REKLAMA

Mały wkład własny na mieszkanie nie tylko w Polsce. W Europie to nie rzadkość

2021-01-02 06:00
publikacja
2021-01-02 06:00
fot. Monster Ztudio / Shutterstock

KNF od dawna zwraca uwagę na duży udział kredytów mieszkaniowych z niskim wkładem własnym. Warto jednak pamiętać, że w Europie taka sytuacja wcale nie jest rzadkością.

Eksperci portalu RynekPierwotny.pl niedawno przygotowali analizę na temat ograniczeń wskaźnika LtV dotyczącego nowych kredytów mieszkaniowych w różnych krajach Europy. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że restrykcje wprowadzane przez lokalny nadzór finansowy nie zawsze przekładają się na faktyczną sytuację rynkową. Banki mogą bowiem ustalać wyższy poziom wymaganego wkładu własnego od minimum przewidzianego przez państwowe regulacje.

Warto zatem sprawdzić na podstawie danych rynkowych, jak w przypadku różnych krajów Starego Kontynentu wygląda przeciętny poziom wskaźnika LtV. Taka analiza przygotowana przez portal RynekPierwotny.pl sugeruje, że średni wkład polskiego kredytu mieszkaniowego wcale nie wygląda najgorzej na tle Europy.  

We Francji i Holandii średni poziom LtV jest bardzo wysoki

Informacje dotyczące średniego wskaźnika LtV w nowych kredytach mieszkaniowych nie są łatwe do znalezienia. Po dłuższych poszukiwaniach okazuje się, że takie dane publikuje Europejski Bank Centralny. Poniższy wykres przedstawia odpowiednie informacje EBC na temat nowych hipotek z lat 2016-2018. Warto podkreślić, że skróty widoczne na wykresie dotyczą następujących krajów:

  • Francja - skrót FR  
  • Holandia - NL   
  • Niemcy - DE
  • Łotwa - LV  
  • Litwa - LT  
  • Belgia - BE
  • Irlandia - IE
  • Słowenia - SI  
  • Słowacja - SK
  • Austria - AT
  • Estonia - EE
  • Portugalia - PT
  • Hiszpania - ES
  • Włochy - IT
  • Grecja - GR
  • Cypr - CY

Nieuwzględnienie Polski w danych Europejskiego Banku Centralnego stanowi oczywiście pewien problem. Na podstawie statystyk podawanych przez KNF można jednak obliczyć, że średni poziom wskaźnika LtV dla nowych kredytów mieszkaniowych udzielanych w Polsce wynosi około 65-67% (wynik z lat 2016-2018). W ramach porównania warto dodać, że analogiczny wynik dla całej strefy euro (skrót: EA), uwzględniający również kraje niepokazane na wykresie, przekraczał 80% w 2018 r. Na taki łączny wynik wpływał m.in. niski poziom wkładu własnego, który wnosili mieszkańcy Francji, Niemiec oraz Holandii. W tym pierwszym państwie przeciętne LtV dwa lata temu wynosiło już ponad 88%.  

Wysokie LtV nie zawsze musi być tak samo niepokojące

Dodatkowe informacje, które eksperci RynekPierwotny.pl pokazali w poniższej tabeli wskazują, że to nie w przypadku Francji niski wkład własny nowych hipotek stanowił największy problem. Wspomniany kraj w 2019 r. cechował się zadłużeniem mieszkaniowym gospodarstw domowych na poziomie 71% ich dochodu dyspozycyjnego. To wynik, który jest dwa razy wyższy od polskiego, ale jednocześnie o wiele mniejszy niż w krajach cechujących się największym zadłużeniem mieszkaniowym rodzin oraz singli.

/ RynekPierwotny.pl

Dane Europejskiej Federacji Hipotecznej (EMF), które są widoczne w poniższej tabeli, sugerują, że zadłużenie mieszkaniowe Holendrów osiągnęło niebezpieczny poziom (183% rocznego dochodu dyspozycyjnego). Wyższy wynik w 2019 r. odnotowano tylko dla Szwajcarii (aż 251%). Niepokojąco wysokie są także wartości ze Szwecji (178%), Danii (173%), Norwegii (167%) i Luksemburga (154%). Co ważne, dane EMF uwzględniają wysoki poziom dochodów gospodarstw domowych w wymienionych krajach.

/ RynekPierwotny.pl

Andrzej Prajsnar

Źródło:
Tematy
Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Advertisement

Komentarze (11)

dodaj komentarz
jasiek2017
A tu coś co pokazuje do czego będą dążyć Polacy.

businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/wynajem-a-wlasne-mieszkanie-bogaci-wybieraja-wynajem-my-odwrotnie/z6k1310?utm_source=onet40&utm_medium=referral&utm_campaign=share_from_list&fbclid=IwAR3E5YBXeHpAheOrCI8rM8NPNbzqIeJE4sVVpoRY8cxuW5_90eblEdGpnEo
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
darek_znawca
Dlaczego ceny mieszkań spadną w dłuższym okresie:
1) Dużo branż ucierpiało z powodu pandemii w szczególności: branża turystyczna, lotnictwo, hotele, gastronomia, branża beauty.
2) Duży wzrost zgonów za październik wzrost aż o 40% w stosunku do średniej, co spowoduje zwiększenie oferty rynku nieruchomości wtórnego
3)
Dlaczego ceny mieszkań spadną w dłuższym okresie:
1) Dużo branż ucierpiało z powodu pandemii w szczególności: branża turystyczna, lotnictwo, hotele, gastronomia, branża beauty.
2) Duży wzrost zgonów za październik wzrost aż o 40% w stosunku do średniej, co spowoduje zwiększenie oferty rynku nieruchomości wtórnego
3) Dużo gorszy finansowo wynajem, utrwalenie nauki i pracy zdalnej, nawet po pandemii może się okazać że pracownik nie musi być codziennie w pracy, a student codziennie na uczelni.
4) Przechodzenie wielu usług on-line, bankowość, zakupy, co ograniczy ilość pracowników potrzebnych a miastach
5) Wchodzenie w ogromny niż demograficzny, już o 2023 dużo więcej osób będzie umierać, niż wchodzić na rynek pracy.

