REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Łódź: Niemal 800 osób z całej Polski padło ofiarą oszusta

2014-09-11 15:16
publikacja
2014-09-11 15:16
Łódź: Niemal 800 osób z całej Polski padło ofiarą oszusta
Łódź: Niemal 800 osób z całej Polski padło ofiarą oszusta

Niemal 800 osób z całej Polski oszukał 37-latek z Łodzi, który wyłudzał pieniądze, oferując rzekome pożyczki. Jego 20-letniemu wspólnikowi zarzucono niemal 340 oszustw.

Akt oskarżenia w tej sprawie Prokuratura Rejonowa Łódź-Bałuty skierowała już do miejscowego sądu. Obu mężczyznom grozi kara do ośmiu lat więzienia - poinformował w czwartek PAP rzecznik łódzkiej prokuratury Krzysztof Kopania.

37-latek jest oskarżony o popełnienie łącznie 777 oszustw na szkodę mieszkańców różnych regionów Polski. Jego 20-letniemu wspólnikowi zarzucono 339 oszustw. Obaj wyłudzali od pokrzywdzonych jednorazowo od kilkudziesięciu do 240 zł - miała to być prowizja za obietnicę udzielenia w przyszłości pożyczek. Oferta pożyczkowa była fikcją.

Według prokuratury starszy z mężczyzn przyznał się do winy. Miał oszukiwać od 2011 roku. Dawał ogłoszenia o udzielaniu kredytów m.in. w telegazecie oraz rozlepiał je na słupach. Podawał numery telefonów komórkowych, na które dzwoniły osoby zainteresowane pożyczką.

Wakacje na giełdzie

W trakcie rozmowy uzyskiwał dane klientów, a następnie informował, że udzieli im pożyczki lub kredytu, ale najpierw muszą wpłacić kwotę będącą równowartością 1 proc. sumy pożyczki, a także opłacić koszty przesyłki. Dopiero po tym przysłana zostanie im umowa kredytowa i pieniądze. Pomimo takich warunków, chętnych nie brakowało.

Oskarżony nie podawał swoich danych. Pokrzywdzeni mieli przekazywać wpłaty przelewem na poczcie. Przesyłce nadawany był numer identyfikacyjny, którego podanie umożliwiało oszustowi podjęcie przelanej kwoty. Wypłacał je w urzędach pocztowych w Łodzi. Od 2012 r. wspólnikiem mężczyzny był jego 20-letni obecnie znajomy, który zaczął odbierać pieniądze z poczty.

Ponieważ kwoty wyłudzeń nie były wysokie, pokrzywdzeni najczęściej nie składali zawiadomień o przestępstwie. Proceder trwałby zapewne nadal, gdyby przypadkowo na trop przestępczej działalności 37-latka nie wpadli w ub. roku łódzcy policjanci, którzy zatrzymali go w związku z innymi przestępstwami.

"W jego mieszkaniu na łódzkich Bałutach odnaleziono wówczas telefony komórkowe, wydrukowane ogłoszenia o udzieleniu kredytów z numerami telefonów, kartki z notatkami, karty telefoniczne oraz cztery zeszyty z zapiskami dotyczącymi nazwisk i adresów osób, które chciały uzyskać kredyt" - wyjaśnił prokurator.

Znaleziono także podrobione pieczątki jednej ze spółek oraz zaświadczenia o zatrudnieniu. Ustalono, że oskarżony dopuścił się też innych oszustw - wraz z trojgiem kolejnych wspólników na podstawie fałszywych zaświadczeń wyłudzał sprzęt rtv i telefony komórkowe kupowane na raty. Były one natychmiast przez nich sprzedawane, a raty nie były spłacane. Trójka jego wspólników w wieku od 42 do 51 lat także zasiądzie na ławie oskarżonych - grożą im kary do ośmiu lat więzienia. (PAP)

szu/ bos/ mow/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~KubekWP
Jednego nie pojmuję. Kto się nabiera na takie "sztuczki" ???
~endi
777 osób oszukał po kilkadziesiąt złotych .... co to za oszustwo ? w tle nie ma rodziny Tusska więc kwota oszustwa symboliczna ....
~endi
he he już rozumiem , wiecie dlaczego takie małe kwoty ? bo będzie odpowiadał za wykroczenie , a nie za przestępstwo - to prawdziwy ARTYSTA :)
~As odpowiada ~endi
Nie prawda. KPK I KK czytać bedzie przestępstwo na 100 %
~szefuf odpowiada ~As
Zależy od "interpretacji prawa". Teoretycznie poniżej 240 muszą go złapać na gorącym uczynku. Ale jak sędzia z prokuratorem się zgadają, to najpierw zsumują, potem wyprodukują zarzut.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki