Narodowy przewoźnik zanotował 7,5 mld zł przychodów i 374,3 mln zł straty — wynika z danych Ministerstwa Finansów, które publikuje czwartkowy "Puls Biznesu".


Jak czytamy w "PB", z danych opublikowanych przez MF wynika, że "linia lotnicza, która jeszcze w 2018 r. miała 297,1 mln zł dochodu podatkowego przy 6,3 mld zł przychodów i 6 mld zł kosztów, w 2019 r. zanotowała potężną stratę: 374,3 mln zł". "Przychody miała wprawdzie znacznie większe niż rok wcześniej - 7,5 mld zł, jeszcze mocniej jednak urosły koszty - do 7,9 mld zł" - dodano.
"Wyniki ogłosimy po ich zatwierdzeniu. Wtedy będziemy je komentować. Zalecam ostrożność, bo te dane nie są prawdziwe" - mówi "Pulsowi Biznesu" Rafał Milczarski, prezes LOT.
Wyniki podatkowe różnią się od rachunkowych podawanych przez firmy w raportach finansowych. W raporcie finansowym spółki za 2018 r. znalazło się: 6,19 mld zł przychodów, 45,1 mln zł zysku netto i 209,1 mln zł zysku z działalności podstawowej. W 2017 r. było to odpowiednio: 4,8 mld zł, 354,4 mln zł i 288 mln zł.
— Ministerstwo Finansów ma dane z deklaracji podatkowej. Wiele pozycji, kosztów i przychodów, rozpoznawane jest w prawie podatkowym inaczej, w innym momencie lub w innej wysokości niż w przepisach o rachunkowości. Sztandarowym przykładem są odsetki, które w prawie podatkowym są przychodem lub kosztem dopiero wtedy, gdy są otrzymane lub zapłacone, a w rozumieniu rachunkowym — wystarczy, że są rozliczone. Ogromnym kosztem rachunkowym są rezerwy, które zazwyczaj podatkowo nie są rozpoznawane jako koszt. Dlatego zawsze będzie różnica między wynikiem podatkowym a rachunkowym. Rachunkowo spółka może mieć zysk, a podatkowo stratę, choć najczęściej zdarza się na odwrót — mówi Marcin Mroczek z Deloitte’a.
mkr/ amac/






























































