Notowania miedzi na giełdzie metali LME w Londynie idą w dół z historycznych poziomów, jakie osiągnęły na zamknięciu sesji w poniedziałek. Inwestorzy czekają na wskazówki dotyczące amerykańskiej polityki monetarnej - informują maklerzy.


Miedź w dostawach 3-miesięcznych na LME jest wyceniana niżej o 0,5 proc. - po 14 201,00 USD za tonę.
Na Comex w Nowym Jorku miedź kosztuje 6 6935 USD za funt, niżej o 0,20 proc. Metal zyskał w tym roku na Comex 15,98 proc.
Na giełdzie metali SHF w Szanghaju miedź jest wyceniana po 107 980 juanów za tonę, po zwyżce o 0,22 proc. i po wzroście od początku roku o 9,69 proc.
Inwestorzy oczekują na sygnały dotyczące polityki monetarnej w USA i w tym kontekście będą uważnie śledzić wystąpienie szefa Fed Kevina Warsha w piątek podczas sympozjum w Jackson Hole.

Analitycy wskazują, że komentarze Warsha zostaną poddane wnikliwej analizie pod kątem oznak dalszych działań Fed w celu zwalczania inflacji.
W poniedziałek sekretarz skarbu USA Scott Bessent powstrzymał się tymczasem od sygnalizowania dalszych reform zarządzania amerykańskim długiem publicznym po tym, jak zeszłotygodniowa interwencja na rynkach obligacji przyczyniła się do wzrostu cen metali bazowych po osłabieniu się notowań USD. W tym tygodniu jednak kurs amerykańskiej waluty na razie się ustabilizował.
"Inwestorzy na rynkach metali powinni przygotować się na kupno podczas spadków cen, gdy pozycjonowanie zostanie obniżone z obecnych wysokich poziomów" - napisali w rynkowej nocie analitycy Citigroup Inc.
Analitycy Citi powtórzyli swoją prognozę o 15 000 USD za tonę miedzi do końca tego roku.
Na zakończenie poprzedniej sesji miedź na LME w Londynie kosztowała 14 273,00 USD za tonę.
Od początku 2026 r. cena miedzi na LME wzrosła o 14,89 proc. (PAP Biznes)
aj/ osz/




























































