REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

LPP chce w 2017 roku o 50 proc. zwiększyć produkcję odzieży w Polsce

2017-06-20 13:00
publikacja
2017-06-20 13:00
Dodaj Bankier.pl w Google

LPP chce w 2017 roku o 50 proc. zwiększyć produkcję odzieży w Polsce, do 5 mln sztuk - poinformował dziennikarzy prezes LPP Marek Piechocki.

fot. / / materiały dla mediów

"Zakładamy wzrost produkcji odzieży w tym roku w Polsce o 50 proc., do około 5 mln sztuk. Jesteśmy w połowie roku, więc to są tylko szacunki, ale bardzo prawdopodobne" - powiedział Piechocki.

Poinformował, że są marki w portfelu LPP, które zlecają 20 proc. produkcji w Polsce.

Wskazał, że celem zwiększenia produkcji krajowej ma być sprostanie oczekiwaniom klientów, którzy chcą "szybszej mody".

Wakacje na giełdzie

Wśród ryzyk prezes wymienił brak wykwalifikowanych pracowników, obawy o szybszy wzrost kosztów niż wydajności i niższą konkurencyjność niż krajów sąsiednich.

LPP produkuje rocznie około 170 mln sztuk odzieży w Polsce.

Prezes Piechocki poinformował, że do końca 2018 roku LPP zatrudni około 1000 pracowników, w tym informatyków, kupców i projektantów.

LPP chce w kolejnych latach zwiększać poziom dywidendy

Prezes LPP, pytany o politykę dywidendową spółki w kolejnych latach, odpowiedział: "Chcielibyśmy co roku zwiększać dywidendę o około 10 proc."

"Nie wykluczam, że w przyszłości pomyślimy o skupie akcji własnych, ale za wcześnie mówić o konkretach. To nie jest kwestia bliskiej przyszłości" - powiedział Piechocki.

Z zysku za 2016 rok spółka wypłaciła łącznie 65,5 mln zł dywidendy. Rok wcześniej - 59,9 mln zł.

Prezes i założyciel LPP nie ma planów sprzedaży swoich akcji LPP

"Nie mam takich planów. Będę myślał, jak przekształcić akcje, które mam, czy nie przenieść ich do fundacji rodzinnej, by dzieci nie mogły ich sprzedać" - powiedział Piechocki na spotkaniu z dziennikarzami.

Poinformował, że traktuje LPP jak firmę rodzinną.

"LPP to firma stworzona i zarządzana przez polskich przedsiębiorców, z rodzimym kapitałem i determinacją do zachowania status quo. Chcemy utrzymać charakter LPP jako firmy rodzinnej" - powiedział Piechocki.

Marek Piechocki ma obecnie 9,5 proc. głosów na WZA LPP. Drugi z założycieli Jerzy Lubianiec ma tyle samo głosów.

Piechocki poinformował, że celem dla LPP jest zbudowanie globalnej rozpoznawalności marki Reserved i bycie jedną z pięciu z największych firm odzieżowych w Europie.

LPP myśli o budowie nowego centrum dystrybucyjnego za 320 mln zł

"Dochodzimy do górnych mocy przerobowych w naszym obecnym centrum dystrybucyjnym. Szacujemy, że będzie nam wystarczać na dwa-trzy lata. Myślimy więc o nowym centrum" - powiedział dziennikarzom Piechocki.

Dodał, że koszt nowej inwestycji szacować można na około 320 mln zł.

LPP jest w trakcie budowy nowej siedziby w Gdańsku, na którą w tym roku planuje wydać około 60 mln zł.

Piechocki poinformował, że projektowane są kolejne trzy budynki, których koszt szacować można na 230 mln zł.

(PAP Biznes)

pel/ pr/ ana/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
juszmar
Na pewno klienci chętniej będą kupować produkty made in Poland. Polskie szwalnie to pewna jakość, za którą można zapłacić trochę więcej. Dobry ruch.
bbran
I to jest dobre info, firma na pewno na tym wiele zyska i kilku hejterą przymknie usta.
jalubiegadac
Super wiadomość, LPP dotrzymuje słowa i przenosi się z produkcją do Polski co oznacza wiele nowych miejsc pracy.
olnowak
A tak co poniektórzy płaczą w komentarzach, że niby marka nic nie szyje w Polsce, a tu czarno na białym macie, że jednak szyją i szyć więcej chcą, niech jeszcze powstaną w Polsce odpowiednio duże szwalnie to wtedy będzie można rozmawiać o reszcie produkcji
~rei
Wszyscy szyją w Bangladeszu. Dobry kierunek to powolne ale systematyczne zwiększanie produkcji w Polsce. Jak dojdą do 50/50 to będzie sukces...

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki