Amerykański sejsmolog Youlin Chen, badający zjawiska towarzyszące próbom jądrowym w Korei Północnej, od blisko dwóch lat jest więziony w Chinach i czeka na proces pod zarzutem szpiegostwa – poinformowała we wtorek agencja Reutera. Według władz USA naukowiec jest przetrzymywany bezprawnie.


Urodzony w Chinach 54-letni Chen, który obywatelstwo USA uzyskał w 2011 roku, został aresztowany 5 listopada 2024 r. na lotnisku w Pekinie, gdy przygotowywał się do powrotu do Bostonu.
Jak podał Reuters, powołując się na relację żony naukowca, Yufang Rong, był on przesłuchiwany ponad 100 razy. Mimo że jego badania były jawne i dotowane przez rząd USA, Pekin postawił sejsmologowi zarzut szpiegostwa, za który grozi mu dożywocie lub kara śmierci - zauważyła agencja.
Żona naukowca obawia się, że wyrok w tej sprawie jest z góry przesądzony przez chińskie władze. „I tak go skażą, a proces odbędzie się za zamkniętymi drzwiami” – przewidywała.
Według cytowanych przez Reutersa ekspertów władze w Pekinie interesują się wiedzą Chena na temat wykrywania podziemnych eksplozji. W ich ocenie Chiny mogłyby wykorzystać jego ekspertyzę do doskonalenia technik maskowania własnych testów nuklearnych.

W marcu Departament Stanu USA oficjalnie uznał, że mężczyzna został „bezprawnie zatrzymany”, co obecnie czyni jego uwolnienie priorytetem dla dyplomacji. Choć według relacji żony naukowca prezydent USA Donald Trump osobiście interweniował w sprawie przetrzymywanego mężczyzny u chińskiego przywódcy Xi Jinpinga, Chin władze nie podjęły dotąd żadnych działań, a Waszyngton nie potwierdza, że rozmowy w tej sprawie się odbyły.(PAP)
krp/ akl/





























































