W pierwszym kwartale tego roku gospodarka Chin rozwijała się w tempie 10,6%, czyli wolniej niż kwartał wcześniej, ale i tak dynamika chińskiego PKB budzi uznanie. Z kolei w marcu produkcja przemysłowa w Państwie Środka wzrosła o 17,8%, napędzając ogromny wzrost zapotrzebowania na surowce.
„Chiny, Rosja oraz Indie wydają ogromne pieniądze na infrastrukturę, na którą potrzeba sporych ilości miedzi” – powiedział agencji Bloomberga Pablo Gonzalez, handlujący metalami dla szwajcarskiego funduszu Gateway Capital Consulting.
„Chińskie inwestycje w nowe miasta, urbanizację i infrastrukturę są dominującym czynnikiem wpływającym na wzrost globalnego popytu na metale i doprowadzają do wzrostu cen” – powiedział na dzisiejszej konferencji prasowej Tom Albanese, prezes koncernu górniczego Rio Tinto Group. Szef Rio Tinto przyznał też, że jego firma w pierwszych trzech miesiącach tego roku wyprodukowała o 21% mniej miedzi niż rok wcześniej, co było rezultatem spadku zawartości metalu w wydobywanej rudzie w kopalniach w USA, Indonezji oraz Chile.
W rezultacie dzisiaj przed południem na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę miedzi z trzymiesięcznym terminem dostawy trzeba było zapłacić 8.580 dolarów, czyli o 1,8% więcej niż na wczorajszym zamknięciu notowań w Londynie.
Kursowi miedzi sprzyja też rekordowo słaby dolar – dzisiaj kurs EUR/USD ustanowił nowy rekord na poziomie 1,5965$. Deprecjacja amerykańskiej waluty sprawia, że surowce stają się tańsze dla inwestorów dysponujących innymi walutami, co zwiększa popyt i podnosi ceny.
K.K.































































