Marcin P. pytany o przecieki ws. możliwości jego zatrzymania: nie mogły pochodzić ze środowiska dziennikarskiego

Marcin P. zapytany, czy przecieki z przełomu lipca i sierpnia 2012 r. , że może zostać zatrzymany, dochodziły do niego ze środowiska dziennikarskiego czy ze służb, stwierdził, że nie mogły one pochodzić ze środowiska dziennikarskiego, a w pozostałym zakresie odmówił odpowiedzi.

Poseł Witold Zembaczyński (Nowoczesna) zapytał Marcina P., czy któryś z funkcjonariuszy służb - ABW, CBA, policji - którzy rozmawiali z nim już po jego aresztowaniu, proponowali mu jakąś formę współpracy. Marcin P. odmówił odpowiedzi na to pytanie, w związku z toczącym się postępowaniem karnym.

Zembaczyński powiedział, że w materiałach śledztwa jest mail wysłany do Marcina P. przez Pawła M. 2 sierpnia 2012 r., w którym M. pisał, że doszły do niego informacje, że Amber Gold będzie chciała ogłosić upadłość w ciągu najbliższych dni. W związku z tym Zembaczyński spytał Marcina P., czy na początku sierpnia 2012 r. dobrze wiedział, że Amber Gold upadnie. Również na to pytanie b. szef Amber Gold odmówił odpowiedzi, ze względu na toczące się postępowanie karne.

Poseł Nowoczesnej zaznaczył, że M. napisał też, że osoba blisko związana z ABW poinformowała go, że na piątek 3 sierpnia 2012 r. planowane jest zatrzymanie Marcina P., i że on poinformował szefa Amber Gold o tym planie. Zembaczyński zapytał więc Marcina P., czy prawdą jest co mówił M. i czy na przełomie lipca i sierpnia 2012 r. informował go o planach zatrzymania.

"Czy pan M. (...) mówił prawdę? Nie wiem, czy pan M. (...) mówił prawdę, w chwili obecnej przeciwko niemu prowadzone jest postępowanie karne w tym zakresie. Moim zdaniem nie mówił prawdy, ale to jest moje zdanie" - odpowiedział Marcin P. Na pytanie, w jakim zakresie jego zdaniem M. nie mówił prawdy, Marcin P. odpowiedział: "że ma jakiekolwiek kontakty z ABW i cokolwiek z ABW jest w stanie wynieść". "Bo on się bardzo mocno na to powoływał" - mówił Marcin P. Dodał, że mówi to z "dzisiejszej perspektywy".

Dopytywany, czy na przełomie lipca i sierpnia 2012 r. dochodziły do niego ostrzeżenia, odpowiedział: "W tamtym okresie czasu Paweł M. (...) potwierdzał to, co ja już wiedziałem wcześniej". Na pytanie, z jakiego źródła miał tę wiedzę, Marcin P. oświadczył, że nie odpowie na to pytanie, ze względu na toczące się postępowanie karne.

Zembaczyński zapytał wtedy Marcina P., czy przecieki, które do niego dochodziły, pochodziły ze środowiska dziennikarskiego, czy ze służb. B. szef Amber Gold odpowiedział, że ze środowiskiem dziennikarskim nie miał praktycznie żadnego kontaktu, chyba że to były jednorazowe spotkania. "Więc nie mogły pochodzić ze środowiska dziennikarskiego, w pozostałym zakresie odmawiam odpowiedzi na to pytanie" - powiedział b. szef Amber Gold. (PAP)

mok/ son/

Źródło: PAP
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% XI 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,0% X 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil