REKLAMA

Koniec wieloletniego sporu sądowego o odszkodowanie dla Szwedki za powikłania po operacji

2021-02-02 15:03
publikacja
2021-02-02 15:03
Koniec wieloletniego sporu sądowego o odszkodowanie dla Szwedki za powikłania po operacji
Koniec wieloletniego sporu sądowego o odszkodowanie dla Szwedki za powikłania po operacji
fot. Sebastian Duda / / Shutterstock

Zakończył się wieloletni spór o odszkodowanie i zadośćuczynienie między rodziną obywatelki Szwecji a szpitalem w Gdańsku. Kobieta w 2010 r. przeszła operację powiększenia piersi, po niej doznała ciężkiego uszkodzenia mózgu i do dziś jest w stanie wegetatywnym.

"Między stronami doszło do ugody i sąd umorzył postępowanie. Wypłata składa się z dwóch części: zadośćuczynienia i renty miesięcznej. Podjęliśmy zobowiązanie, że nie będziemy ujawniać tych kwot" – powiedział PAP Tomasz Kopoczyński, pełnomocnik Christiny Hedlund.

Ugoda zawarta została kilka miesięcy temu.

Adwokat dodał, że udało się przekonać matkę pokrzywdzonej kobiety, aby zmniejszyła swoje roszczenia finansowe wobec szpitala. "Obie strony procesu dojrzały do zawarcia porozumienia" – zaznaczył.

Szczegółów zawartej przed sądem ugody nie chciała też ujawnić PAP, powołując się na zawartą w jej treści klauzulę poufności, pełnomocnik szpitala radca prawny Sylwia Kacprzak.

Od początku procesu w maju 2013 r. przed Sądem Okręgowym w Gdańsku prawnicy Szwedki żądali od Copernicus Podmiot Leczniczy w Gdańsku ok. 6 mln zł odszkodowania i zadośćuczynienia.

W czerwcu 2013 r. Sąd Okręgowy, w ramach zabezpieczenia powództwa, orzekł, że szpital ma wypłacać poszkodowanej Szwedce miesięcznie rentę w wysokości 25 tys. koron szwedzkich (około 12,5 tys. zł – PAP). W marcu 2014 r. po zażaleniu szpitala Sąd Apelacyjny w Gdańsku obniżył tę kwotę o trzy tysiące koron szwedzkich do prawie 22 tys. (ok. (ok. 11 tys. zł - PAP).

W trakcie trwania procesu cywilnego przed sądami dwóch instancji rozstrzygnięta została sprawa karna.

W październiku 2017 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku wydał prawomocny wyrok. Na karę roku i 10 miesięcy więzienia skazał pielęgniarkę Grażynę G., a drugą pielęgniarkę Renatę K. - na 1,5 roku więzienia. Najłagodniejszy wyrok - 10 miesięcy więzienia - dostał były dyrektor szpitala Leszek K. We wszystkich trzech przypadkach sąd warunkowo zawiesił kary na dwa lata. Orzekł też, że oskarżeni mają zapłacić poszkodowanej nawiązki po 20 tys. zł. Ponadto Leszek K. dostał zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych przez cztery lata, a pielęgniarki - zakaz wykonywania zawodu przez cztery lata.

Z kolei w grudniu 2016 r. sąd uniewinnił chirurg Darię D., która wykonywała operację powiększenia piersi. Uznał, że lekarka przeprowadziła ją prawidłowo, a obowiązujący ją kontrakt nie przewidywał opieki pooperacyjnej nad pacjentką.

Według sądu, skazane pielęgniarki zignorowały sygnały o tym, że stan zdrowia pacjentki pogarsza się z minuty na minutę, a podjęta przez nie reanimacja była źle wykonana.

Skazując Leszka K. sąd uznał, że jako dyrektor placówki ponosił on pełną odpowiedzialność za sposób zorganizowania opieki medycznej wobec pacjentów tzw. komercyjnych, do których należała obywatelka Szwecji.

W sprawie powikłań po operacji u obywatelki Szwecji przed sądem stanęła też anestezjolog Dorota S.P., która oprócz podania niewłaściwych dawek leków, po operacji zmieniła też zapisy w karcie medycznej pacjentki. Sąd Rejonowy w Gdańsku w 2016 r. skazał ją na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz nakazał zapłacić nawiązkę w kwocie 20 tys. zł na rzecz pokrzywdzonej. Tego wyroku nikt zakwestionował i też się uprawomocnił.

Do nieszczęśliwego w skutkach zabiegu doszło w sierpniu 2010 r. w Pomorskim Centrum Traumatologii w Gdańsku (obecnie Copernicus Podmiot Leczniczy – PAP). 31-letnia wówczas Christina Hedlund z Malmoe poddała się operacji powiększenia piersi. Zabieg przebiegł pomyślnie, ale - według prokuratury - zaniedbano opiekę po operacji; u kobiety doszło do zatrzymania oddechu i krążenia.

Uszkodzenia mózgu były na tyle poważne, że Szwedka do dziś jest w stanie wegetatywnym, a jej kontakt ze światem jest bardzo ograniczony.

W listopadzie 2010 r. sprawę nagłośniły szwedzkie media. W reportażu ówczesny narzeczony Hedlund mówił, że dopiero po sześciu godzinach od operacji kobieta, która nie mogła się obudzić, została przeniesiona na oddział ratunkowy. (PAP)

Autor: Robert Pietrzak

rop/ robs/

Źródło:PAP
Tematy
0zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym.  Zyskaj konto firmowe z gwarancją braku opłat przez 2 lata.

0zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym. Zyskaj konto firmowe z gwarancją braku opłat przez 2 lata.

Komentarze (3)

dodaj komentarz
ziom80
Czyli co teraz my obywatele będziemy płacić na ta szfedkę ?
obiektywny_komentator
Wyroki śmiesznie niskie, siedzieć nikt nie poszedł, a żądane kwoty zadośćuczynienia i odszkodowania, które i tak obniżono to "drobne" biorąc pod uwagę stan poszkodowanej.
jan-kowalski
Pogadamy, jak popełnisz jakiś błąd (zawodowy czy inny) i ktoś (np. prokurator) Ciebie oskarży...

A 11-12 tys. zł/m-c to całkiem dużo (nawet bardzo) jak na warunki PL - powiedz tym, co zarabiają średnią krajową (7-8 lat temu była to ok. 1/3 ww. kwoty), że to grosze..
A trzeba pamiętać, że blisko 2/3 Polaków zarabia poniżej
Pogadamy, jak popełnisz jakiś błąd (zawodowy czy inny) i ktoś (np. prokurator) Ciebie oskarży...

A 11-12 tys. zł/m-c to całkiem dużo (nawet bardzo) jak na warunki PL - powiedz tym, co zarabiają średnią krajową (7-8 lat temu była to ok. 1/3 ww. kwoty), że to grosze..
A trzeba pamiętać, że blisko 2/3 Polaków zarabia poniżej średniej - tych to dopiero wkurzyłeś swoimi słowami (jeszcze bardziej niż ministra Bieńkowska, która mniej więcej w tym samym czasie stwierdziła była, że za 6 tys./m-c nikt normalny to nie będzie pracował, chyba tylko głupek jakiś).

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki