Godzinowa stawka godzi w profesje rozliczane prowizyjnie i ryczałtowo. Pracodawcy mają katalog zawodów, które chcą wyłączyć z ustawy.
To była licytacja jak w „Wielkim Szu”. Pod koniec września 2015 r. premier Ewa Kopacz zapowiedziała, że jeśli wygra wybory, rząd wprowadzi minimalną stawkę godzinową w wysokości 12 zł. Przelicytowała ją Beata Szydło, która natychmiast obiecała tyle samo i od razu złożyła projekt ustawy. Potem rozbiła bank i już jako premier w exposé zapowiedziała, że minimalna stawka zacznie obowiązywać już od 1 lipca 2016 r. Trwają konsultacje społeczne nad projektem ustawy o minimalnym wynagrodzeniu, przygotowanym przez resort pracy.
W lutym dwa razy radziła nad nim Rada Dialogu Społecznego, ale strony rozeszły się bez porozumienia. Przedstawiciele związków zawodowych uznali, że ustawa nie rozwiązuje problemu umów śmieciowych, łatwo będzie ją obejść i należy skupić się głównie na zmianie Kodeksu pracy. Organizacje pracodawców natomiast dowodziły, że rynek pracy jest bardziej złożony, niż się wydaje autorom projektu. Chodzi głównie o problem z wyliczeniem czasu zatrudnienia pracowników wynagradzanych prowizyjnie. Najprostszy przykład to osoba roznosząca ulotki, która pracuje nie na godziny, lecz na akord i dostaje zapłatę od liczby ulotek.
Prowizyjna armia
Pracodawcy wystąpili więc do resortu o wyłączenie spod rygorów ustawy profesji rozliczanych prowizyjnie. Do końca minionego tygodnia mieli przygotować listę zawodów, w których stawkę godzinową trudno zastosować, a może być ona wręcz krzywdząca dla zatrudnionego. Prace się wydłużyły i zestawienie zawodów kwalifikujących się do wykluczenia dopiero się tworzy.
Konfederacja Lewiatan stanowisko ma przesłać dzisiaj.

— Sprzedaż bezpośrednia, doradcy podatkowi, część informatyków, doradców finansowych, ubezpieczeniowych i wiele innych specjalności zostanie bezpośrednio dotkniętych przez ustawę. Chodzi o wszystkie rodzaje prac rozliczanych z efektów, a nie czasu poświęconego na ich wykonanie. Dotyczy to zarówno osoby roznoszącej ulotki, jak też informatyka realizującego konkretne zlecenie — wylicza dr Grażyna Spytek-Bandurska, ekspert Lewiatana.
Trudno oszacować liczbę pracowników rozliczanych ryczałtem lub według stawki prowizyjnej, ale tylko w firmach prowadzących sprzedaż bezpośrednią, jak np. Avon, Herbalife, jest ich kilkaset tysięcy.
Czytaj więcej w dzisiejszym "Pulsie Biznesu".






























































