REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Koniec nauki zdalnej dla klas I-III, dzieci wracają do szkół. Reszta obostrzeń obowiązuje nadal

2021-01-11 17:14, akt.2021-01-11 18:11
publikacja
2021-01-11 17:14
aktualizacja
2021-01-11 18:11
Dodaj Bankier.pl w Google

Od 18 stycznia zdecydowaliśmy się po pierwsze o utrzymaniu wszystkich dodatkowych obostrzeń oprócz uruchomienia nauczania stacjonarnego w klasach I-III w szkołach podstawowych - poinformował w poniedziałek minister zdrowia Adam Niedzielski.

Koniec nauki zdalnej dla klas I-III, dzieci wracają do szkół. Reszta obostrzeń obowiązuje nadal
Koniec nauki zdalnej dla klas I-III, dzieci wracają do szkół. Reszta obostrzeń obowiązuje nadal
fot. Mateusz Włodarczyk / / FORUM

Szef MZ stwierdził, że otwarcie nauczania stacjonarnego w klasach I-III to "najbardziej nieśmiały krok", który uwzględnia ryzyko rozwoju pandemii z kosztami nauczania zdalnego i nieprzebywania dzieci w tym wieku w swoich grupach rówieśniczych.

"Od 18 stycznia zdecydowaliśmy się po pierwsze o utrzymaniu wszystkich dodatkowych obostrzeń oprócz uruchomienia nauczania stacjonarnego w klasach I-III w szkołach podstawowych" - powiedział Niedzielski. Z prezentacji KPRM wynika, że wydłużone obostrzenia epidemiczne obowiązują do 31 stycznia.

Mamy obecnie do czynienia ze stabilną sytuacją, jeśli chodzi o rozwój epidemii w Polsce. Nie mamy drastycznego skoku zachorowań, choć w naszym otoczeniu zewnętrznym widać wzrastającą trzecią falę epidemii - powiedział na konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski.

"Wszędzie w Europie widać narastającą III falę. Widzimy w Czechach i na Słowacji, że sytuacja ulega pogorszeniu" - powiedział w poniedziałek minister. Zauważył, że kraje ościenne wydłużają termin trwania wprowadzonych obostrzeń, podejmują "konserwatywne i asekuracyjne" decyzje.

Wakacje na giełdzie

Tymczasem w Polsce - jego zdaniem - sytuacja jest stabilna. "Nie mamy żadnego skoku zachorowań. Nie mamy dynamicznego wzrostu czy zgonów, czy obłożenia szpitalnego. Poziom zajętości respiratorów, łóżek nadal waha się poniżej 50 proc." - powiedział. Podkreślił też, że biorąc pod uwagę wykorzystanie łóżek przeznaczonych dla pacjentów z COVID--19 istnieje duży bufor bezpieczeństwa.

Zgodnie z rozporządzeniem ministra edukacji i nauki stacjonarne funkcjonowanie szkół, poza pewnymi wyjątkami, zostało ograniczone do 3 stycznia 2021 r. Od 23 grudnia ub.r. do 3 stycznia uczniowie mieli przerwę świąteczną. Od 4 do 17 stycznia trwają ferie zimowe, w jednym terminie dla wszystkich uczniów w całym kraju.

Czarnek: Jesteśmy przygotowani do nauczania stacjonarnego

Szef resortu edukacji podkreślił, że nauczanie zdalne w najmłodszych grupach wiekowych jest najmniej efektywne i najbardziej uciążliwe zarówno dla uczniów, nauczycieli, jak i dla rodziców.

"W związku z tym to nauczanie w klasach I-III rzeczywiście może przynieść zdecydowanie więcej efektów wówczas, kiedy będzie się odbywało w trybie stacjonarnym" - powiedział minister. Zaznaczył, że w grudniu i na początku stycznia odbywały się konsultacje w tej sprawie, które prowadziła m.in. Rada Konsultacyjna do spraw Bezpieczeństwa w Edukacji.

"Po tych wszystkich konsultacjach (...) wypracowaliśmy wytyczne Ministerstwa Edukacji i Nauki, Ministerstwa Zdrowia i Głównego Inspektoratu Sanitarnego dla klas I-III szkół podstawowych. To są oczywiście zalecenia do zrealizowania wszędzie tam, gdzie jest to możliwe" - powiedział Czarnek.

"Dziś jeszcze odbyłem spotkanie, wideokonferencję z kilkuset dyrektorami województwa lubelskiego, dyrektorami szkół podstawowych, również na temat tych wytycznych. I w związku z tym mam pełne przekonanie, że jesteśmy przygotowani do powrotu dzieci do nauczania stacjonarnego w klasach I-III najbardziej, jak to jest tylko możliwe" - powiedział.

Przypomniał, że w poniedziałek rozpoczęło się testowanie nauczycieli klas I-III w kierunku zakażenia SARS-CoV-2.

"Ci, którzy ewentualnie wykryją u siebie koronawirusa, nie wrócą do szkoły i w ten sposób to bezpieczeństwo zdrowotne na terenie szkoły wśród uczniów, ale w szczególności wśród nauczycieli, będzie na bardzo wysokim poziomie" - powiedział Czarnek.

Kiedy luzowanie obostrzeń?

Minister Zdrowia był pytany na konferencji prasowej w poniedziałek, o to co musi się stać, by 1 lutego skończyła się kwarantanna narodowa lub zostały zmniejszone obowiązujące w jej ramach obostrzenia.

Niedzielski zaznaczył, że trudno jest podejmować decyzje tylko i wyłącznie na podstawie jednego parametru, jakim jest dzienna liczba zakażeń. "Z jednej strony mamy rzeczywiście stabilizację, ale nie możemy być ślepi na to, co się dzieje dookoła nas w Europie. Trudno myśleć, że grancie będą szczelne na wirusa. Na pewno analiza sytuacji międzynarodowej jest zawsze elementem, który musimy brać pod uwagę" - podkreślił minister.

Według niego inne elementy, które należy brać pod uwagę, decydując o obostrzeniach jest zajętość łóżek szpitalnych, w tym liczba łóżek respiratorowych, a także liczba zleceń na testy realizowane w POZ-ach, która jest "wskaźnikiem sygnalnym, czyli wyprzedzającym sytuację pandemiczną".

"Zawsze decyzja, którą przedstawiamy, jest sumą tych przemyśleń, tych wszystkich i wielu innych informacji, które gromadzimy, bo patrzymy też na przekroje regionalne, nie tylko na sytuację w skali całego kraju" - powiedział minister zdrowia.

Jak zaznaczył, definiowanie warunków, kiedy na pewno po 1 lutego będzie miało miejsce luzowanie obostrzeń, jest po prostu niemożliwe. "Na pewno będziemy oczywiście patrzyli na dzienną liczbę zakażeń; przede wszystkim na jej dynamikę, czy ta liczba jest stabilna, czy nie" - powiedział Niedzielski.

Według niego, trzeba pamiętać, że nawet jeśli mamy obecnie do czynienia ze stabilizacją, to jest stabilizacja na poziomie średnio, w skali tygodnia, blisko 10 tys. zachorowań. Jak dodał, jest to cały czas duże obciążenie dla infrastruktury ochrony zdrowia. "O ile może rzeczywiście nie ma przyrostu hospitalizacji, to można powiedzieć, że liczba łóżek zajętych po pewnym okresie dynamicznego spadku, ustabilizowała się. Mamy już bardzo niewielkie spadki" - mówił Niedzielski.

Podkreślił, że "fala zachorowań, z jaką mieliśmy do czynienia przede wszystkim w listopadzie, startowała z poziomu mniej więcej tysiąca zachorowań a skończyła się na 28 tys. zachorowań dziennie". "Nie chcę myśleć, co będzie, jeżeli wystartujemy z poziomu 10 tys. czy mniej więcej tyle; gdzie wtedy będzie szczyt i co to będzie oznaczało dla wydolności systemu opieki zdrowotnej" - powiedział minister zdrowia.

Zaznaczył, że rząd przede wszystkim będzie uważnie monitorować wszystkie informacje. "Będziemy też dokonywali cały czas analizy tego, co się będzie działo po otworzeniu szkół w zakresie klas 1-3, bo trudno zakładać, że nie będzie to miało żadnego efektu" - powiedział minister zdrowia.

Według niego 2-tygodniowy okres pozwoli stopniowo podejmować decyzje. "Natomiast na pewno nie można liczyć, że w przypadku ustabilizowanej sytuacji, zakładając optymistycznie, że będziemy nadal na poziomie średnim około 10 tys. zachorowań, dokonamy jakiegoś kolejnego odważnego kroku, dużego poluzowania" - powiedział Niedzielski. Jak dodał, "historia wakacji pokazuje, że nadmierne luzowanie, rozprężenie postawy społecznej niestety może powodować eksplozję pandemiczną".

Zgodnie z decyzjami ogłoszonymi 17 grudnia przez ministra zdrowia Adama Niedzielskiego od 28 grudnia do 17 stycznia 2021 r. zostały wprowadzone dodatkowe obostrzenia, m.in. zamknięcie hoteli, ograniczenie w działaniu galerii handlowych i stoków narciarskich. Ponadto wciąż obowiązują zasady dotyczące funkcjonowania sklepów czy kościołów. W przestrzeni publicznej obowiązuje nakaz zakrywania ust i nosa, w środkach komunikacji publicznej obowiązują limity pasażerów i zakazane są zgromadzenia powyżej pięciu osób.

BPL/PAP

Źródło:Bankier24
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
masekrut555
Plandemie są cykliczne, średnio co 100 lat. Plandemia dżumy liczyła 7 fal, wprowadzano przymusowe szczepienia, dystans społeczny, maski, ludzie się buntowali, lano na ulicach wodę tak jak leje się teraz z wozów, napuszczało się ich na ataki na budynki (jak to z Captiolem), a potem władza tych ludzi wyłapywała i robiła pogromy... Plandemie są cykliczne, średnio co 100 lat. Plandemia dżumy liczyła 7 fal, wprowadzano przymusowe szczepienia, dystans społeczny, maski, ludzie się buntowali, lano na ulicach wodę tak jak leje się teraz z wozów, napuszczało się ich na ataki na budynki (jak to z Captiolem), a potem władza tych ludzi wyłapywała i robiła pogromy... ostatecznie zginęły miliony ludzi, mimo że na dżumę, również w zmanipulowanych statystykach, umierało zaledwie kilkaset ludzi dziennie. Te same schematy działania. Więcej u Dariusza Kwietnia i Dziada Wszewieda na ten temat, z dowodami. Pozdrawiam niewolników, owieczki i wszystkich innych, którzy po roku dalej nie zdołali użyć głowy czy serca i pomyśleć co tu się wyprawia ;)
meryt
masekrut555 "Plandemie są cykliczne, średnio co 100 lat"

"Udokumentowane epidemie ospy w Nowym Świecie"

Rok
1520–1527
1561–1562
1588–1591
1617–1619
1655
1674
1692
1702–1703
1721
1736
1738
1770
1781–1783
1830
1836–1840
1860–1861
1862
1865–1873
1869
1877
1880
1902

https:
masekrut555 "Plandemie są cykliczne, średnio co 100 lat"

"Udokumentowane epidemie ospy w Nowym Świecie"

Rok
1520–1527
1561–1562
1588–1591
1617–1619
1655
1674
1692
1702–1703
1721
1736
1738
1770
1781–1783
1830
1836–1840
1860–1861
1862
1865–1873
1869
1877
1880
1902

https://en.wikipedia.org/wiki/History_of_smallpox
mknowak
No dzisiaj wyborcy PiS-u piją za kontynuację niszczenia gospodarki...
polak1978
No i znowu ZOMZ, ile jeszcze do końca fali ?
Druga fala, trzecia fala.
Dosyć mam tych lewizn.
1984
Pozwólcie, że w ramach przyszłego powrotu do szkół udzielę pierwszej lekcji. Przysłowia są mądrością narodu więc warto prześledzić ich ewolucję.

Dawnej obowiązywało takie: "Słowo się rzekło, kobyłka u płotu".Znaczenie: jeżeli ktoś coś obiecuje i nie dotrzymuje za karę powinien cmoknąć te zwierze pod ogon.
Dzisiaj
Pozwólcie, że w ramach przyszłego powrotu do szkół udzielę pierwszej lekcji. Przysłowia są mądrością narodu więc warto prześledzić ich ewolucję.

Dawnej obowiązywało takie: "Słowo się rzekło, kobyłka u płotu".Znaczenie: jeżeli ktoś coś obiecuje i nie dotrzymuje za karę powinien cmoknąć te zwierze pod ogon.
Dzisiaj na porządku dziennym jest to: "Obiecanki cacanki, a głupiemu radość". Znaczenie: ciemny lud wszystko kupi więc można obiecywać do woli.

Uwaga: skojarzenie w/w przysłów z działaniami rządu w sprawie koronawirusa jest przypadkowe. To tylko lekcja życia dla małych dzieci które bardzo szybko zetkną się z 2-gim, 1-go nawet nie powąchają.
wwojtekw
Weź coś tu zaplanuj. Jeden dzień, raz mówią jedno, po chwili co innego. Chaos management.

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki