Chociaż w wielu stanach USA sprzedaż marihuany jest legalna, to organizacje kartowe nadal nie chcą obsługiwać takich transakcji. Biznes opiera się zatem w głównej mierze na obrocie gotówkowym. Wkrótce jednak na rynek trafi rozwiązanie, które ma zaadresować ten problem.


Przełomowym momentem dla „zielonego” biznesu w USA było zalegalizowanie marihuany w stanie Washington i Colorado w 2012 r. Od tego czasu w kilku stanach wprowadzono podobne zmiany w prawie, dopuszczające uprawę (i w części przypadków sprzedaż) konopii indyjskich dla celów rekreacyjnych. Branża ma jednak nadal specyficzne problemy związane z obsługą transakcji.
Jak pisaliśmy w 2014 r. na łamach Bankier.pl („Czy za marihuanę można zapłacić kartą?”) wewnętrzne regulacje organizacji kartowych stały na przeszkodzie, by można było akceptować plastiki przy sprzedaży używki. „Przemysł marihuany pozostaje w znacznej części uzależniony od transakcji gotówkowych, ponieważ wiodące typy kart debetowych i kredytowych nie są akceptowane” – wskazuje w informacji prasowej Valley National Bank, który szykuje się do uruchomienia nowego produktu dla branży.
Bank, którego spółka-matka Valley National Bancorp notowana jest na Nasdaq, obrał sobie przemysł konopny za jeden z obszarów specjalizacji. Instytucja zapowiedziała 26 października rychły start programu pilotażowego platformy Valley Pay pozwalającej na bezgotówkowe rozliczenia pomiędzy kupującymi zioło a detalistami.
Główną rolę w przedsięwzięciu odgrywać ma aplikacja mobilnego portfela. Klient będzie mógł zasilić saldo m-portmonetki na kilka sposobów (zapewne również kartami płatniczymi), a następnie płacić u sprzedawców marihuany poprzez zeskanowanie telefonem kodu QR.

Rozwiązanie jest powrotem do koncepcji systemu płatności mobilnych typu „closed loop”, popularnej na wczesnym etapie rozwoju m-płatności. Schemat opiera się w takim przypadku na rozliczeniach kontrolowanych w pełni przez operatora systemu, niezależnie od infrastruktury np. kartowej czy bazującej na rachunkach bankowych, a środki są wprowadzane na niego w formie przedpłaty („zasilenia portmonetki”).



























































