REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Czy za marihuanę można zapłacić kartą?

Michał Kisiel2014-01-09 13:22analityk Bankier.pl
publikacja
2014-01-09 13:22
Dodaj Bankier.pl w Google

Od 1 stycznia w stanie Colorado można legalnie kupić marihuanę. Klienci zaopatrujący się w używkę w ciągu pierwszego dnia obowiązywania nowego prawa wydali około miliona dolarów. Spora grupa kupujących chce płacić kartami, ale nie wszystkie organizacje kartowe są gotowe na rozszerzenie swojego biznesu o obsługę sprzedaży narkotyków.


Źródło: Thinkstock

Jak donosi "The Wall Street Journal", w świetle wewnętrznych regulacji organizacji Visa i MasterCard przyjmowanie płatności za marihuanę kartami debetowymi i kredytowymi jest niedozwolone. Legalizacja używki w jednym ze stanów spowodowała, że kartowi giganci znaleźli się w niezręcznej sytuacji. Z jednej strony sprzedaż narkotyku jest legalna, ale jednocześnie firmy nie chcą być kojarzone z "zielonym" biznesem.

Visa nie będzie przeszkadzać

Visa Inc. przyjęła dość liberalne podejście i zachowała neutralność. W specjalnym oświadczeniu firma stwierdziła, że ze względu na zróżnicowane prawo obowiązujące w poszczególnych stanach, o tym, czy dany akceptant działa legalnie i może przyjmować karty, decydować powinien agent rozliczeniowy (podpisujący umowę ze sklepem i udostępniający terminal).

Wakacje na giełdzie

Z kolei MasterCard ustami swojego rzecznika stwierdził, że uważa sprzedaż marihuany za działalność nielegalną i wspólnie z agentami rozliczeniowymi będzie podejmować odpowiednie kroki wobec akceptantów handlujących używką.

Jeszcze dalej poszedł American Express, który już zdecydował się na działanie i blokuje pośredników umożliwiających sklepom z marihuaną przyjmowanie płatnością kartami tej organizacji.

Sprzedawcy ziela szukają sposobu

Niektórzy handlujący marihuaną zdołali już wykorzystać luki w regulacjach organizacji kartowych, by zaoferować swoim klientom możliwość płacenia plastikiem. Jedną z możliwości jest traktowanie płatności w sklepie jako transakcji quasi-gotówkowych, czyli rozliczanych jak wypłata gotówki. Podobnego schematu używa w naszym kraju Poczta Polska, gdzie za płatność kartą naliczana jest prowizja taka, jak przy wypłacie z obcego bankomatu.

Inna opcja to zgłoszenie agentowi rozliczeniowemu innego typu działalności - np. sprzedaż akcesoriów dla palaczy tytoniu. Jeśli pośrednik nie przeprowadzi szczegółowego dochodzenia, a nie ma takiego obowiązku, to akceptant otrzymuje tzw. merchant category code (MCC) odpowiadający całkiem niewinnie wyglądającej branży. Tego typu oszustwo grozi jednak poważnymi konsekwencjami - akceptant narażony jest na utratę możliwości przyjmowania kart i blokadę swojego rachunku.

Co czwarty palacz płaci kartą

Legalizacja marihuany otwiera przed organizacjami kartowymi nowy, bardzo atrakcyjny rynek. Właściciele sklepów sprzedających używkę cytowani przez "The Wall Street Journal" twierdzą, że płatności kartami odpowiadają za ok. 20-25% sprzedaży. Organizacje kartowe będą musiały zreformować swoje wewnętrzne regulacje i dostosować się do zmieniającego się otoczenia. Trzymanie się dotychczasowych reguł może spowodować, że opinia publiczna zwróci się przeciwko konserwatywnym korporacjom, zwłaszcza, że zarówno MasterCard , jak i American Express dopuszczają znacznie bardziej kontrowersyjne typy transakcji, jak np. zakup broni.

Michał Kisiel, analityk Bankier.pl

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
~bea
w holandii za trawę kartą zapłacisz bez problemu.
~Denzer
marihuana nie uzależnia fizycznie a uzależnienie psychiczne jak takie jak od czekolady ,pepsi... po prostu raz spróbujesz to nie przejdziesz obojętnie....
~kaja
Spróbowałam, przechodzę nie tylko obojętnie, ale z dużym niesmakiem. Uważam, że jeśli ktoś ma psychikę uzależnieniowca to może się uzależnić nawet od kiszonej kapusty. Natomiast prawdą, o której zwolennicy konopi wolą nie wspominać jest to, że zazwyczaj w pewnym momencie marihuanista chce czegoś więcej. I wtedy sięga po twarde narkotyki.Spróbowałam, przechodzę nie tylko obojętnie, ale z dużym niesmakiem. Uważam, że jeśli ktoś ma psychikę uzależnieniowca to może się uzależnić nawet od kiszonej kapusty. Natomiast prawdą, o której zwolennicy konopi wolą nie wspominać jest to, że zazwyczaj w pewnym momencie marihuanista chce czegoś więcej. I wtedy sięga po twarde narkotyki. Z drugiej strony, wszystko co nielegalne powoduje powstawanie podziemia oferującego ów "rarytas", niezależnie od tego czy to narkotyki, alkohol czy aborcja... Niby wszyscy o tym wiedzą, a rząd i tak swoje...
~Fuck politykę
milion dolarów co Tusk dałby aby mu takie kwoty wpływały do budżetu ? nie on woli podp.....ać kasę z OFE :-)
~mat
jak długo w katotalibanie będą prześladowania palaczy ? ilu ludziom jeszcze jebana policja zjebie życie ? a kibole najebani legalnym narkotykiem z monopolu demolują biją mordują na drogach pijani kierowcy i nic .
~natenczas
"nie wszystkie organizacje kartowe są gotowe na rozszerzenie swojego biznesu o obsługę sprzedaży narkotyków."
Marihuana to nie narkotyk w świetle prawa stanu Kolorado. Skoro ktoś przebywa w Kolorado, zakupi kilka jointów to powinien mieć możliwość zapłacenia kartą. Wszak wszystko dzeje się legalnie. Więc nie rozumiem
"nie wszystkie organizacje kartowe są gotowe na rozszerzenie swojego biznesu o obsługę sprzedaży narkotyków."
Marihuana to nie narkotyk w świetle prawa stanu Kolorado. Skoro ktoś przebywa w Kolorado, zakupi kilka jointów to powinien mieć możliwość zapłacenia kartą. Wszak wszystko dzeje się legalnie. Więc nie rozumiem gdzie problem. MasterCard nie po raz pierwszy popisuje się tutaj jakimiś chorymi zagrywkami.
~świadomy
Marihuana nie uzależnia fizycznie.
~asd
No sam sobie odpowiedziałeś kto ma w tym interes - producenci tych innych narkotyków tj. lobby tytoniowe i alkoholowe.
Do tego dopisz koncerny farmaceutyczne zarabiające miliardy na antydepresantach, środkach nasennych i przeciwbólowych.
Wśród tych trzech grup na pewno uda się zgromadzić wystarczającąilość kasy do przekonania
No sam sobie odpowiedziałeś kto ma w tym interes - producenci tych innych narkotyków tj. lobby tytoniowe i alkoholowe.
Do tego dopisz koncerny farmaceutyczne zarabiające miliardy na antydepresantach, środkach nasennych i przeciwbólowych.
Wśród tych trzech grup na pewno uda się zgromadzić wystarczającąilość kasy do przekonania wybranych polityków o niesamowitej szkodliwości dowolnej substancji (patrz np. kava przez v).
~JK
Bardzo ciekawe podejście, czyli jedne narkotyki są spoko a inne nie? Skoro narkotyki substancje, których regularne przyjmowanie prowadzi do uzależnienia fizycznego i psychicznego mające wpływ na świadomość, jakoś nie widzą problemu w płaceniu za alkohol tytoń czy kawę. Gra pod publikę, tylko kto ma w tym interes?

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki