Po ostrym przyspieszeniu inflacji i podniesieniu prognoz dla dynamiki CPI w okolice 7% rynek finansowy jest przekonany, że Rada Polityki Pieniężnej jednak podniesie stopy procentowe. Te spekulacje przyczyniły się do spadku kursu euro poniżej 4,60 zł.


Według wstępnych danych inflacja CPI we wrześniu przyspieszyła do 5,8% i osiągnęła najwyższą wartość od ponad 20 lat. Ekonomiści nie mają wątpliwości, że na fali podwyżek cen paliw i energii inflacja konsumencka wkrótce zbliży się do 7%. Czyli do poziomu niewyobrażalnego jeszcze kilka miesięcy temu. Sytuacja jest na tyle poważna, że już nawet rządowi analitycy przyznają, że tak wysoka inflacja i brak reakcji po stronie polityki pieniężnej przyczyniają się do osłabienia złotego.
Najbliższe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej odbędzie się w najbliższą środę. Rynkowy konsensus zakłada, że i tym razem nie zostanie przegłosowany wniosek o podwyżkę stóp procentowych. Aczkolwiek presja na RPP jest już tak silna, a inflacja tak odległa od celu NBP, że prezes Glapiński może zmienić retorykę i zasygnalizować możliwość zmiany kursu w listopadzie.
Na fali tych spekulacji kurs euro w ostatnich dniach obniżył się o blisko 8 groszy po tym, jak wcześniej osiągnął najwyższy poziom od pół roku. W poniedziałek o 9:57 kurs euro kształtował się na poziomie 4,5689 zł, a więc nieznacznie niższym niż przed weekendem. W dalszym ciągu są to jednak wartości sygnalizujące głęboką słabość polskiej waluty. Do marca 2020 roku kurs euro przekraczał poziom 4,50 zł jedynie krótkotrwale i okazjonalnie podczas najostrzejszych faz kryzysu finansowego w latach 2009, 2011-12 i 2016.
Na globalnym rynku walutowym dolar nieznacznie korygował wrześniowe umocnienie. W rezultacie za amerykańską walutę trzeba było zapłacić 3,9379 zł, czyli o prawie grosz mniej niż w piątek.
Frank szwajcarski wyceniany był na 4,2337 zł po tym, jak pod koniec ubiegłego tygodnia niemal wyrównał sierpniowe maksimum na poziomie blisko 4,29 zł. W ciągu ostatnich dni mocno potaniał także funt szterling, w poniedziałek rano notowany po 5,3370 zł, a więc łącznie o ponad 6 groszy niż jeszcze w zeszły wtorek.
KK






























































