REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Między kryzysem a zapaścią, między Koreą a Włochami

Ignacy Morawski2020-03-12 10:27główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2020-03-12 10:27
Dodaj Bankier.pl w Google

Biorąc pod uwagę wydarzenia w Polsce i Europie można założyć, że w tym momencie polska gospodarka się kurczy. Objawy paniki wskazują, że ludność znacząco redukuje wydatki na cokolwiek innego niż żywność, a zamknięcie szkół oznacza, że duża część pracowników będzie wyłączona z aktywności. Rozwój epidemii w Europie Zachodniej oznacza, że tam również występują lub wystąpią podobne efekty, więc dojdzie do poważnych zakłóceń w całym handlu międzynarodowym.

Między kryzysem a zapaścią, między Koreą a Włochami
Między kryzysem a zapaścią, między Koreą a Włochami
fot. SOE ZEYA TUN / / Reuters

To, czy wchodzimy w recesję, a jeżeli tak – to czy ona będzie długa, zależy w tym momencie wyłącznie od przebiegu epidemii. A w jej przebiegu dwa parametry wydają się mi kluczowe: nachylenie krzywej nowych zakażeń oraz wskaźnik śmiertelności. W obu przypadkach możemy wyróżnić dwie skrajne ścieżki, które obserwujemy w innych krajach. Zjawiska te są pokazane na poniższych wykresach.

fot. / / SpotData
fot. / / SpotData

Z jednej strony, mamy ścieżkę koreańską, która oznacza znaczący wzrost liczby zakażeń przez ok. trzy tygodnie, a później odwrócenie tendencji i powolny spadek nowych infekcji. W tej ścieżce niska jest też śmiertelność, co sprawia, że kraj może funkcjonować w miarę normalnie. Na przykład dane z Korei pokazują, że w ciągu pierwszej dekady marca kraj ten zwiększył eksport. Może być oczywiście przejściowy efekt realizacji wcześniejszych zamówień, ale mimo wszystko pokazuje to, że obrót gospodarczy nie został zamrożony. Przy dużej liczbie zakażeń ale niskiej śmiertelności panika ludności jest ograniczona, a kraj nie przechodzi kryzysu humanitarnego.

Z drugiej strony, mamy ścieżkę włoską, która oznacza znacznie większy i dłuższy wzrost liczby nowych zakażeń oraz znacznie wyższą śmiertelność. W tej ścieżce kraj wchodzi praktycznie w stan wyjątkowy, ludność jest zmuszona do pozostawania w domu, system szpitalny traci zdolność do realizacji wszystkich swoich funkcji, część obrotu gospodarczego jest całkowicie zamrożona.

Patrząc na inne kraje, jedne przypominają bardziej ścieżkę koreańską (np. Niemcy), inne – włoską (np. Hiszpania). Ale na razie za wcześnie, by wyrokować, który scenariusz jest realizowany. Sądzę, że pójście ścieżką włoską oznaczałoby dla Europy kryzys o rozmiarach tego z 2008/2009 r. Pójście ścieżką koreańską mogłby być łagodniejsze, ponieważ zakładam, że część paniki ludności mogłaby w miarę szybko ustąpić.

Wakacje na giełdzie

Wchodzimy w krytyczne 7-10 dni.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (19)

dodaj komentarz
jedkow
A co dopiero pan Morawski pisal, ze to żdne zagrozenie ten wirus bo smiertlenosc to od 1-2%. Wytknalem panu wowczas panie ignacy kochany, ze to ponad 3% i ze nie ma co tego igrnowac. No patrz pan jak sie to zmienia...
filip2222
A jak tam z poziomem praworządności w Polsce i kwestią niezależnych sądów? Czy chwilowo nie grzejemy tego tematu zajeci zakupami kaszy i mydła?:)
lenon
Obserwując zachowania różnych grup społecznych podczas tej epidemii należy stwierdzić, że zdecydowanie najbardziej panikującą grupą społeczną jest branża finansowo-maklerska.
karbinadel
Otóż ta branża zarabia głównie wtedy, gdy są duże ruchy - i niekoniecznie muszą to być ruchy w górę. Więc sianie paniki leży niejako w jej interesie
_boss_
uruchomienie linii do produkcji maseczek w kraju, włókniny Lentexu będą miały ogromne zejście
degrengolada
ile wam płacą naganiacze na Lentex? szczerze, ile ?
wataha
będzie wykładzina z włókniny. Możesz się wytarzać do woli
degrengolada
Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam1 i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jerozolimy? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie.
mjwhite
Azjaci są bardziej sumienni, co się im powie to robią... Europa.. Włochy mają wszystko gdzieś i bawią się aż do śmierci.
vinietune
Azjaci sumienni? Możnaby dyskutować z tą opinią...

Chińczycy mieli to szczęście w nieszczęściu, że mieli przerwę noworoczną. Rozwieźli co prawda wirusa po całych Chinach przy okazji powrotów do domów ale w związku z rodzinnym charakterem tych świąt, siedzieli w domach i nie zarażali się w miejscach publicznych. Rząd przedłużył
Azjaci sumienni? Możnaby dyskutować z tą opinią...

Chińczycy mieli to szczęście w nieszczęściu, że mieli przerwę noworoczną. Rozwieźli co prawda wirusa po całych Chinach przy okazji powrotów do domów ale w związku z rodzinnym charakterem tych świąt, siedzieli w domach i nie zarażali się w miejscach publicznych. Rząd przedłużył przerwę o 2 czy 3 tygodnie i udało im się zarazę przytłumić.

Co do Włochów, to zapóźno podjęli działania prewencyjne. Sezon zimowy i turyści odwiedzający w nim pólnocne rejony pomogli roznieść dziadostwo po kontynencie, m.in do Polski. Teraz trzeba poszczególne kraje wyłączać i izolować przez 2-3 tygodnie...

Powiązane: Epidemia koronawirusa z Chin

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki