REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kurs euro rośnie drugi dzień z rzędu

2022-07-27 10:29
publikacja
2022-07-27 10:29
Dodaj Bankier.pl w Google

Gazowe problemy Europy negatywnie wpływają na kurs euro i wartość polskiego złotego. Nasza waluta traci drugi dzień z rzędu, choć jest jeszcze daleko od lipcowych ekstremów. Rekordowo mocny w stosunku do euro jest frank szwajcarski.

Kurs euro rośnie drugi dzień z rzędu
Kurs euro rośnie drugi dzień z rzędu
fot. lukeylukas7 / / Shutterstock

W środę do 10:30 kurs euro rósł o dwa grosze, osiągając wartość 4,7741 zł. We wtorek euro podrożało o przeszło trzy grosze. Oba wydarzenia wiązano z osłabieniem euro wobec dolara wynikającego z potężnego wzrostu cen gazu ziemnego na europejskich giełdach. Potencjalny kryzys energetyczny w Europie oznaczałby głęboką recesję i koniec złudzeń co do kontynuacji podwyżek stóp procentowych w Europejskim Banku Centralnym.

Słabość euro i ryzyka dla europejskiej gospodarki negatywnie wpływają także na wartość złotego. Polska waluta jest niemal rekordowo słaba i ta słabość utrzymuje się od ponad dwóch lat. Przed marcem ’20 kurs euro tylko krótkotrwale i okazjonalnie przekraczał barierę 4,50 zł. Teraz schodzi poniżej tego poziomu niezbyt często i nie jest w stanie utrzymać się tam dłużej.

O niespełna grosz rosły notowania dolara amerykańskiego, w środę rano wycenianego na ponad 4,70 zł  To wciąż o kilkanaście groszy poniżej 20-letniego maksimum sprzed dwóch tygodni. Warto jednak pamiętać, że jeszcze miesiąc temu za dolara płacono ok. 4,40 zł, czyli o 30 groszy mniej niż dzisiaj.

Wakacje na giełdzie

Rekordowo mocny w relacji do euro jest z kolei frank szwajcarski, wyceniany na zaledwie 97,49 eurocentów. Absolutny rekord (97,29 eurocentów za 1 CHF) odnotowano zeszłej nocy. W rezultacie helwecka waluta na polskim rynku drożała o blisko dwa grosze, zbliżając się do poziomu 4,90 zł.

KK

Źródło:
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
polonu
i ten rząd jest dalej przy władzy tak jakby się nic nie działo co jest grane , dobiją kompletnie , do jesieni naprawdę nie będzie co zbierać , czemu nikt nie powie stop ,przecież złotówka leci na pysk końca nie widać , to nie ma nikogo kto by to zatrzymał , W Anglii zmienili premiera od ręki bez ceregieli jak widzieli co odwala a i ten rząd jest dalej przy władzy tak jakby się nic nie działo co jest grane , dobiją kompletnie , do jesieni naprawdę nie będzie co zbierać , czemu nikt nie powie stop ,przecież złotówka leci na pysk końca nie widać , to nie ma nikogo kto by to zatrzymał , W Anglii zmienili premiera od ręki bez ceregieli jak widzieli co odwala a u nas nic spokój .
osiemgwiazd
To wszystko przez smartfony. Totalna Klapa zleca z urlopu swym dwórkom grę na osłabienie cebuliona, bo Kartofel uważa, że silny cebulion jest w interesie Niemiec, Tuska i młodzieży, która zamiast chodzić na religię używa smartfonów. Przy kursie 1000 cebulionów za dolara nie będzie szczeniaków na nie stać.
prs
Problemy sa wspaniale.. tylko nie kazdy wie jak z nimi postepowac..
428ustka
nasza biedna gielda zyje z desperatow ktorym nerwy puszczaja i sprzedaja akcje o polowe wartosci po roku czekania konca tego marazmu nie widac
kaczyslaw_
*** spełnia plan 5-10-15. 5 zł za dolara, 10 zł za chleb, 15% inflacji.
zlomufka
I to nie jest moje ostatnie słowo.

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki