Poniedziałkowy poranek przyniósł stabilizację kursu euro w pobliżu dwumiesięcznego minimum i zarazem blisko dolnego ograniczenia trwającej od marca konsolidacji.


Ten poniedziałek jest specyficznym dniem na rynkach finansowych. Za sprawą Dnia Pamięci w Stanach Zjednoczonych i Wiosennego Święta Bankowego w Wielkiej Brytanii na rynku brakuje inwestorów z londyńskiego City i nowojorskiej Wall Street. A to zwykle skutkuje spadkiem obrotów także na rynku walutowym.
W ten „prawie wolny” poniedziałek złoty wchodzi na poziomach zbliżonych do wartości z piątkowego zamknięcia notowań. O 10:04 kurs euro wynosił 4,5119 zł. W poprzednim tygodniu kurs EUR/PLN obniżył się o prawie 7 groszy, schodząc do najniższych poziomów od 27 marca.
Po tym ruchu kurs euro znalazł się tuż powyżej dolnego przedziału postkryzyowej konsolidacji. Od końcówki marca para euro-złoty jest notowana w przedziale 4,50-4,60 zł. Ewentualne przełamanie poziomu 4,50 zł na gruncie analizy technicznej otwierałoby drogę do dalszego umocnienia złotego.
Jednakże równocześnie samo euro osłabiło się wobec dolara amerykańskiego. W rezultacie notowania „zielonego” zwyżkowały o prawie dwa grosze, rosnąc do 4,1463 zł. Prawie grosz zyskiwał frank szwajcarski, wyceniany w poniedziałek rano na 4,26 zł.

KK



























































