W Dosze odbyły się w środę rozmowy techniczne między delegacjami USA i Iranu, w których pośredniczyli przedstawiciele Kataru i Pakistanu - podała agencja Reutera. Wiceszef irańskiej dyplomacji Kazem Gharibabadi przekazał, że skupiały się na wdrożeniu tymczasowego porozumienia między stronami.


Poprzedniego dnia wysłannik USA Steve Witkoff i zięć Trumpa Jared Kushner spotkali się z premierem Kataru, aby przygotować grunt pod środowe sesje techniczne, ale sami nie uczestniczyli w rozmowach – podało źródło. Teheran jednak na tym etapie odmawia jakichkolwiek bezpośrednich rozmów. W poniedziałek irański resort spraw zagranicznych wykluczył jakiekolwiek negocjacje „ze stroną amerykańską, na jakimkolwiek szczeblu, w najbliższych dniach” - przypomniała agencja AFP. Prezydent Donald Trump ze swojej strony oświadczył wcześniej w tym tygodniu, że Iran zwrócił się o spotkanie ze Stanami Zjednoczonymi.
Rozmowy w Dosze mają formę sesji głównych negocjatorów i specjalistów. Irański urzędnik przekazał, że rozpoczęły się we wtorek wieczorem. Dodał, że przedstawiciele Teheranu chcieli koncentrować się na zarządzania cieśniną Ormuz i uwolnieniu 6 mld dolarów zamrożonych irańskich aktywów. Natomiast deklarowanym priorytetem Stanów Zjednoczonych jest zapewnienie swobodnego przepływu towarów przez cieśninę, poinformowało agencję Reutera źródło zaznajomione z rozmowami.
Podstawą rozmów jest 14-punktowe porozumienie tymczasowe między Teheranem i Waszyngtonem, którego celem jest doprowadzenie do zakończenia wojny rozpoczętej amerykańsko-izraelskimi atakami na Iran oraz ponowne otwarcie cieśniny dla żeglugi. Jednak Stany Zjednoczone i Iran publicznie spierały się o interpretacje zapisów porozumienia - podkreślił Reuters. Iran jest zdeterminowany, aby uzyskać międzynarodowe uznanie dla jego stałej kontroli nad Ormuzem. Chce pobierać opłaty od statków wpływających i wypływających z Zatoki Perskiej i odmawiać prawa do przepływania przez Ormuz statkom uznanym za zagrażające jego interesom. Teheran nie ustąpi, nawet jeśli doprowadzi to do ponownej konfrontacji ze Stanami Zjednoczonymi - podkreślił Reuters, powołując się na rozmowy z wysoko postawionymi irańskimi źródłami.
Amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW) przypomniał w najnowszej analizie, że każde porozumienie, które uznałoby irańską kontrolę nad cieśniną, byłoby niezwykle problematyczne zarówno dla interesów USA, krajów arabskich Zatoki Perskiej, a także dla uczestników globalnej wymiany gospodarczej. Przeciwko takiej kontroli opowiedziały się zarówno USA, jak i arabskie monarchie, jednak Iran może proponować sąsiednim krajom współpracę gospodarczą, gwarancje przeciwko irańskim atakom i dostęp do cieśniny Ormuz.

Jak podkreślił w rozmowie z Reutersem wysoki rangą irański urzędnik, po przetrwaniu wojny ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem, którą Teheran uważał za największe zagrożenie Iran sądzi, że ma „historyczną okazję” do zapewnienia sobie długoterminowej przewagi. Inne państwa jego zdaniem ostatecznie pogodzą się z irańskim zarządzaniem Ormuzem ze względu na rosnące koszty sporu, a Waszyngton zaakceptuje to, aby zapewnić nieprzerwane globalne dostawy energii – dodał urzędnik.
Wykorzystanie cieśniny przez Iran jako narzędzia przetargowego dowodzi, że Teheran postrzega kontrolę nad Cieśniną Ormuz jako narzędzie, które może wykorzystać do wymuszenia na innych państwach ustępstw. (PAP)
os/ kar/




























































