Najbardziej oburzają mnie płatne urlopy dla poratowania zdrowia

- Rząd kpi z nas, karmiąc nas informacjami, że należy pracować do 67 roku życia, ale nie szuka oszczędności tam, gdzie powinien, czyli w systemie oświaty - twierdzi Józef Krawczyk, starosta oświęcimski.

Korporacje samorządowe forsują zmiany w Karcie Nauczyciela. Uważa Pan, że mają one szanse sprawdzić się w praktyce?

Józef Krawczyk, starosta oświęcimski, były prezydent Oświęcimia: Obowiązująca dziś Karta Nauczyciela to anachronizm, z którym należy się pożegnać. Nieporozumieniem jest chociaż dodatek wiejski. Dlaczego nie przyznać go nauczycielowi z niewielkiej dzielnicy Oświęcimia, skoro nie różni się ona niczym od jakiejś wioski? Mam na myśli podobny dostęp do komunikacji publicznej lub ośrodków zdrowia.

Które z udogodnień dla nauczycieli należy jak najpilniej zlikwidować?


Wśród przywilejów, jakimi cieszy się ta grupa społeczna najbardziej oburzają mnie płatne urlopy dla poratowania zdrowia. Korzystanie z tej możliwość urosło do rozmiarów olbrzymiej epidemii. Prawo umożliwia je nauczycielom, więc powstaje coś na kształt grafiku takich urlopów w szkołach. To niedorzeczne. Niejeden pracownik branży przemysłowej czy rolniczej też powinien mieć szansę skorzystania z takiej formy podreperowania zdrowia. A tam warunki pracy wcale nie należą do łatwiejszych niż w przypadku oświaty.

Nauczyciele otrzymują średnie wynagrodzenie mimo tego, że przebywają na zwolnieniu lekarskim. Żadna inna branża na taki dobrobyt nie może sobie pozwolić.

 Ile osób w tym roku zdecydowało się w powiecie skorzystać z takiego urlopu?

Z całą stanowczością mogę stwierdzić, że około 10 procent kadry nauczycielskiej powiatu oświęcimskiego przebywa na takim urlopie. Rząd kpi z nas karmiąc nas informacjami, że należy pracować do 67 roku życia, ale nie szuka oszczędności tam, gdzie powinien.

Według części samorządowców średnie wynagrodzenia nauczycieli powinny być negocjowane na poziomie organu prowadzącego. Czy zgadza się Pan z tą opinią?

Absolutnie nie. Państwo nie powinno cedować tego obowiązku na samorządy. Negocjowanie średnich pensji powinno odbywać się na poziomie rządu. W przeciwym razie powiaty będą narażone na dopłaty na oświatę. Nam szczęśliwie udało się ograniczyć te wydatki z 6 mln złotych w zeszłym roku na niespełna 2 mln złotych. Zdaję sobie sprawę z tego, że nauczyciele nie pracują 18 godzin tygodniowo, ale ich pensja powinna zostać wyliczona w oparciu o algorytm czasu pracy. 

Katarzyna Nylec

http://www.portalsamorzadowy.pl/rozmowa-tygodnia/najbardziej-oburzaja-mnie-platne-urlopy-dla-poratowania-zdrowia,30786.html
Źródło: Portal Samorządowy

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne