REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kredyt we franku? Zaciśnij pasa i przeczekaj

2015-01-09 10:30
publikacja
2015-01-09 10:30

Co dzieje się ze złotym? Co czeka frankowiczów? Czy warto poddawać się panice, czy może zacisnąć pasa i przeczekać niekorzystny czas na rynku walutowym? W studio Bankier.tv Jacek Maliszewski, główny ekonomista DMK.

Kredyt we franku? Zaciśnij pasa i przeczekaj
Kredyt we franku? Zaciśnij pasa i przeczekaj
/ Thinkstock

Kredyt we franku? Zaciśnij pasa i przeczekaj

Start odtwarzacza ...

Złoty? Sytuacja jest trudna. Do połowy grudnia ubiegłego roku wszystko przebiegało zgodnie ze standardem - złoty był silny. Wszystko się zmieniło ewidentnie pod wpływem wypowiedzi członków RPP i Marka Belki. Prezes NBP nie mówił tego wprost, ale sugerował, że słaby złoty jest dobry dla polskiej gospodarki. A kapitał zagraniczny od razu podchwycił ten głos.

- Mamy więc mocną spekulację przeciw złotemu - i może być ona trwała. Przypomina mi to sytuację sprzed kilkunastu lat, gdy złoty wszedł w kilkuletni trend osłabienia - głównie do euro, bo o franku jeszcze wtedy nie myśleliśmy w kontekście kredytów hipotecznych - mówi Jacek Maliszewski. - Ten trend trwał trzy lata, tak długo, aż większość wystraszonych gospodarstw domowych przewalutowała się na złotówkę, zrealizowała potężne straty, stwierdziła, że już nigdy kredytów walutowych zaciągać nie będzie. Zaraz potem trend się odwrócił i do 2008 roku PLN znacząco się umocnił. Kto wie, czy nie mamy teraz do czynienia z podobną grą? A mowa o największych instytucjach finansowych, które korzystają ze sprawdzonych globalnie scenariuszy - i nie chcą wymyślać koła na nowo.

- Jeśli nie stanie się jakiś cud, jeśli NBP czy Ministerstwo Finansów nie zaczną wpływać na rynek, by nie dopuścić do dalszego osłabiania PLN do euro - co bezpośrednio przekłada się na kurs franka - złoty może wejść w podobny trend osłabienia, jak kilkanaście lat temu. I nie chodzi tu o wrzucanie pieniędzy w rynek, wystarczą choćby interwencje słowne - mówi Maliszewski. - Jeżeli tego nie zrobią, jakaś część gospodarstw domowych wystraszona potężną ujemną wyceną swoich kredytów może stwierdzić, że lepiej zamienić franki na złotówkę i realizować stratę. Boję się tego scenariusza.

Co stanie się, jeśli ECB jeszcze bardziej poluzuje politykę? Zapewne eurodolar spadnie jeszcze bardziej. Zwykle, jeśli dolar się umacnia, waluty takie jak złoty tracą - mowa tu choćby o funduszach hedgingowych, które muszą uciekać z ryzykownych aktywów do dolara. Wtedy - niestety, jeśli nawet ECB dodatkowo obniży stopy procentowe, PLN może się nadal osłabiać.

Wakacje na giełdzie

Co ciekawe, polski dług publiczny jest nadal dobrze wyceniany. Być może dlatego, że duży udział w obrotach mają polskie banki - gdzieś muszą inwestować pieniądze, które niechętnie ostatnio pożyczają zarówno przedsiębiorcom, co gospodarstwom domowym. Istnieje jednak ryzyko, że długoterminowi zagraniczni gracze zaczną się spieniężać - uciekać z polskich obligacji w obawie przed spadkiem wartości złotówkowych papierów względem swoich walut bazowych.

- Myślę, że pierwszy miesiąc, dwa miesiące, dadzą nam nieco więcej odpowiedzi co do złotego. Sytuacja nie wygląda dobrze, ale jeszcze może się poprawić - mówi Maliszewski.

Rynek reaguje bardzo emocjonalnie, często z pominięciem fundamentów. Jeśli zobaczymy obniżkę polskich stóp procentowych, będzie to kolejny czynnik ciągnący złotego w dół. Ale będzie to jedynie czynnik wzmacniający trend, a nie jego powód. Bardziej liczyłbym na tonujące nastroje wypowiedzi płynące z RPP. Na chwilę obecną wydaje się, że zarówno Rada, jak i MF ważą zyski dla gospodarki wynikające z taniego złotego i ryzyko dla ponad miliona kredytobiorców - i na razie te pierwsze przeważają.

Co wobec tego robić? - Zaciskać pasa i wytrzymać. Nie podejmować pochopnych decyzji, nie realizować strat, poczekać rok, nawet dwa lata. Ale żaden kryzys nie trwa wiecznie, dobra koniunktura wróci, złoty zacznie się umacniać, frank osłabiać - dla bardziej nerwowych kredytobiorców to będzie lepszy moment na przewalutowanie. Uczmy się na błędach, własnych, ale jeszcze lepiej na cudzych - podsumowuje Jacek Maliszewski.

Źródło:
Tematy
MG HS Hybrid+ z rabatem do 15 000 zł! Już od 122 900 zł.
MG HS Hybrid+ z rabatem do 15 000 zł! Już od 122 900 zł.

Komentarze (14)

dodaj komentarz
~mar
Przeczekać rok może dwa ???? Przecież już nie ma za co żyć. Zobaczymy co powiedzą banki na masowe upadłości konsumenckie
~Xy
Dlaczego p.Maliszewski nie mówi wprost ze siła złotego w głownej mierze zależy od kursu EUR/USD. A scislej od kursu dolara do europejskiej waluty ! Przez ostatnie lata dolar był bardzo słaby głownie z powodu dodrukowywania i zerowych stóp procentowych .Program dodrukowania został już zakończony a w perspektywie nastąpią podwyzki Dlaczego p.Maliszewski nie mówi wprost ze siła złotego w głownej mierze zależy od kursu EUR/USD. A scislej od kursu dolara do europejskiej waluty ! Przez ostatnie lata dolar był bardzo słaby głownie z powodu dodrukowywania i zerowych stóp procentowych .Program dodrukowania został już zakończony a w perspektywie nastąpią podwyzki stóp.Natomiast zwiększenie ilosci euro w obiegu zapowiada Bank Europejski .Cena franka nie tylko zalezy od Szwajcarii ale w naszych warunkach głownie od kursu EUR/PLN i Euro/Frank .Prezes Belka i RPP mają znikomy i jedynie chwilowy wpływ na kurs naszej płynnej waluty o czym dobrze wie p.Jacek Maliszewski . Ale p. Jacek zapewne też ma swoj interes biznesowy w tym aby mówić tak a nie inaczej.
~Marek
Kredyt we Franku? Chyba trzeba raczej skorzystać z rady: szukaj sznura i zaciśnij pętlę. Ale frankowcy sami sobie winni. Jak chcieli być cwani i wziąć tańszy kredyt, niż w złotówkach, no to teraz mają za swoje. Głupotą było nie przewidzieć, że Frank pójdzie do góry, tym bardziej w tak długim czasie, na jaki są zawierane umowy kredytu Kredyt we Franku? Chyba trzeba raczej skorzystać z rady: szukaj sznura i zaciśnij pętlę. Ale frankowcy sami sobie winni. Jak chcieli być cwani i wziąć tańszy kredyt, niż w złotówkach, no to teraz mają za swoje. Głupotą było nie przewidzieć, że Frank pójdzie do góry, tym bardziej w tak długim czasie, na jaki są zawierane umowy kredytu hipotecznego.
~Adam
Sznur i pętla ? Człowieku, nie przesadzaj.Czy pieniądze są tego warte? Aby się wieszać?Nawet dług, największy z możliwych, nie jest wart ludzkiego życia.Z różnicami masz racje - dlatego trzeba zachować spokój. W ogólnym rozliczeniu i tak ten kredyt nie wypadnie tak tragicznie, jak się niektórym wydaje.
~Miron
mogli brać w rublach nikt nie bronił.
~igła
Frankowcy już z tego nie wyjdą.
~Wielblad13
Tnie się straty i ratuje kapitał... Doradcy się znaleźli hehe czekać i trzymać ;) już kredyt przerasta wartość nieruchomości ale co tam trzymać ;) złoty się umocni ;) ale czy aby na pewno? Za 5 lat prawdopodobnie średnia pensja wyniesie ok 5 tys wiec do ilu złoty za euro to umocnienie przewidujemy? Jak wytrzyma to nasza gospodarka Tnie się straty i ratuje kapitał... Doradcy się znaleźli hehe czekać i trzymać ;) już kredyt przerasta wartość nieruchomości ale co tam trzymać ;) złoty się umocni ;) ale czy aby na pewno? Za 5 lat prawdopodobnie średnia pensja wyniesie ok 5 tys wiec do ilu złoty za euro to umocnienie przewidujemy? Jak wytrzyma to nasza gospodarka oparta na niskich kosztach pracy? Moim zdaniem nasze pensje będą rosły bo nie ma innego wyjścia (demografia i emigracja) a zrównoważy ten wzrost spadek kursu złotego.... Moim zdaniem nie ma innego wyjścia nie przedstawimy szybko gospodarki na innowacyjną dodatkowo ze starzejacym się społeczeństwem! Ile mi za taką prognozę zaplacicie? Nic... Dlaczego innym analitykom się płaci? Bo oni reprezentują interesy swoich pracodawców ;) w sumie to nie wiem dlaczego rzeczników banków i innych instytucji finansowych nazywa się analitykami ;)
~BARt
Mądrze piszesz, gospodarka nie ma własnych fundamentów na umocnienie się. Jest sztucznie wzmacniana funduszami z uni. Stare molochy typu PKP, Poczta, była TP coraz więcej kadry się pozbywają. Ale... przecież oprocentowanie CHF i EUR pomimo wzrastającego kursu jest znikome - koszt kredytu rośnie w związku z tym minimalnie. Oby tylko Mądrze piszesz, gospodarka nie ma własnych fundamentów na umocnienie się. Jest sztucznie wzmacniana funduszami z uni. Stare molochy typu PKP, Poczta, była TP coraz więcej kadry się pozbywają. Ale... przecież oprocentowanie CHF i EUR pomimo wzrastającego kursu jest znikome - koszt kredytu rośnie w związku z tym minimalnie. Oby tylko było z czego płacić raty.
~windykator
"Zaciśnij pasa i przeczekaj- " - a my i tak przyjdziemy po ciebie .

Powiązane: Życie z frankiem

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki