REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Koniec monopolu polskich jaj? Skala importu z Turcji i Ukrainy zaskoczyła branżę

2026-04-26 18:12
publikacja
2026-04-26 18:12
Dodaj Bankier.pl w Google

Polska jest jednym z czołowych eksporterów jaj w UE, ale od kilku lat rośnie import jaj do naszego kraju. W 2025 r. wywieziono 238,4 tys. ton jaj, import wyniósł 52,5 tys. ton - wzrósł o 73 proc. r/r. - poinformowała PAP dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz (KIPDiP) Katarzyna Gawrońska.

Koniec monopolu polskich jaj? Skala importu z Turcji i Ukrainy zaskoczyła branżę
Koniec monopolu polskich jaj? Skala importu z Turcji i Ukrainy zaskoczyła branżę
fot. Look Phonegraphy / / Shutterstock

Jak zauważyła rozmówczyni PAP, do niedawna polski handel zagraniczny jajami koncentrował się na eksporcie, od kilku lat znaczenia nabiera import. Dyrektor KIPDiP wyjaśniła, że import rośnie m.in. z powodu występowania w Europie, w tym w Polsce, chorób drobiu (grypy ptaków i rzekomego pomoru drobiu), które dziesiątkują stada kur i zmniejszają podaż jaj. Dodała, że Polska sprowadza jaja z krajów trzecich, ale także kupuje je w krajach unijnych.

Według danych Izby w 2025 roku import jaj i ich przetworów do UE z krajów trzecich wyniósł 188,7 tys. ton, z czego 26 tys. ton trafiło do Polski (14 proc. importu do UE). Unijny import r/r wzrósł o ponad 50 proc. Polska sprowadza jaja głównie z Ukrainy i z Turcji - zaznaczyła szefowa Izby.

- Przy gwałtownych podwyżkach cen, z którymi mamy do czynienia w Europie, pojawia się większe zainteresowanie zakładów przetwórstwa i innych podmiotów rynku spożywczego zakupami jaj z krajów trzecich. Uwagę przykuwa skala dostaw z Ukrainy do UE. W 2025 r. z Ukrainy do krajów unijnych sprowadzono 120,6 tys. ton, co oznacza wzrost importu o ponad 60 proc. w porównaniu do przywozu w roku 2024. Z Ukrainy importowane są głównie świeże jaja w skorupkach oraz przetwory z całych jaj. Udział Polski w imporcie z Ukrainy w 2025 roku wyniósł blisko 16 proc., co oznacza, że do Polski przywieziono stamtąd 18,8 tys. ton - przekazała PAP Gawrońska.

Jak zauważyła, statystyki dowodzą, że bezcłowe kontyngenty w ramach umowy handlowej UE-Ukraina nie chronią unijnego rynku przed napływem jaj zza wschodniej granicy. Ukraińskie podmioty są w stanie zapłacić cła w ramach kwot poza preferencyjnym dostępem do handlu.

- W 2025 r. zaczęły gwałtownie wzrastać dostawy tureckich jaj na rynek wspólnotowy. Turcja wyeksportowała do UE głównie jaja świeże w skorupkach (23,2 tys. ton). Liderem w imporcie tureckiego surowca są Włochy (12,7 tys. ton). Istotny wzrost zakupów z tego kierunku zauważyliśmy również bezpośrednio na rynku polskim (import: 6,9 tys. ton) - wskazała rozmówczyni PAP.

Wakacje na giełdzie

Jej zdaniem w perspektywie długoterminowej trzeba się liczyć z rosnącą podażą jaj z innych kierunków, np. z Mołdawii czy Północnej Macedonii.

- Naszym zdaniem również na unijnym rynku rośnie przyszła mocna konkurencja Polski - chodzi o Rumunię. Statystyki polskiego importu pokazują coraz większe dostawy jaj pochodzenia rumuńskiego, również do sprzedaży detalicznej - powiedziała Gawrońska.

Obecnie Polska jest jednym z kluczowych eksporterów jaj, jest w ścisłej europejskiej i światowej czołówce. Około 30–40 proc. krajowej produkcji trafia na rynki zagraniczne. Głównymi odbiorcami polskiego produktu w 2025 r. były Niderlandy, Niemcy, Francja, Czechy, Wielka Brytania.

- W 2025 r. wywóz jaj z Polski był na poziomie 238,4 tys. ton, tj. mniej więcej tyle samo co rok wcześniej, natomiast import jaj (z UE i krajów trzecich) wyniósł 52,5 tys. ton, tj. wzrósł o 73 proc. r/r. - poinformowała Gawrońska.

Według Izby import jaj do Polski powoli powinien stać się normą, jak eksport. Oznacza to, że pojawienie się ognisk chorób drobiu na fermach znajdujących się w „zagłębiach jajecznych” nie będzie miało aż tak ogromnego wpływu na ceny na krajowym rynku jak obecnie. Jest prawdopodobne, że spadek podaży jaj krajowych zostanie zastąpiony importem - stwierdziła Gawrońska.

Podkreśliła, że jeżeli eksperci Izby mają rację, to ceny na krajowym rynku będą kształtowane przez podaż i popyt na rynkach międzynarodowych.

- Na światowych rynkach dominuje obecnie podaż jaj. Ceny są na bardzo niskich, a w wielu miejscach na rekordowo niskich poziomach. W UE jest inaczej, ale także obserwujemy początki spadków cen. Uważamy zatem, że po wygaszeniu szoku związanego z chorobami drobiu na Mazowszu, ceny w Polsce będą spadały - podkreśliła Gawrońska.

Według Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej resortu rolnictwa, od świąt wielkanocnych jaja tanieją, choć w stosunku do cen sprzed roku (porównując drugi tydzień kwietnia br. do tego samego okresu 2025 r.) są one o ok. 10-13 proc. wyższe, z wyjątkiem jaj klatkowych, które są o ponad 11 proc. tańsze (w stosunku do kwietnia 2025 r.). (PAP)

awy/ mmu/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
carlito1
Największym wrogiem UE jest KE
dubfin
Niszczenie polskiej gospodarki ciąg dalszy. Polski rolnik musi rejestrować kury, planować bioasekuracje, kontrole z weterynerii, kwarantanny... A tu cyk z Ukrainy jajeczka czy z Turcji gdzie nie ma żadnej kontroli :D
wizytator
Ile te jajca kosztują na Ukrainie??? A lie takie u nas na półce?
samsza
Turcja, Ukraina, tam kury nie chorują, ok
uniqe
Będzie jak z wieprzowiną za niedługi czas- byliśmy eksporterem na 1/3 Europy i to w czasach przed i krótko po wejściu do UE , a staliśmy się importerem z nieliczną produkcją własną. Drogo i do dupy- za to sprowadzamy z Niemiec i Hiszpanii. Trzeba ładnie podziękować polskim urzędnikom- bo to głównie ich wina (unia nakłada mniej sankcji Będzie jak z wieprzowiną za niedługi czas- byliśmy eksporterem na 1/3 Europy i to w czasach przed i krótko po wejściu do UE , a staliśmy się importerem z nieliczną produkcją własną. Drogo i do dupy- za to sprowadzamy z Niemiec i Hiszpanii. Trzeba ładnie podziękować polskim urzędnikom- bo to głównie ich wina (unia nakłada mniej sankcji niż wymagają tego nasi urzędnicy, np. konieczność opłytkowania obory z krowami w Polsce vs niemalowana goła brudna ściana w Niemczech; lub ubój zwierząt w humanitarnych standardach w rzeźni na drugim końcu województwa w Polsce vs ubój rytualny w Niemczech krowy czy świniaka na podwórku bez udziału kwalifikowanych rzeźników zawodowych). Ale niestety tak wszystko wygląda, nawet system kaucyjny więcej wymaga w PL jak w Belgii czy Niemczech. Kraj opłat, danin, kar, urzędników, biurokracji.
miketheripper
Tania siła robocza wyjechała na zachód do pracy? Potrzebujesz zrozumieć, że człowiek w mieście ma duże koszty. Wynajem lokum (bo całe życie z rodzicami?) , dojazdy itp. A rolnik jakie?
Jeszcze dotacje dostaje.
majkel0707
Gratulacje .
Polski hodowca z kurą jak z jajkiem. Na głowie cała banda urzędników, ekologów obrońców zwierząt.
A tymczasem importuje się jajka z 3 świata.
A czy ten kury tam mają jakieś prawa ?
Czy ktoś sprawdza jakiego są chowu?
deyidorizer-spray
Wszyscy wiedzą że ten kraj nie ma jaj!
Ale ma rozwartą oborę, a w niej menorę! Hahahahaha! ....
https://old.bitchute.com/video/u4iDV06La0Ay/
miketheripper
I prawidłowo proszę Państwa.

Powiązane: Żywność

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki