Przy stosunkowo niskiej zmienności kurs euro do złotego utrzymał się w przedziale 4,25-4,30 zł. Zdaniem analityków tak może pozostać do czasu, gdy na rynku pojawią się nowe impulsy.


We wtorek o 9:30 euro było notowane po 4,2799 zł, a więc prawie tak samo jak na zakończeniu poniedziałkowych kwotowań. Trwa więc stabilizacja po tym, jak ubiegły tydzień przyniósł pogorszenie sentymentu do polskiej waluty i ogólnie rynków wschodzących. W rezultacie kurs euro bez powodzenia zaatakował poziom 4,30 zł.
O ile jeszcze wczoraj przeważały obawy przed dalszym osłabieniem złotego i atakiem na poziom 4,30 zł, tak dzisiaj analitycy widzą raczej szanse na utrzymanie status quo. - Kurs EUR/PLN utrzymuje się w paśmie 4,25-4,30, ograniczonym przez silne poziomy techniczne. Z tego też powodu ciężko o impuls, który wybiłby notowania ze wskazanego przedziału – uważają ekonomiści Banku Millennium.
- Publikacje ważnych danych krajowych wyczerpały się, dlatego też głównym wyznacznikiem notowań będą trendy na rynkach globalnych. Biorąc pod uwagę nieudaną próbę przełamania w minionym tygodniu poziomu 4,25, bardziej prawdopodobne w naszej ocenie jest utrzymywanie się kursu EUR/PLN bliżej górnej granicy wskazanego powyżej przedziału – dodali.
Większych zmian nie notujemy także na najważniejszej parze walutowej świata. Kurs EUR/USD ustabilizował się poniżej linii 1,09 po tym, jak w zeszłym tygodniu wyznaczył 4-mieisęczne maksimum na poziomie 1,0948. Na polskim rynku we wtorek o poranku przekładało się to na dolara po 3,9307 zł, a więc o pół grosza droższego niż dzień wcześniej. Oznacza to utrzymanie kursu USD/PLN w tegorocznym trendzie bocznym o zakresie 3,90-4,10 zł.

Frank szwajcarski wyceniany był na 4,4200 zł, a więc o grosz wyżej niż dzień wcześniej. Na rynku franka (czyli na parze z euro) obserwujemy uspokojenie po bardzo zmiennych tygodniach. Tutaj wiele zależy od wrześniowych decyzji Europejskiego Banku Centralnego i Szwajcarskiego Banku Narodowego. Wciąż nie jest pewne, czy oba banki centralne zdecydują się na kolejną obniżkę stóp procentowych.
Za to już 1 sierpnia zbierze się kierownictwo Banku Anglii, który jak dotąd nie zdecydował się na poluzowanie polityki monetarnej i utrzymuje stopy procentowe na najwyższym poziomie od 2008 roku. Dzięki temu kurs funta w relacji do dolara amerykańskiego utrzymuje się blisko 2-letnich maksimów. Na krajowym rynku brytyjska waluta kosztowała 5,0811 zł.
KK





























































