REKLAMA
ZAGŁOSUJ

Kontuzja podczas wyjścia na kawę to nie wypadek przy pracy. Orzeka włoski sąd

2021-11-13 06:23
publikacja
2021-11-13 06:23
Kontuzja podczas wyjścia na kawę to nie wypadek przy pracy. Orzeka włoski sąd
Kontuzja podczas wyjścia na kawę to nie wypadek przy pracy. Orzeka włoski sąd
fot. Boris-B / / Shutterstock

Jeśli pracownik ulega wypadkowi wychodząc do baru podczas przerwy na kawę, nie przysługuje mu odszkodowanie - orzekł włoski Sąd Najwyższy. Według sędziów wyjście na kawę nie jest pilną potrzebą, ale wolnym wyborem.

Środowa włoska prasa informuje, że Sąd Najwyższy rozpatrywał sprawę pracownicy prokuratury we Florencji, której odmówiono odszkodowania za wypadek, jakiemu uległa w 2010 roku, gdy wyszła z biura na kawę za zgodą swych przełożonych. Przewróciła się wtedy na chodniku i złamała nadgarstek.

Krajowy Instytut Ubezpieczeń od Wypadków w Pracy odmówił jej wypłaty pieniędzy w związku z odniesionymi obrażeniami. Sprawę skierowała do sądu; wygrała w pierwszej i drugiej instancji, gdzie w 2014 roku przyznano jej zasiłek chorobowy za wypadek w pracy i odszkodowanie za trwały uszczerbek na zdrowiu. Decyzję tę zaskarżył Instytut Ubezpieczeń, a na orzeczenie Sądu Najwyższego czekano od 2015 roku. Na jego mocy kobieta straciła teraz prawo do wszelkich odszkodowań i musi zapłacić 5300 euro kosztów postępowania sądowego.

W przytoczonym uzasadnieniu sędziowie stwierdzili, że pieniądze nie przysługują pracownikowi, który dobrowolnie naraża się na ryzyko wypadku w rezultacie decyzji motywowanej "impulsem, by zaspokoić osobiste potrzeby". Wyjścia na kawę nie można bowiem według sędziów uznać za aktywność w pracy ani za obiektywną potrzebę.

Z Rzymu Sylwia Wysocka(PAP)

sw/ mars/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto w mBanku i zgarnij do 300 zł

Otwórz konto w mBanku i zgarnij do 300 zł

Komentarze (5)

dodaj komentarz
sel
Pytanie czy za zgodą przełożonych , czy na polecenie przełożonych i im przynieść... Swoją drogą w Polsce jeszcze niedawno można było po wypadku przy pracy dostać wcześniejszą emeryturę ,a teraz trzeba gnić do końca. Często bez grosza..
samsza
Dziwne Sikorski jadł za "państwowe" bo w pracy, choć zgłaszał, że ktoś przestępczo podsłuchiwał prywatne rozmowy, coś tam pisali, że tylko za wino "chciał" płacić...

Praca zdalna, w barze, przy kawie, czemu nie ?
300_pala
Widzisz. A Jarka ochrona do domu woził ochrona za prywatne czy państwowe ??
demeryt_69
"Tygodnik „Wprost” donosi, że Radosław Sikorski, który „ocenia uczciwość posłów”, sam często korzysta z prywatnego samochodu do celów służbowych. Jak wylicza tygodnik, w 2009 r. Sikorski, ówczesny minister spraw zagranicznych, pobrał z kasy Sejmu 1245 zł, ale już rok później aż 21 tys. zł. W 2011 r."Tygodnik „Wprost” donosi, że Radosław Sikorski, który „ocenia uczciwość posłów”, sam często korzysta z prywatnego samochodu do celów służbowych. Jak wylicza tygodnik, w 2009 r. Sikorski, ówczesny minister spraw zagranicznych, pobrał z kasy Sejmu 1245 zł, ale już rok później aż 21 tys. zł. W 2011 r. wyjeździł samochodem prywatnym kilometrów za 26,5 tys. zł, a w 2012 r. pobrał 19,1 tys. zł. W zeszłym roku już niecałe 10 tys. zł.

Tygodnik wylicza, że Sikorski „musiałby w każdy weekend przejeżdżać prawie 600 km i w każde święto 300 km. W celach służbowych i własnym autem Sikorski w ciągu pięciu lat przemierzył dystans odpowiadający dwóm okrążeniom kuli ziemskiej!”.

https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1602077,1,sikorski-tlumaczy-sie-z-podrozy-za-80-tys-zlotych.read

demeryt_69
Tanto Roma è bella sempre!

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki