Kolejny tydzień koronawirusowego kryzysu na rynkach finansowych rozpoczyna się od spadków. Nie omijają one także warszawskiej giełdy.
Sytuację na światowych rynkach finansowych można nazwać już krachem. Główne indeksy straciły po kilkadziesiąt procent i zakończyły wieloletnią globalną hossę. W Bankier.pl relacjonujemy wydarzenia na rynkach dzień po dniu.
Poniższy artykuł będzie sukcesywnie aktualizowany. Sytuacja na giełdach wciąż jest niezwykle dynamiczna. Jej pełny obraz znaleźć można w tabelach notowań: indeksów GPW, akcji GPW oraz indeksów światowych, walut i surowców.
Po 12.00 WIG20 spada o 3,5 proc., choć o poranku skala spadków przekraczała nawet 5 proc. W przypadku mWIG40 mamy do czynienia ze zmianą 2,4 proc., a sWIG80 o 2,2 proc. Przypomnijmy, że w piątek notowania na GPW nieco odbiły, choć do euforii inwestorom było daleko.
Wśród dużych spółek najmocniej taniały JSW (-8 proc.) i Orange (-8,8 proc.). Wcześniejszy lider spadków CCC ograniczył ich skalę z 12 proc. do 3,2 proc. Jedyną rosnącą spółką jest natomiast Dino (0,27 proc.).

Na szerokim rynku również dominują spadki. Na tym tle wyróżniają się Cormay (3 proc.), Mercator (1,5 proc.) i Celon Pharma (8,3 proc.).
Poza sytuacją na rynkach globalnych, dla inwestorów obecnych na GPW liczy się także kształt pakietu antykryzysowego przygotowywanego przez rząd. O ujawnionych w miniony weekend szczegółach Tarczy Antykryzysowej przeczytać można w tym artykule.
Spadki na świecie
Na piątkowe spadki na Wall Street jako pierwsze zareagowały giełdy azjatyckie. Wyraźne wzrosty obserwowano na niemal wszystkich tamtejszych parkietach - najmocniejsze w Indiach (-11 proc.), Tajlandii (-7,6 proc.), Singapurze (-7,5 proc.) czy Korei Południowej (-5 proc.). Nad kreską jako jedyny meldował się Nikkei (2 proc.), który jednak "nadrabiał" piątkowe zwyżki na rynkach, które ominęły go ze względu na dzień wolny od pracy.
Mocno poniżej kursu odniesienia dzień zaczęły indeksy w Europie zachodniej. Wczesnym popołudniem niemiecki DAX tracił 3 proc., francuski CAC40 2,7 proc., a włoski FTSE MIB 3,3 proc.
Na czerwone otwarcie wskazują także notowania kontraktów na amerykańskie indeksy: S&P 500 (-2,7 proc.), Dow Jones (-2,6 proc.) czy Nasdaq (-2,1 proc.). Na nastroje na Wall Street wpływa impas w Kongresie ws. pakietu antykryzysowego, jak również coraz czarniejsze prognozy dla gospodarki (m.in. stopa bezrobocia na poziomie 30 proc.).
Niezmiennie dużo dzieje się także na rynku surowców. Ropa brent taniała o 7 proc. do mniej niż 26 dolarów za baryłkę. Tona miedzi (-2,6 proc.) wyceniana jest na 4560 dolarów. Z kolei cena złota wciąż utrzymuje się poniżej 1500 dolarów za uncję.
Michał Żuławiński





























































