- To pan zrobił z nas milionerów - tymi słowami zwrócił się do prezydenta Lecha Wałęsy Jan Kulczyk, rozpoczynając swoje wystąpienie na konferencji PB SPIN. - Uwierzyliśmy w to, że świat jest do zdobycia, że nie jest zastrzeżony dla niewielu, że otworzyły się przed nami możliwości właśnie dzięki temu, że Polska stała się wolna, demokratyczna, że każdy może mieć wpływ na swój los.


Następnie Kulczyk wymienił kilka przesłań, myśli, prawd, które - jak stwierdził - przychodziły mu do głowy przez ostatnie 25 lat.
Po pierwsze: należy żyć bez kompleksów. Pamiętam, jak towarzyszyłem panu prezydentowi Wałęsie na Kremlu. Widziałem wtedy, jak prezydent negocjuje z Borysem Jelcynem wyprowadzenie wojsk rosyjskich z Polski. Bałem się, że werwa, z jaką pan prezydent prowadził te rozmowy, sprawi, że wrócimy stamtąd w drewnianych jesionkach. Jelcyn się wtedy zgodził, a ja dziś dziękuję za to - panie prezydencie.
Kolejna sytuacja: Waszyngton, Biały Dom, odwiedzałem przyjaciela, który był szefem bezpieczeństwa USA i trzecią osobą po Obamie. Zwiedzałem z nim Biały Dom i pozwolił mi zasiąść na fotelu prezydenta Obamy, z którego wydaje on najważniejsze decyzje. Wtedy nie marzyłem nawet, by znaleźć się w takim miejscu. Dzisiaj James Jones, bo o tym człowieku mowa, jest moim doradcą. Dziś myślę, że to niepohamowany apetyt na zdobywanie niezdobywalnego zmobilizował mnie do tego, by po prostu złożyć mu propozycję, której on nie odrzucił.
Po drugie: należy być konsekwentnym. Swojego czasu, kiedy byłem działaczem Unii Wielkopolan z Poznania, powstał pomysł, aby zbliżyć Poznań do Europy i wybudować autostradę. Z tamtego punktu widzenia był to pomysł jak z księżyca. Zmieniło się 14 ministrów infrastruktury, kilka rządów. Strach pomyśleć, z jakim oporem aparatu urzędniczego się zmagaliśmy. Ale w końcu udało się zbudować tę autostradę - pół roku przed czasem, o której użytkownicy mówią, że jest jedną z najlepszych w Europie, i zatrzymaliśmy się w Strykowie. Będąc kiedyś z wizytą u prezydenta Nigerii ten zapytał mnie, co uważam za swój największy sukces. Odpowiedziałem, że to, iż połączyłem Lizbonę ze Strykowem. Zapytał mnie wtedy - czy Stryków jest stolicą Polski?
Po trzecie: nie ograniczać swojej wyobraźni...
Zachęcamy do obejrzenia całego wystąpienia Jana Kulczyka w nagraniu Bankier.tv.


































































