Poniedziałkowe uchwały jednej z największych budowlanych grup kapitałowych w Polsce, były zaskoczeniem dla większości inwestorów na warszawskim parkiecie, a szczegółnie dla akcjonariuszy PBG, którzy liczyli (i nadal liczą) na szczęśliwe zakończenie negocjacji z bankami, które miały refinansować działalność spółek (PBG i Hydrobudowa chcą złożyć wniosek o upadłość).
| » PBG i Hydrobudowa chcą złożyć wniosek o upadłość |
Stwierdzenie "nadal liczą" nie jest bowiem przypadkowe - zarówno zarząd spółki jak i jej akcjonariusze mają nadzieję, że uchwały o złożenie wniosku o upadłość staną się instrumentem wywierającym nacisk na banki, by te jednak podjęły decyzję o dalszym finansowaniu spółek.
Tymczasem we wtorek, spółki PBG i Hydrobudowa otrzymały od Narodowego Centrum Sportu (NCS) wezwanie do zapłaty 308,84 milionów złotych, które wynikają z kar umownych za opoźnienie w oddaniu do użytkowania Stadionu Narodowego w Warszawie.
Źródło: Bankier.pl, Kurs PBG od początku miesiąca
Według zarządu PBG, wezwanie do zapłaty kar jest bezzasadne, a spółka zamierza podjąć wszelkie działania prawne (w tym drogę sądową) przeciwko zamawiającemu jakim jest Narodowe Centrum Sportu. Kwota ponad 308 mln złotych stanowi 25% wysokości całego wynagrodzenia netto wykonawcy.
Po wznowieniu obrotu walorami spółki, około godziny 9:40, akcje PBG nurkowały o 49 proc. i za jeden walor płacono 7,50 zł. Tymczasem akcje Hydrobudowa Polska taniały o prawie 40 proc. do poziomu 0,21 zł za walor.
Krzysztof Gołdy
Bankier.pl
k.goldy@bankier.pl
































































