

Prokuratura Okręgowa w Warszawie potwierdziła zatrzymanie Marka Falenty i dwóch innych osób w sprawie korupcyjnej. Z uwagi na trwające czynności na razie prokuratura nie udziela bliższych informacji.

Informację potwierdziła PAP prok. Monika Lewandowska. Powiedziała, że zatrzymano Marka F., Krzysztofa Sz. i Piotra Z. w sprawie korupcyjnej. Nie podała szczegółów; zapowiedziała, że może będą one znane pod koniec dnia.

W oświadczeniu dla mediów Falenta podał, że w środę rano do jego domu weszli funkcjonariusze Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji. Dokonali przeszukania oraz doprowadzili go do prokuratury. Dodał, że zarzuty, które mu postawiono, są zagrożone karą do 3 lat więzienia i dotyczą "większej liczby osób". "Uważam swój udział w tej sprawie jako kolejne nieporozumienie" - oświadczył. Dodał, że liczy, iż zostanie ona jak najszybciej wyjaśniona.
W sprawie tzw. afery taśmowej jest obecnie prowadzonych pięć postępowań. Główne - dotyczące nagrywania, a potem upublicznienia rozmów nagranych w dwóch warszawskich restauracjach - toczy się w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga. W czerwcu 2014 r. prokuratura postawiła zarzuty zlecania podsłuchów biznesmenom Markowi Falencie i Krzysztofowi Rybce oraz Łukaszowi N. i Konradowi L. kelnerom pracującym w restauracjach, w których dokonywano podsłuchów. Falenta nie przyznał się do tych zarzutów i zapewniał, że jest niewinny.
Wraz z bohaterem afery podsłuchowej warszawska prokuratura zatrzymała także co najmniej dwie osoby, w tym lekarza, który wystawił fikcyjne zwolnienie - ustalił reporter Roman Osica. W tej chwili trwają przeszukania w mieszkaniu i w biurze Marka Falenty w Warszawie. Na trop afery prokuratura wpadła podsłuchując grupę, która załatwiała lewe zwolnienia lekarskie.
- Zatrzymanie to forma wywarcia niepotrzebnego wpływu. Mój klient stawiał się na wszystkie wezwania - mówił na antenie TVP Info mecenas Marek Małecki, adwokat Marka Falenty. - Uważam, że zatrzymanie, czy w ogóle przeszukanie w jego domu to jest forma represji, wywarcia niepotrzebnego wpływu na i tak jego już osłabioną psychikę - mówi Małecki.
Marek Falenta jest m.in. udziałowcem w giełdowej spółce Hawe, gdzie posiada 7,7% udziałów. Papiery spółki tanieją w środę wczesnym popołudniem o 3,2%. Falenta swój pakiet akcji w spółce zamierza jednak od kilku miesięcy sprzedać. Ostatnio na rynku pojawiły się informacje o możliwym wykupie wspomnianych udziałów przez menadżerów spółki wspieranych pieniędzmi rosyjskich biznesmenów.
Kim jest Marek Falenta?
W 2007 r. „Wprost” szacował majątek Marka Falenty na 245 mln zł, co dawało mu 95. miejsce na liście najbogatszych Polaków. Rok później – 340 mln zł i 87. miejsce – a w 2013 r. już 440 mln zł i 67. miejsce. Czy fala wznosząca biznesmena z Lubina rozbiła się o aferę taśmową?
„Marek Falenta – ekspert i inwestor w branży telekomunikacji, finansów oraz nowych technologii” – taki opis widnieje na oficjalnej stronie funduszu, którym zarządza Falenta. Za tym lakonicznym stwierdzeniem kryje się jeden z najciekawszych biznesmenów III RP, który nie ukończył czterdziestki, a od dzisiejszego popołudnia – w związku z zatrzymaniem ws. afery taśmowej – jest najgorętszym nazwiskiem w Polsce.
Radio Zet/PAP






























































