Z 61 milionów imigrantów, którzy mieszkają w USA, trzech na czterech przybyło do tego kraju legalnie - głosi opublikowany w poniedziałek raport Centrum Studiów nad Imigracją z siedzibą w Waszyngtonie.
Według raportu w grudniu 2015 roku w Stanach Zjednoczonych było ponad 61 milionów imigrantów i ich nieletnich dzieci urodzonych w tym kraju. 45,3 mln przebywało legalnie, a tylko jeden imigrant na czterech - bez niezbędnych dokumentów.
Tak więc jeden na każdych pięciu obecnych mieszkańców USA jest imigrantem lub dzieckiem ojca-imigranta, które nie ukończyło jeszcze 18. roku życia.
Dane te silnie kontrastują z tymi z 1970 roku, kiedy jeden imigrant przypadał na 15 mieszkańców Stanów Zjednoczonych.
W 1970 roku w kraju było tylko 13,5 milionów przybyszów z zewnątrz, wliczając w to ich dzieci - napisał w komunikacie wydanym z okazji publikacji dokumentu jego autor Steven A. Camarota.

Z raportu wynika też, że populacja imigrantów rosła w USA w ciągu ostatnich 45 lat sześć razy szybciej niż całej ludności kraju. W tym okresie liczba nowo przybyłych wzrosła o 353 proc., podczas gdy całej ludności tylko o 59 proc.
Szczególnie zaskakujący jest w niektórych stanach wzrost liczby ludności hiszpańskojęzycznej, znacznie wyższy niż ludności w ogóle.
Raport Centrum Studiów nad Imigracją został ogłoszony w czasie, gdy jest ona jednym z ważnych tematów kampanii przed wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych.
Temat ten jest szczególnie eksploatowany przez Republikanów: w ich kampanii lider wyścigu Donald Trump prowadzi krucjatę przeciwko nielegalnym przybyszom z Meksyku.(PAP)
ik/ mc/





























































