Wyszkolenie jednego pilota F-16 trwa dwa lata i kosztuje ok. 5,18 mln dolarów, czyli ponad 21 mln zł. Przy tak wysokich nakładach kluczowe znaczenie ma selekcja kandydatów oraz utrzymanie ich w pełnej sprawności, co staje się jednym z kluczowych wyzwań dla wojska w dobie przeskoku technologicznego.


Rosnące koszty szkolenia pilotów wymuszają nie tylko skuteczną selekcję kandydatów, ale także maksymalne wykorzystanie ich potencjału w służbie. Jak podkreślają organizatorzy konferencji szkoleniowej „Zdrowie Pilota Przyszłości vs Przyszłość Zdrowia”, rozwój zdolności uderzeniowych Sił Powietrznych i kosztowne programy modernizacyjne sprawiają, iż utrzymanie pilotów w pełnej sprawności staje się jednym z kluczowych wyzwań dla wojska.
– Wyszkolenie jednego pilota, któremu z pełnym zaufaniem możemy powierzyć stery F-16, trwa dwa lata. Koszt takiego szkolenia zamyka się w astronomicznej kwocie ok. 5,18 mln dolarów, czyli ponad 21 mln zł – powiedział PAP dyrektor Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej (WIML) płk dr hab. Grzegorz Kade.
Jak poinformował, największą składową kosztów jest intensywny kurs podstawowy, który daje uprawnienia do samodzielnego wykonywania misji. – Sam tylko podstawowy kurs F-16 zamyka się w kwocie ponad 4 mln dolarów – zaznaczył płk Kade. – W Korei Południowej przygotowujemy z kolei oficerów do pilotowania FA-50. Cykl szkoleniowy jest czterokrotnie krótszy niż w przypadku F-16. Za półroczny kurs dla jednego pilota Polska płaci ponad 1 mln dolarów, czyli ponad 4,2 mln zł - dodał.
Z kolei koszty przygotowania pilotów F-35A nie są jawne, ale - jak dodała Kade - są zdecydowanie wyższe od wyżej wspomnianych kwot. Podkreślił, że przy tak wysokich nakładach finansowych kluczowe znaczenie ma nie tylko selekcja kandydatów, ale także utrzymanie ich w pełnej sprawności. – Wyraźnie więc widać, jak krytycznie ważny jest wymiar medyczny przeskoku technologicznego naszego lotnictwa wojskowego – zaznaczył.

W jego ocenie nowym wyzwaniem będzie m.in. zabezpieczenie medyczne pilotów śmigłowców AH-64E Apache, których wymagania zdrowotne – ze względu na charakter wykonywanych zadań i parametry techniczne – są zbliżone do pilotów samolotów odrzutowych.
Wyzwania te wymagają wyspecjalizowanej kadry, rozwiniętego zaplecza diagnostycznego oraz kompleksowej opieki zdrowotnej obejmującej m.in. szybkie wykrywanie problemów zdrowotnych pilotów i możliwie najmniej obciążające leczenie. Zdaniem płk Kade takie rozwiązania są korzystne zarówno dla państwa, jak i dla samych pilotów.
Konferencja prasowa „Zdrowie Pilota Przyszłości vs Przyszłość Zdrowia”, która w poniedziałek rozpoczęła się w Wojskowym Ośrodku Szkolenia Kondycyjnego w Kościelisku, potrwa do piątku.
W trakcie konferencji w Kościelisku uczestnicy będą dyskutować m.in. o sposobach selekcji kandydatów, utrzymaniu pilotów w służbie oraz zapewnieniu im optymalnych warunków zdrowotnych i szkoleniowych.
W programie wydarzenia zaplanowano blisko 50 wystąpień i paneli poświęconych m.in. medycynie lotniczej, bezpieczeństwu oraz nowym technologiom wspierającym szkolenie i eksploatację personelu latającego.
W wydarzeniu weźmie udział ok. 150 medyków i specjalistów lotnictwa – zarówno cywilnych, jak i wojskowych. Organizatorami są Inspektorat Sił Powietrznych oraz Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej.(PAP)
szb/ ugw/






























































