REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Marnowanie żywności. Polacy wyrzucają do kosza tysiące złotych, w skali globalnej to ok. 1 bln dol. rocznie

2023-02-11 10:00
publikacja
2023-02-11 10:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Marnowanie żywności to problem ekologiczny, etyczny i ekonomiczny. Według danych Federacji Polskich Banków Żywności jeszcze przed okresem galopujących cen żywności przeciętna czteroosobowa rodzina wyrzucała do śmietnika produkty warte nawet 2,5 tys. zł rocznie, a teraz ta wartość będzie jeszcze wyższa. Jak ocenia Marta Grzybowska z WWF Polska, skalę problemu mogą ograniczyć odpowiednie przepisy, ale według NIK obowiązująca w Polsce od 2019 roku ustawa o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności wymaga poprawek, ponieważ obecnie nie spełnia tej funkcji. 

Marnowanie żywności. Polacy wyrzucają do kosza tysiące złotych, w skali globalnej to ok. 1 bln dol. rocznie
Marnowanie żywności. Polacy wyrzucają do kosza tysiące złotych, w skali globalnej to ok. 1 bln dol. rocznie
fot. Andrey Popov / / Shutterstock

- Marnowanie żywności to ogromny problem w kontekście śladu węglowego i zmian klimatu - podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Marta Grzybowska, specjalistka ds. zrównoważonej gospodarki WWF Polska. - Globalnie marnuje się ok. 30 proc. całej żywności, która została wyprodukowana, a większość w naszej części globu. W Polsce ok. 60 proc. marnowanej żywności pochodzi niestety z naszych domów.

Marnowanie żywności to głównie problem krajów wysokorozwiniętych. Jak podaje Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), każdego roku około 1/3 całej wyprodukowanej żywności - czyli 1,3 mld t pożywienia o wartości około 1 bln dol. - marnuje się w domach lub sklepach albo psuje się z powodu złego transportu. Natomiast w Polsce każdego roku na śmietnik trafia prawie 5 mln t jedzenia, czyli średnio 150 kg w każdej sekundzie.

Świadomość marnowania żywności rośnie, ale skala się nie zmniejsza

- Wydaje się, że jesteśmy bardziej świadomi tego problemu, coraz więcej się o nim mówi. Natomiast z badań wynika, że skala marnowania żywności wcale nie spada. Im bardziej się rozwijamy, tym bardziej rośnie, co widać po krajach Europy Zachodniej. Istnieje zależność między rozwojem a marnowaniem żywności - mówi Marta Grzybowska.

Badania prowadzone w ramach „Programu racjonalizacji strat i ograniczania marnotrawstwa żywności” (PROM) pokazały, że Polacy najczęściej wyrzucają jedzenie z powodu jego zepsucia albo przeoczenia terminu ważności. Jednak więcej niż co czwarty konsument przyznał, że zdarza mu się wyrzucać potrawy, ponieważ przygotował ich zbyt dużo, a co piąty jako powód wskazywał nieprzemyślane zakupy. Nieco ponad 10 proc. konsumentów przyznało się także do wyrzucania produktów żywnościowych z powodu braku pomysłu na to, jak je wykorzystać.

Wakacje na giełdzie

- Problem wynika nie tylko z naszych zachowań, ale też z tego, jak wyglądają reklamy w sieciach handlowych, jak te produkty są prezentowane na półkach. Jesteśmy zarzucani reklamami i informacjami, że musimy kupić więcej i szybciej, więc przez to kupujemy rzeczy niepotrzebne, z krótkimi terminami ważności, których na dodatek nie sprawdzamy. Potem ta żywność w dużej mierze się marnuje. Lepszym rozwiązaniem jest częstsze robienie zakupów, ale mniejszych ilości - radzi ekspertka WWF Polska.

Wyrzucamy do kosza tysiące złotych

Według danych Federacji Polskich Banków Żywności za 2019 rok, które przytacza WWF, przeciętna czteroosobowa rodzina wyrzucała do śmietnika żywność wartą nawet 2,5 tys. zł rocznie. Uwzględniwszy inflację, która w grudniu dla kategorii żywność przekroczyła 22 proc. w ujęciu rocznym, obecnie ten koszt jest znacznie wyższy. Większość konsumentów nie jest jednak tego świadoma - w przeprowadzonym w 2020 roku badaniu Stratosfery tylko niecałe 9 proc. Polaków oszacowało wartość wyrzucanej żywności na poziomie zgodnym z prawdą.

Oprócz odczuwalnej straty finansowej wyrzucanie jedzenia pociąga za sobą również koszty środowiskowe. To m.in. zmarnowane surowce - takie jak woda, prąd czy gaz - potrzebne do wyhodowania, przetworzenia, zapakowania, przewiezienia i przechowania produktów, które najpierw trafiły do lodówki, a finalnie na śmietnik.

- Dlatego tak naprawdę nie wyrzucamy tylko bochenka chleba, ale wylewamy wodę, wyrzucamy energię, po części też pracę ludzi, którzy brali udział w procesie produkcyjnym, marnujemy wszystkie procesy i surowce, które były wykorzystane wcześniej - mówi Marta Grzybowska.

Bogaci wyrzucają żywność, a blisko 830 mln ludzi na świecie głoduje

Marnowanie żywności to także problem etyczny, bo - jak wynika z opublikowanego w 2021 roku raportu FAO („State of Food Security and Nutrition in the World”) - na świecie głoduje ponad 828 mln ludzi.

- Uratować może nas prawo, bo są już wprowadzane regulacje, które wpływają na producentów i sieci handlowe tak, żeby marnowały jak najmniej żywności, i zobowiązują je do oddawania jedzenia, które mogłoby się zmarnować. To jest jedno z rozwiązań - mówi ekspertka WWF Polska.

Marnowaniu żywności przyjrzała się NIK

Według danych przytaczanych przez NIK obok gospodarstw domowych znaczący udział w skali marnowania żywności w Polsce mają również przetwórstwo (15,6 proc.) i produkcja rolnicza (15,5 proc.). Sklepy, które odpowiadają za 7 proc. marnowanej żywności, znajdują się dopiero na czwartym miejscu, jednak i tak przekłada się to na około 337 tys. t żywności marnowanej w skali roku.

W Polsce od 2019 roku obowiązuje ustawa o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności, zgodnie z którą sklepy przekazują niesprzedane produkty spożywcze wybranej organizacji pozarządowej, z którą podpisały umowę. Jeśli sprzedawcy mimo to wyrzucają żywność, są obciążani opłatami na rzecz organizacji, z którą tę umowę podpisali. A jeśli jej nie zawarli, opłaty przekazują właściwemu ze względu na siedzibę wojewódzkiemu funduszowi ochrony środowiska i gospodarki wodnej (WFOŚiGW). W praktyce ustawa ma jednak szereg mankamentów i w ocenie NIK wymaga poprawek, ponieważ nie spełnia swojej funkcji. Obrazują to dane Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, zgodnie z którymi w 2020 roku organizacje pozarządowe dostały od sprzedawców tylko 18,5 tys. t produktów spożywczych, które te następnie niemal w całości przekazały potrzebującym. Oznacza to jednak, że do NGO-sów trafiło tylko ok. 5,5 proc. żywności marnowanej w handlu i ok. 0,4 proc. całej żywności marnowanej w Polsce (z blisko 5 mln t).

Według NIK, żeby ograniczyć w Polsce skalę problemu marnowania żywności, potrzebne są bardziej precyzyjne przepisy, a przede wszystkim edukacja i kampanie społeczne na temat racjonalnego planowania zakupów czy zasad właściwego przechowywania żywności.

Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (8)

dodaj komentarz
daniel_1
Na przykładzie ziemniaków:
Polak, zamiast zjadać w całości ziemniaki to obiera te ziemniaki i obierki wyrzuca.
Następnie gotuje takie ziemniaki i wodę po gotowaniu wylewa.
Więc marnuje 30% żywności.

innowierca
nie da sie zupelnie nie marnowac zywnosci, bo nie zawsze jest to mozliwe, choc trzeba stara sie marnowac jak najmniej. Dla przykladu, nie da sie zawsze do konca, do ostatniego okruszka zjesc przygotowanej porcji. Zjedzenie na sile, zeby sie nie zmarnowalo, jest szkodliwe dla zdrowia. Mozemy poczuc sytosc szybciej ktoregos razu, lub nie da sie zupelnie nie marnowac zywnosci, bo nie zawsze jest to mozliwe, choc trzeba stara sie marnowac jak najmniej. Dla przykladu, nie da sie zawsze do konca, do ostatniego okruszka zjesc przygotowanej porcji. Zjedzenie na sile, zeby sie nie zmarnowalo, jest szkodliwe dla zdrowia. Mozemy poczuc sytosc szybciej ktoregos razu, lub moze nie smakowac.....
and00
E tam nie da sie
Może Król Karol kazał temu człowiekowi którego obowiązkiem jest prasowanie jego sznurowadeł dojadać to co jaśnie pan zostawił na talerzu?
lutobor
Takimi resztkami można karmić szczury i wrony, no i nie będzie marnowania
innowierca
ale naprawde szalone ilosci zarcia, to sie marnuja w luksusowych knajpach, lub hotelach dla celebrytow (tak, tych klimatycznych tez:). Widzialem w programie, ze w takiej restauracji zatrudniali artystow kulinarnych, gdzie 70% jedzenia na telerzu, to byla dekoracja, a celebryta poskubal moze ze 20% i buch, do kosza. Tam duzo wiecej
zarcia
ale naprawde szalone ilosci zarcia, to sie marnuja w luksusowych knajpach, lub hotelach dla celebrytow (tak, tych klimatycznych tez:). Widzialem w programie, ze w takiej restauracji zatrudniali artystow kulinarnych, gdzie 70% jedzenia na telerzu, to byla dekoracja, a celebryta poskubal moze ze 20% i buch, do kosza. Tam duzo wiecej
zarcia szlo na przystrajanie talerzy, niz do konsumpcji. Ale niekoniecznie przecietna 4 osobowa rodzina w Polsce, wyrzuca (marnuje) jedzenia za 2500 PLN, bo moze byc tak, ze wyrzucenia 30%-40% tych resztek, nie da sie uniknac.Normalny proces konsumpcji i trwalosci zywnosci. Mysle tez, ze duzo rodzin, nie "marnuje" zywnosci wartej wiecej 50 PLN miesiecznie. Przeciez wiekszosc z nas stara sie oszczedzac i kopwac tylko zgodnie z potrzebami, i rozumiemy, ze wyrzucanie zywnosci to jak wyrzucanie pieniedzy do smietnikow.
and00
A niby czemu mam nie wyrzucać jedzenia jak mnie stać?

A Afryka? Było nie produkować 10 dzieciaków na kobietę i czekać na pomoc od mądrzejszych
ps
Ciekawe czy kiedyś zapłacą krajom europejskim za infrastrukturę którą im wybudowały i zostawiły bez odszkodowania, a oni w większości zaniedbali i zniszczyli
lutobor
Ślad węglowy wam przeszkadza jak Janusz z Grażyną zupę gdzieś wyleją, ale całkowicie w tupie to macie, kiedy nadęte bufony latają do Davos odrzutowcami zamiast jechać rowerami
zoomek
Przecież po sądach ciągają tych którzy dobrą do spożycia żywność wywaloną do śmietnika (przez np Biedrę) biorą aby się nie zmarnowała.
To ja nie wiem kogo w czym należy szkolić?

Powiązane: Marnowanie żywności

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki