Mocne zachowanie WGPW mimo bardzo złej sytuacji na świecie
Niemrawa sesja, a zanosiło się na „nerwówkę”. Początek był właśnie niesamowicie nerwowy. Spadek, szybki ruch do góry (szczególnie mocny PKN) i uspokojenie połączone z osuwaniem kursów. Potem jednak bardzo duże spadki w Eurolandzie, które na nasz rynek sprowadziły niezbyt dużą przecenę. Rozpoczęła KGHM. Wydaje się, że to jeden z funduszy postanowił odchudzić portfel – nie było widać naśladowców.Spadek trwał krótko i od 11.15 rynek zaczął się stabilizować nieco pod 1380 pkt. Od 13.30 do końca pierwszej połowy meczu prawie nie było transakcji. W tym czasie indeksy w Eurolandzie mocno zniżkowały (blisko 3%). Właściwie taka nuda trwała do końca sesji. Bardzo słabo zachowywała się KGHM i sektor TMT. Złe zachowanie rynków w USA na otwarciu nie wywołało prawie żadnej reakcji, co dobrze świadczy o naszym rynku.
Wnioski? Nasze fundusze zachowywały godną podziwu zimną krew. Nie boją się sytuacji na świecie i uważaj ją za chwilową. Dlatego nie było podaży a obrót był symboliczny. Zarządzający oczekują wzrostów pod ożywienie gospodarcze (którego zapewne już nie będzie) i nie pozbywają się akcji. W tej sytuacji byle odbicie na świecie znowu da spory wzrost, ale... powinien to być wzrost dystrybucyjny o ile nie zmienią się fundamenty rynku amerykańskiego. A nie zanosi się na to.
W obrazie technicznym większych zmian nie widać. WIG-20 nadal między 1360 a 1390 pkt. Wybicie zadecyduje o kierunku. WIG spadł, ale na razie można to traktować jako ruch powrotny po wybiciu. Naruszenie 15.700 było za małe, żeby zdyskwalifikować wczorajsze wybicie.































































