Nowojorskie indeksy giełdowe rozpoczęły wtorkową sesję w okolicach poniedziałkowego zamknięcia, ale w drugiej części dnia na rynek wróciły solidne spadki. Indeks Dow wszedł w obszar korekty. Liderami zniżek były spółki technologiczne.
Dow Jones Industrial na zamknięciu spadł o 1,43 proc. do 23.857,71 pkt.
S&P 500 stracił 1,73 proc. i wyniósł 2.612,62 pkt.
Nasdaq Comp. zniżkował o 2,93 proc. do 7.008,81 pkt.

Spadki nastąpiły dzień po tym, jak Wall Street zanotowała najmocniejsze od ponad 2 lat dzienne wzrosty.
Liderami spadków były we wtorek spółki technologiczne.
Akcje Facebooka straciły na wartości ponad 5 proc. po tym, jak Bank of America Merrill Lynch po raz drugi w ciągu ostatnich pięciu dni obniżył dla nich cenę docelową.
Prezes Facebooka Mark Zuckerberg nie zamierza stawić się ani przed brytyjskim, ani amerykańskim parlamentem w związku z wątpliwościami deputowanych po aferze z wyciekiem danych użytkowników portalu społecznościowego, które były później wykorzystywane do wpływania na preferencje polityczne Amerykanów.
Notowaniom spółek technologicznych zaszkodziły także informacje agencji Reuters, że Nvidia tymczasowo zawiesiła testy samochodów bezzałogowych. Akcje Nvidii zniżkowały 7 proc.
Twitter zniżkował 11 proc., gdyż inwestor specjalizujący się w krótkiej sprzedaży Andrew Left poinformował, że postawił on na spadek kursu akcji tej firmy. "Wszystko się zmieniło, każdy mówi o prywatności danych. Twitter jest dużo bardziej narażony na zagrożenia niż Facebook" - powiedział Left.
Ze spółek wchodzących w skład indeksu Dow Jones najgorzej zachowywał się Microsoft.
Netflix spadł ponad 5 proc.
Inwestorzy wchodzą w ostatni tydzień I kwartału z większym optymizmem co do kierunku, w którym zmierza globalna konfrontacja w polityce handlowej.
Deklaracje chińskich i amerykańskich polityków wysokiego szczebla wskazują na początku tygodnia na możliwość uniknięcia wyniszczającej wojny na taryfy.
Łagodniejszy niż dotychczas przekaz wysłał sam prezydent Donald Trump. W interpretacji obserwatorów, prezydent USA zasugerował, że międzynarodowe sprawy handlowe będą załatwiane kanałem negocjacji, a nie jednostronnych działań.
"Rozmowy handlowe trwają z wieloma krajami, które przez wiele lat nie traktowały USA fair. Ale na końcu wszyscy będą szczęśliwi" - napisał w nocy z poniedziałku na wtorek Trump.
Koncyliacyjne sygnały nie oznaczają jednak, że ograniczenia nie zostaną nałożone w innych niż handel dziedzinach.
Administracja D. Trumpa pracuje nad wprowadzeniem obostrzeń dla chińskich inwestycji w amerykański sektor technologiczny z wykorzystaniem m.in. przepisów stosowanych w stanach nadzwyczajnych - dowiedział się we wtorek po południu Bloomberg. Bariery mają dotyczyć np. branży półprzewodników i sieci 5G.
Niedługo przed depeszą BBG, na ograniczenia w chińskich inwestycjach wskazał sekretarz handlu USA Wilbur Ross.
Sekretariat skarbu USA ma do drugiej połowy maja przedstawić Donaldowi Trumpowi plan ochrony wrażliwych gałęzi przemysłu i technologii, w celu ochrony przed chińskim kapitałem. (PAP)
tus/ rsw/ pr/ mkj/































































