Brytyjska premier Theresa May broniła w poniedziałek wieczorem krytykowanego programu swojej Partii Konserwatywnej przed czerwcowymi wyborami parlamentarnymi. "Nigdy nie uznawałam, że mam zwycięstwo w kieszeni" - przekonywała.


W serii wywiadów telewizyjnych przed czerwcowymi wyborami szefowa rządu przez pół godziny odpowiadała na pytania Andrew Neila, uznawanego za jednego z najbardziej wymagających brytyjskich dziennikarzy.
W rozmowie poruszającej m.in. kwestię kontrowersyjnej reformy finansowania opieki społecznej, nadchodzących negocjacji z Unią Europejską i planowanego zmniejszenia imigracji do Wielkiej Brytanii Neil atakował premier m.in. za brak wyliczeń budżetowych dla większości rozwiązań proponowanych w programie wyborczym Partii Konserwatywnej.
Pierwsze minuty rozmowy koncentrowały się wokół złożonej w ciągu dnia przez May zapowiedzi złagodzenia przepisów dotyczących finansowania opieki społecznej. Kontrowersje wokół planowanych zmian sprawiły, że przewaga rządzącej Partii Konserwatywnej nad opozycyjną Partią Pracy spadła w sondażach do zaledwie 9 punktów procentowych, najniższego poziomu od czasu ogłoszenia przedterminowych wyborów parlamentarnych.
May przekonywała jednak w rozmowie z Neilem, że "nic się nie zmieniło" w podejściu rządu od czasu ubiegłotygodniowego ogłoszenia programu.
"Widziałam, że ludzie są zaniepokojeni tym, co Partia Pracy i Liberalni Demokraci mówili o naszej propozycji, czasem kompletnie zaprzeczając jej sensowi. (...) Jeremy Corbyn chce wkraść się do Downing Street przez granie na strachu starszych i bezbronnych ludzi" - tłumaczyła swoje poniedziałkowe wystąpienie brytyjska premier.
Jak dodała, reforma jest konieczna, bo zapewnia "zrównoważenie opieki społecznej na przyszłość w obliczu starzejącej się populacji". "W przeciwnym razie nasz system się załamie" - ostrzegła.
May nie dała się wciągnąć w spekulacje dotyczące sondaży, które wskazywały w ostatnich dniach spadek poparcia dla jej ugrupowania, podkreślając, że liczy się tylko wynik głosowania 8 czerwca. "Nigdy nie uznawałam, że mam zwycięstwo w kieszeni" - dodała.
Szefowa rządu odrzuciła również sugestie byłego ministra finansów George'a Osborne'a, jakoby rządowa obietnica obniżenia wskaźnika migracji netto do poniżej 100 tys. (z obecnych ponad 330 tys.) nie miała poparcia członków rządu.
"Kiedy wyjdziemy z Unii Europejskiej, będziemy mieli okazję i możliwość wprowadzenia nowych zasad wobec tych, którzy przyjeżdżają ze wspólnoty" - dodała.
Pomimo dociskania przez dziennikarza BBC premier odmówiła szczegółowej odpowiedzi na temat źródła finansowania obiecanych 8 miliardów funtów dla publicznej służby zdrowia, zapewniając, że uzyska je dzięki "silnej gospodarce".
Wywiad May z Neilem został krytycznie oceniony przez komentatorów, którzy wskazywali na to, że unikała odpowiedzi na większość pytań.
"Myślę, że nie dowiedzieliśmy się zbyt wiele poza tym, że jest wiele pytań bez odpowiedzi dotyczących opieki społecznej" - napisał na Twitterze Matt Chorley z dziennika "The Times".
Inny felietonista gazety Hugo Rifkind żartował: "Jeśli May uda się być tak nudną w negocjacjach ws. Brexitu, myślę, że Unia może nam dać wszystko, czego tylko będziemy chcieli, byle tylko to się skończyło".
Z kolei Alex Wickham z serwisu Guido Fawkes wyliczał: "Nie dostaliśmy odpowiedzi na pytania o to, czym będzie górny limit ws. świadczeń społecznych, skąd weźmie pieniądze na służbę zdrowia, wzrost składek zdrowotnych, brak porozumienia ws. Brexitu i jej kadencję jako premiera".
Felietonista "Telegrapha" Tim Stanley ocenił z kolei, że to był "świetny wywiad". "Jeśli myślicie, że był trudny, poczekajcie aż Neil będzie grillował (lidera Partii Pracy Jeremy'ego) Corbyna o jego relacje z IRA i (lidera Liberalnych Demokratów Tima) Farrona o jego opinie na temat transwestytów" - podkreślił.
Dziennikarz tygodnika "The Economist" Jeremy Cliffe zwrócił również uwagę na to, że "niewielu międzynarodowych odpowiedników May kiedykolwiek musiałoby przejść przez taki magiel w telewizji w godzinach największej oglądalności". "To dobrze dla Wielkiej Brytanii" - ocenił.
W kolejnych dniach Neil przeprowadzi wywiady z liderami pozostałych partii: Paulem Nuttallem (UKIP, we wtorek), Timem Farronem (Liberalni Demokraci, w środę), Nicolą Sturgeon (Szkocka Partia Narodowa, w czwartek) i liderem opozycyjnej Partii Pracy Jeremy Corbynem (w piątek).
Nie zaplanowano żadnej bezpośredniej debaty pomiędzy dwoma głównymi kandydatami na stanowisko premiera, chociaż w najbliższy poniedziałek May i Corbyn wystąpią bezpośrednio po sobie w programie wyborczym telewizji Sky News i Channel 4. Najpierw odpowiedzą na pytania doświadczonego prezentera Jeremy'ego Paxmana, a następnie wezmą udział w dyskusji z publicznością w studiu, którą poprowadzi Faisal Islam.
Faworytem przedwyborczych sondaży i bukmacherów jest rządząca Partia Konserwatywna, która powinna zwiększyć swoją samodzielną większość w Izbie Gmin.
Z Londynu Jakub Krupa (PAP)
jakr/ kot/ mc/

































































