Resort rolnictwa w przesłanym PAP komentarzu krytycznie ocenił informację KE o tymczasowym stosowaniu od maja umowy między UE a krajami Mercosuru, choć - jak podkreślił - decyzja w tej sprawie nie była zaskoczeniem. Trwają analizy ws. zaskarżenia przez Polskę umowy do TSUE - dodano.


W poniedziałek KE poinformowała, że umowa handlowa między Unią Europejską i krajami południowoamerykańskiego bloku Mercosur będzie tymczasowo stosowana od 1 maja br. ze wszystkimi państwami, które zakończą procedury ratyfikacji i powiadomią o tym Wspólnotę przed końcem marca.
Oznacza to, że od 1 maja br. możliwe będzie sprowadzanie do UE produktów takich jak wołowina, drób, nabiał, cukier i etanol po bardziej korzystnych dla południowoamerykańskich producentów stawkach celnych. Taka obniżka będzie jednak dotyczyć tylko określonych w umowie ilości danego produktu. W zamian kraje Mercosuru obniżą uznawane w wielu przypadkach za zaporowe cła na europejskie towary przemysłowe, w tym samochody.
„Informację KE o tymczasowym stosowaniu (....) umowy UE-Mercosur oceniamy krytycznie, ale była do przewidzenia” - wskazał resort rolnictwa w przesłanym PAP komentarzu. Dodał, że decyzja jest konsekwencją zapowiedzi przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen z końca lutego br., dlatego nie była ona zaskoczeniem. Podkreślono, że Komisja nie mogła wcześniej określić konkretnej daty tymczasowego stosowania umowy ze względu na trwający proces ratyfikacji w poszczególnych krajach boku Mercosur.
Umowę ratyfikowały i powiadomiły o tym KE: Argentyna, Brazylia i Urugwaj. Niedawno umowę ratyfikował też Paragwaj.

Polska chce zaskarżyć decyzję Rady UE
MRiRW zauważyło, że minister rolnictwa Stefan Krajewski na początku marca zwrócił się do ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego o „rozważenie możliwości zainicjowania procedury dotyczącej opracowania złożenia skargi na decyzję Rady Unii Europejskiej (...) w sprawie podpisania i tymczasowego stosowania umowy przejściowej w sprawie handlu między Unią Europejską a krajami Mercosur”. Poinformowano, że aktualnie trwają analizy ws. złożenia przez Polskę skargi na decyzję Rady do TSUE.
Decyzja o wniesieniu skargi do TSUE podejmowana jest na poziomie rządu, a formalnie skargę wnosi kraj jako państwo członkowskie UE.
Trwają prace nad skargą do Trybunału Sprawiedliwości
W połowie marca br. Sejm przyjął uchwałę ws. zaskarżenia do Trybunału Sprawiedliwości UE wspólnotowej umowy z państwami Mercosuru. Izba niższa zwróciła się w niej do rządu o wniesienie skargi do TSUE w imieniu Polski, niezależnie od skargi złożonej przez Parlament Europejski.
Tymczasowe stosowanie umowy od 1 maja oznacza, że obowiązywać będą zapisy porozumienia w części dotyczącej tylko handlu, bo jest to kompetencja Komisji Europejskiej. W praktyce oznacza to natychmiastowe zniesienie ceł i barier handlowych. Do czasu pełnej ratyfikacji czekać będą inne, pozahandlowe kwestie, np. ochrona inwestycji i kwestia zamówień publicznych. W tym przypadku potrzebna będzie ratyfikacja Parlamentu Europejskiego i państw członkowskich. Parlament Europejski z powodu stwierdzonych wątpliwości do umowy 21 stycznia poparł wniosek o skierowanie sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE, co opóźnia całą procedurę.
Co zawiera "klauzula 5 procent"?
Od 1 maja br. będzie też obowiązywała tzw. klauzula ochronna do umowy, co ma stanowić odpowiedź na obawy rolników, którzy przewidują nadmierny napływ produktów z Mercosuru do UE. Będzie uruchamiana, jeśli ceny danego produktu w UE wskutek importu z Mercosuru spadną o 5 proc. Wówczas możliwe będzie podniesienie ceł na dany produkt lub nawet zakaz wwozu do UE.
Kraje UE w ramach Rady UE przyjęły umowę na początku stycznia, przy sprzeciwie m.in. Polski i Francji. 17 stycznia porozumienie zostało podpisane w stolicy Paragwaju, Asuncion. Do zatwierdzenia umowy doszło mimo protestów rolników w całej Europie, w tym w Polsce. (PAP)
bpk/ pif/ mick/

































