Wzrost cen można oczekiwać ze względu:
1) Na poprawę komfortu ludzi każdy chce żyć coraz lepiej w nowych mieszkaniach.
2) Dużo osób prowadzi jednoosobowe gospodarstwa. Dziś nie rzadko singiel ma tylko dla siebie dwa czy trzy pokoje.
darek_znawca
Ceny mieszkań rosły z prostej przyczyny, w wiek produkcyjny 10-20 lat temu wchodziło dwa razy więcej osób niż umierało, obecnie w wiek produkcyjny wchodzi tyle samo osób co umiera. Za 10 czy 20 lat dwa razy więcej osób będzie umierać niż wchodzić w wiek produkcyjny. Ze względu na coraz mniejsze emerytury, dużo osób Ceny mieszkań rosły z prostej przyczyny, w wiek produkcyjny 10-20 lat temu wchodziło dwa razy więcej osób niż umierało, obecnie w wiek produkcyjny wchodzi tyle samo osób co umiera. Za 10 czy 20 lat dwa razy więcej osób będzie umierać niż wchodzić w wiek produkcyjny. Ze względu na coraz mniejsze emerytury, dużo osób na emeryturze zostawi swoje mieszkania w bankach za dodatkowe pieniądze. Następnie sporo mieszkań wpłynie na rynek od spadkobierców mieszkań, banki także będą sprzedawały zastawiane mieszkania.
Wynajem mieszkań staje się coraz mniej opłacalny patrz wyżej oraz coraz większa konkurencja coraz więcej wolnych mieszkań.
OLX styczeń 2020 wynajem = 32 891, sprzedaż = 27 485
OLX grudzień 2020 wynajem = 38 822, sprzedaż = 28 460
Więc mam pytanie czy mieszkanie w takiej sytuacji będą drożeć czy tanieć?
darek_znawca
Proszę popatrzeć na demografię. Analizując ilość urodzeń i zgonów w Polsce w okresie 1945-2019, można policzyć ile było potrzebnych mieszkań i ile będzie potrzeba. Więc w 2008r pierwszy boom mieszkaniowy potrzeba było 120tys mieszkań, a budowano 165tys, w 2018r drugi boom mieszkaniowy potrzeba było 141tys mieszkań,Proszę popatrzeć na demografię. Analizując ilość urodzeń i zgonów w Polsce w okresie 1945-2019, można policzyć ile było potrzebnych mieszkań i ile będzie potrzeba. Więc w 2008r pierwszy boom mieszkaniowy potrzeba było 120tys mieszkań, a budowano 165tys, w 2018r drugi boom mieszkaniowy potrzeba było 141tys mieszkań, a budowano 180tys, w 2023r potrzeba będzie 82tys mieszkań, w 2028r będzie nadmiar 46tys mieszkań, w 2033r będzie nadmiar 171tys mieszkań, a w szczycie nadpodaży mieszkań 2037r będzie nadmiar aż 200tys mieszkań. Zakładając że rocznie około 20tys mieszkań się wyburza ze względu na starość. Można dojść do wniosków że już za 5 lat mieszkania będą bardzo tracić na wartości. Stare mieszkania kamienice i bloki z wielkich płyt w centrum miast będzie się burzyć i stawiać nowoczesne mieszkania.
demeryt_69
Policzyć to można wróble na płocie albo jajka w koszyku :)
darek_znawca
Tak będzie. Za 10 lat w Polsce będzie pustych mieszkań czy domów bez liku. Wtedy właściciele mieszkań będą się prosić aby ktoś wynajął mieszkanie jedynie za czynsz i opłaty (prad,gaz)
bt5
Nawet stosunkowo niski wkład własny do kredytu hipotecznego powoduje że młodzi praktycznie trac szansę na pobranie takiego kredytu ( no chyba że dobrze zarabiaj albo maj bogatych rodziców i to jeszcze skłonnych podsypać pieniędzmi). W krajach zachodnich po 2008 roku i wprowadzeniu wkładów własnych do kredytów był duży Nawet stosunkowo niski wkład własny do kredytu hipotecznego powoduje że młodzi praktycznie trac szansę na pobranie takiego kredytu ( no chyba że dobrze zarabiaj albo maj bogatych rodziców i to jeszcze skłonnych podsypać pieniędzmi). W krajach zachodnich po 2008 roku i wprowadzeniu wkładów własnych do kredytów był duży płacz i deweloperów i meglerów i potencjalnych kredytobiorców, bo to od razu ograniczało popyt. A i tak tamte kraje maja jeszcze inne zachęty i preferencje dla bioracych hipoteki - chodzi o odlicznie rat od podatku - to podstawa w Norwegii, Szwajcarii i Holandii, co widac właśnie po wielkim zakredytowaniu ludności. A jeszcze dodajmy że tam w każdym razie tak widziałem młodzi nieraz dostaja stary lokal od rodziców a osoby około 40 -50 lat kupuj sobie nówke sztukę na kredyt gdzie wkład nie stanowi dla nich żadnego problemu bo maj oszczędności i to spore. Tak że polskich realiów nie za bardzo jest do czego przystawiać w porównaniu z tamtymi rynkami co widać po dość znikomym zadłużeniu na hipotekach
ekonometrysta
Ależ wysublimowany tekst ! Ciekawe czy niedługo będą rymowane artykuły z cyklu "kupujta ludzie kupujta mieszkania" ? Może powieść w odcinkach z historią "kupili mieszkania i żyli długo i szczęśliwie" ?

Powiązane: Mieszkanie na kredyt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki