REKLAMA

Czeski restart złotego. Kurs euro poniżej 4,60 zł

2021-10-01 09:37
publikacja
2021-10-01 09:37
Czeski restart złotego. Kurs euro poniżej 4,60 zł
Czeski restart złotego. Kurs euro poniżej 4,60 zł
fot. Orso / / Shutterstock

Ostra podwyżka stóp procentowych w Czechach wzmogła presję na polską Radę Polityki Pieniężnej, aby ta zerwała z polityką prawie zerowych stóp procentowych. To dodało sił złotemu i pozwoliło zrzucić kurs euro z najwyższych poziomów od pół roku.

Jeszcze w czwartek wczesnym popołudniem sytuacja złotego prezentowała się fatalnie. Dolar kosztował już ponad 4 złote, a kurs euro przekraczał 4,64 zł i znalazł się niebezpiecznie blisko covidowego szczytu z 29 marca (4,6734 zł). Jego przekroczenie na gruncie analizy technicznej otwierałoby drogę ku rekordowi z lutego 2009 roku (4,93 zł).

Później jednak wiatr zaczął się zmieniać. Pierwszy powiew na korzyść złotego dość nieoczekiwanie nadszedł z Rady Polityki Pieniężnej. Na wrześniowym posiedzeniu jeden z jej członków złożył wniosek o podwyżkę stopy referencyjnej od razu do 2%. Wniosek oczywiście upadł, ale pokazał determinację części Rady do wywiązania się z konstytucyjnego zadania trzymania inflacji w ryzach.

Chwilę później przykład tego, jak to robić, dał Czeski Bank Narodowy, podnosząc główną stopę procentową aż o 75 punktów bazowych, do poziomu 1,50%. Była to najsilniejsza w XXI wieku podwyżka stóp u naszych południowych sąsiadów oraz ruch silniejszy od oczekiwanych przez ekonomistów +50 pb.

To nasiliło spekulacje, że prezes Glapiński wreszcie się ugnie i zacznie walczyć z przekraczającą 5% inflacją cenową w Polsce. Złoty zaczął szybko zyskiwać względem euro. Kurs euro w ciągu nieco ponad dwóch godzin spadł z 4,6468 zł w okolice 4,59 zł. W piątek rano wspólnotowa waluta była wyceniana na 4,5947 zł, a więc o ponad grosz niżej niż na zakończeniu czwartkowych notowań.

Wciąż mocny pozostaje dolar amerykański, który na parze z euro kwotowany jest blisko najmocniejszych poziomów od lipca 2020 roku. W piątek o 9:31 dolar taniał jednak o ponad jeden grosz, osiągając cenę 3,9640 zł.  

Za franka szwajcarskiego płacono 4,2575 zł. Funt szterling kosztował 5,3343 zł i był już o 6 groszy tańszy niż w czwartek wczesnym popołudniem.

KK

Źródło:
Tematy
Otwórz konto, które samo oszczędza na 2,2% i zgarnij nawet 300 zł

Otwórz konto, które samo oszczędza na 2,2% i zgarnij nawet 300 zł

Komentarze (7)

dodaj komentarz
po_co
Ciekawi mnie tylko czy osoby które tak mocno naciskają na wzrost stóp procentowych mają świadomość skąd tak naprawdę bierze się gotówka na ich wynagrodzenie.
Większość dużych firm finansuje bieżące wydatki (w tym wypłaty) z kredytów. Jeżeli wzrosną koszty to trzeba się spodziewać cięć lub zwolnień.

Kij zawsze ma dwa końce.
Ciekawi mnie tylko czy osoby które tak mocno naciskają na wzrost stóp procentowych mają świadomość skąd tak naprawdę bierze się gotówka na ich wynagrodzenie.
Większość dużych firm finansuje bieżące wydatki (w tym wypłaty) z kredytów. Jeżeli wzrosną koszty to trzeba się spodziewać cięć lub zwolnień.

Kij zawsze ma dwa końce. Skorzystają ludzie z oszczędnościami, stracą ludzie z kredytami, w tym firmy, a więc i ich pracownicy.
uqdqser
A czy ty rozumiesz czym jest cykl koniunkturalny? Wiesz czym się kończy próba nie doprowadzania do kryzysu za wszelką cenę ?
po_co odpowiada uqdqser
Tak.

Jak ktoś jest na tyle głupi, że nie zrozumiał co napisałem to powinien zainteresować się budżetem domowym, a nie udzielać się na portalu.
Osobiście poruszam się po systemie z zyskiem bez względu na to jak wygląda sytuacja, moje dochody wzrosły od ostatniego roku o 34% więc chyba nie jest tak źle, a przy wyższych stopach
Tak.

Jak ktoś jest na tyle głupi, że nie zrozumiał co napisałem to powinien zainteresować się budżetem domowym, a nie udzielać się na portalu.
Osobiście poruszam się po systemie z zyskiem bez względu na to jak wygląda sytuacja, moje dochody wzrosły od ostatniego roku o 34% więc chyba nie jest tak źle, a przy wyższych stopach wzrosną jeszcze bardziej.
Pytam tylko czy ludzie ostatecznie zdają sobie sprawę jakie konsekwencje przynoszą ruchy których się domagają.

Kryzys ściągnęliśmy sobie na głowę na własne życzenie (jak zachód, nie jako Polska) przez lata inwestując w produkcję na dalekim wschodzie. Teraz przychodzi ponieść tego konsekwencje, a pieniądze z drukarki już przestają wystarczać.
Sam mechanizm stóp procentowych jest zły i niczego nie wyreguluje, a ten mechanizm w rękach polityków jest bronią wycelowaną w czoło.

Jest to o tyle zabawne, że dług zgormadzony w derywatywach sprawia, że nawet miliarderzy umierają z rachunkiem do zapłacenia. Zachód zaciągnął sobie pętlę na szyję z której nie da się uciec podnosząc stopy procentowe co w efekcie spowolni inwestycje.

I tak masz rację, ingerowanie w cykl i sztuczne podtrzymywanie trupa to duży błąd ale ten błąd popełniono nie wczoraj, nie w zeszłym roku tylko blisko 100 lat temu.
pozhoga odpowiada uqdqser
No właśnie chyba rządzący (od czasów kryzysu Lehman Bros) wymyślili, że już mogą unikać cyklu...
po_co odpowiada (usunięty)
Dlatego właśnie zaznaczam, że głupki powinny trzymać się z dala od komentowania.
Napisałem, że każde działanie ma swoje konsekwencje tyle i tylko tyle.
cezary
jedyny gosc ktory rozumie co jest nie tak. Reszta ludzisk zyja w przeswiadczeniu ze na zachodzie zarabiaja wiecej i ze to niesprawiedliwe bez wnikania w to dlaczego tyle zarabiaja albo jeszcze gorzej - mysla ze dobrze byloby jakby Niemcy nas zajeli wowczas zarabialibysmy tyle ile oni, Niemcy.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki