odpoczynku w oczach Pana Boga. Przywróćmy raczej sobocie jej dawny, wczesnochrześcijański wymiar dnia poświęconego na odpoczynek, jeśli już się kierujemy wartościami chrześcijańskimi przy tworzeniu prawa świeckiego.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki