REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Glapiński: Ceny energii są niebotycznie wysokie, to rujnuje polską gospodarkę

2024-11-07 15:00, akt.2024-11-07 16:40
publikacja
2024-11-07 15:00
aktualizacja
2024-11-07 16:40
Dodaj Bankier.pl w Google

Listopadowa decyzja Rady Polityki Pieniężnej nie różniła się od tej, która zapadła na jedenastu poprzednich posiedzeniach. Stopy procentowe zostały utrzymane na niezmienionym poziomie, ale co na ten temat do powiedzenia miał prezes NBP Adam Glapiński? 

Glapiński: Ceny energii są niebotycznie wysokie, to rujnuje polską gospodarkę
Glapiński: Ceny energii są niebotycznie wysokie, to rujnuje polską gospodarkę
fot. FiPAK / / FORUM

Werdykt w sprawie stóp procentowych, który zapadł na posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej 6 listopada, nie był dla nikogo zaskoczeniem. Zostały one pozostawione na niezmienionym poziomie. Była to dwunasta z rzędu decyzja RPP o ich utrzymaniu. Ostatnie obniżki stóp procentowych miały miejsce w październiku i wrześniu 2023 roku. Od tamtej pory Rada Polityki Pieniężnej pozostawiała je na niezmienionym poziomie decyzjami podejmowanymi na posiedzeniach w październiku, wrześniulipcuczerwcumajukwietniumarculutymstyczniugrudniu oraz listopadzie.

Stopy procentowe Narodowego Banku Polskiego w dalszym ciągu kształtują się następująco:

  • stopa referencyjna: 5,75 proc. w skali rocznej (poprzednio 5,75 proc.),
  • stopa lombardowa: 6,25 proc. w skali rocznej (poprzednio 6,25 proc.),
  • stopa depozytowa: 5,25 proc. w skali rocznej (poprzednio 5,25 proc.),
  • stopa redyskonta weksli: 5,80 proc. w skali rocznej (poprzednio 5,80 proc.),
  • stopa dyskontowa weksli: 5,85 proc. w skali rocznej. (poprzednio: 5,85 proc.)

Kiedy dojdzie do kolejnego cięcia stóp procentowych? Pierwsza obniżka spodziewana jest najwcześniej na marcowym posiedzeniu RPP. Czy jest to realny termin i jakie wnioski płyną z ostatniego spotkania Rady? Zapraszamy do śledzenia z nami konferencji prasowej szefa Narodowego Banku Polskiego, na której być może poznamy odpowiedzi na te pytania.

Wakacje na giełdzie

Glapiński: Wzrost inflacji nie jest dla nas niespodzianką

"Obecny wzrost inflacji nie jest dla nas niespodzianką, bo wynika przede wszystkim z silnego wzrostu cen energii. Było jasne, że jeśli dojdzie do podwyżki cen energii inflacja wzrośnie. Ostrzegaliśmy przed tym z dużym wyprzedzeniem, jednak wzrost cen energii to nie jest jedyny czynnik, który podwyższa inflację" - mówił na początku konferencji prezes NBP Adam Glapiński.

"Jednak wzrost cen energii to nie jest jedyny czynnik, który podwyższa poziom inflacji. W kierunku wyższej dynamiki cen oddziałuje również wzrost cen towarów objętych akcyzą. To jest wzrost cen wyrobów tytoniowych, na które akcyza wzrosła w bieżącym roku, to jest 9,5 proc. Wzrost cen za zimną wodę, to jest 12,5 proc. rok do roku i wzrost cen usług kanalizacyjnych to jest 12,2 proc. rdr." - kontynuował.

Wkład tych wszystkich elementów regulowanych i administrowanych, a więc takich, które można nazwać jako nierynkowe, co do których decyzje podejmuje administracja czy to rządowa czy samorządowa, jest wyjątkowo duży i on wynosił we wrześniu 2,3 pp. - zaznaczył Glapiński.

Nie zapominajmy też, ze widzimy zmiany na liście leków refundowanych - dodał. Glapiński zwraca też uwagę, że czynniki podwyższające inflację są niezależne od polityki pieniężnej NBP.

Prezes banku centralnego zwraca też jednak uwagę na podwyższoną inflację bazową, wpływ rosnących płac i rosnący koszt usług, ale zaznacza, że to dotyczy nie tylko Polski, tylko całego świata. "W istocie polska inflacja bazowa jest najniższa w regionie" - podkreślił Glapiński.

Przypomnę, że obniżenie inflacji do celu NBP w pierwszej połowie tego roku, było jednym z największych osiągnięć NBP ostatnich dekad. [...] Pomimo szybkiej dezinflacji polski PKB jest o 13 proc większy niż przed pandemią a stopa bezrobocia pozostaje jedną z najniższych w UE - argumentował Glapiński.

Glapiński: Działania NBP były właściwe

I widać, że polityka pieniężna NBP, reakcja na COVID i rosyjską agresję, była właściwa - tak bronił działania NBP w ostatnich latach prezes banku centralnego. Glapiński mówił też o ataku na NBP i siebie i bronił decyzji skupu aktywów w 2020 roku zwracając uwagę, że podobnie działały pozostałe banki centralne na świecie.

Przy czym podkreślam, bo są tacy, a w szczególności jeden taki polityk, który w tym zakresie mija się z prawdą w odległości kilku metrów, wszystkie te banki mają identyczną regulację w zakresie zakazu skupu obligacji bezpośrednio od rządu. NBP skupował je na rynku wtórnym. Bank centralny wkroczył na ten rynek zgodnie ze swoim ustawowym celem i obowiązkiem - kontynuował.

Później Glapński mówił o tym, że NBP był jednym z pierwszych banków centralnych na świecie, który rozpoczął podnoszenie stóp procentowych widząc nadchodzącą presję inflacyjną. Dzięki zdecydowanej reakcji NBP podwyżki stóp procentowych w Polsce zaczęły się o 9 miesięcy wcześniej niż w strefie euro i pół roku przed USA - zaznaczył.

NBP

Dzięki temu szybkiemu i zdecydowanemu podwyższeniu stóp procentowych inflacja wróciła do celu w pierwszej połowie tego roku [...] dzisiaj jednak tak jak tu jesteśmy inflacja znów przekracza cel inflacyjny NBP. Dlatego prowadzimy politykę pieniężną do jej ponownego obniżenia do celu w horyzoncie dwóch lat i dlatego utrzymujemy stopy - powiedział prezes Glapiński.

Warto tu wspomnieć (chociaż nie uważam, że to najważniejsze), że niedawno polityka pieniężna NBP została niedawno znów pozytywnie oceniona przez MFW, który ocenił że przyczyniła się ona do obniżenia inflacji i obecny poziom stóp procentowych jest całkowicie odpowiednia - kontynuował.

Fundusz odniósł się przy okazji do polityki fiskalnej, czyli polityki rządu i MFW wskazał, że gdyby budżet był bardziej oszczędny z mniejszym deficytem zwiększyła by się przestrzeń do obniżenia stóp procentowych [...] Nie mówię tego z punktu widzenia recenzowania rządu, tego nie robiłem, nie robię, zakazuję innym członkom NBP - podkreślił Adam Glapiński.

"Brak wyraźnego obniżenia deficytu jedynie w niewielkiej części wynika ze zwiększenia wydatków na zbrojenia" - stwierdził prezes NBP. "Mamy bardzo dobrą współpracę z ministerstwem finansów i nawzajem się nie komentujemy" - dodał.

Ceny energii niewiadomą. NBP ma projekcję inflacji w dwóch wariantach

Co stanie się z cenami energii w przyszłym roku? Niektórzy ministrowie zapowiadają kontynuowanie tarcz, które będą przed nim chronić. Glapiński podkreśla jednak, że nie wiadomo jak będzie. W związku z tym NBP ma projekcję w dwóch wariantach - powiedział prezes NBP.

W wariancie bazowym od stycznia nastąpi pełne odmrożenie cen energii i to doprowadzi do podwyższenia inflacji do 6 proc w pierwszej połowie 2025. W drugim wariancie w wyniku mrożenia cen energii inflacja wzrośnie tylko nieznacznie - mówił Glapiński. Wariant bazowy zaznaczono na poniższym wykresie niebieską linią.

NBP

W 2026 roku wchodzimy znowu w pasmo celu inflacyjnego NBP, a na końcu roku jesteśmy w tym punkcie 2,5 proc. Możliwe, że rząd zablokuje część cen tylko częściowo. To wybór rządu, ale to nie jest łatwa decyzja. Gdy otrzymamy informacje na ten temat naniesiemy je na projekcje - poinformował szef NBP.

Niezależnie od tego scenariusza, w 2026 roku schodzimy do celu inflacyjnego NBP, przy założeniu utrzymania niezmienionych stóp procentowych NBP. Obecny poziom stóp procentowych NBP oraz oczekiwane przez nas wygaszenie dynamiki płacowej doprowadzi do powrotu inflacji do celu - mówił Glapiński.

W kolejnych kwartałach inflacja bazowa może przekraczać 4 proc., ale przy spadającej konsumpcji, będzie ona wynikać w dużym stopniu z decyzji administracyjnych - zaplanowanych podwyżek akcyzy, kosztów wody, opłat za ścieki i za wywóz śmieci - ocenia Glapiński.

Glapiński: Eksport niemiecki padł i co za tym idzie osłabł również polski eksport

Co do kształtowania się koniunktury, czyli wzrostu PKB, napływające dane sygnalizują, że PKB w III kw 2024 r. mógł być nieznacznie niższy niż w I połowie roku. Popyt konsumencki na towary znacząco osłabł. Wciąż słaba koniunktura panuje w przmyśle. To wynika ze stagnacji, czy nawet recesji w niemieckim przemyśle - kontynuował.

"Eksport niemiecki padł i co za tym idzie osłabł również polski eksport. Jak tam słabnie, to u nas też słabnie" - zaznacza Glapiński.

Prezes zwraca też uwagę na wysokie koszty energii w Unii Europejskiej, które osłabiają gospodarkę. Jak podkreśla, najdroższą energię w UE ma Polska. "Ceny energii dla przedsiębiorstw są niebotycznie wysokie, to rujnuje polską gospodarkę" - mówi. Ale to jest problem całej Europy. Mimo to Polska wygląda na tle Europy bardzo dobrze, jak mówiłem państwu - Polska jest tym tygrysem, wyjątkiem, cudem gospodarczym, ale to nie może trwać w nieskończoność, zwłaszcza przy tych cenach energii".

Przyczyną wzrostu inflacji są ceny energii i decyzje administracyjne, nie jest to zależne od NBP - znowu podkreśla Glapiński. Bez obniżania stóp procentowych inflacja wróci do celu w 2026 roku - ocenił prezes NBP.

"Nie ma bardziej pragmatycznej, apolitycznej, konserwatywnej, umiarkowanej instytucji niż RPP" - przekonuje prezes NBP.

Przyszedł czas na pytania

Zapytany, czy możliwe jest rozpoczęcie dyskusji o rozpoczęciu luzowania polityki pieniężnej w marcu, po kolejnej projekcji, Glapiński powiedział: "Tak, no bo ta projekcja może pokazać już jakiś optymistyczny obraz, w marcu już będziemy w takiej sytuacji. Będziemy wiedzieli, jak zdecydowano w sprawie tarczy antyinflacyjnej w kwestii energii, będziemy mogli to wszystko policzyć, także wtedy tak, zdecydowanie".

"Nie zdziwiłbym się, jakby jakiś członek Rady po marcowej projekcji jakiś wniosek przedstawił. Ale czy on uzyska większość?" - dodał.

"Narodowy Bank Polski nie prowadzi żadnych analiz i żadnych prac związanych z jakimikolwiek działaniami dotyczącymi rezerwy obowiązkowej, a w szczególności zmiany oprocentowania tej rezerwy" - powiedział w czwartek podczas konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński.

Dodał, że rozmawiał o tym z prezesem Związku Banków Polskich - "wyjaśniałem, ale teraz mówię to publiczne, nic takiego się nie dzieje".

W wielu krajach banki komercyjne są zobowiązane utrzymywać rezerwę obowiązkową. Oznacza to, że banki muszą lokować część swoich środków na rachunkach w banku centralnym. Oprocentowanie środków utrzymywanych w ramach rezerwy obowiązkowej jest równe bądź bliskie głównej stopie procentowej ustalanej przez bank centralny. W Polsce środki rezerwy obowiązkowej są oprocentowane na poziomie stopy referencyjnej NBP (obecnie to 5,75 proc.).

Odnosząc się do wpływu zwycięstwa Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich na gospodarkę Polski, prezes NBP określił go na "znikomy". Przyznał jednak, że może ono spowodować wzrost kursu dolara, co "już się rysuje". Glapiński zaznaczył, że to z kolei przekłada się na atrakcyjność obligacji amerykańskich względem polskich. "Jako kraj, rząd będziemy musieli płacić więcej za obsługę naszego zadłużenia. Zadłużenie szybko rośnie jak państwo wiedzą" - dodał.

Źródło:
Tematy

Komentarze (31)

dodaj komentarz
lebero654
Jeżeli działania NBP były prawidłowe to dlaczego w RP inflacja była 2 x wyższa niż w starej UE. I kto na tym poza budżetem zarobił doprowadzając miliony Polaków do zbiednienia. I niech Prezes nie opowiada bajek maluczkim. Odnośnie niebotycznych cen energii to o konieczności transformacji energetycznej była mowa w negocjacjach akcesyjnych Jeżeli działania NBP były prawidłowe to dlaczego w RP inflacja była 2 x wyższa niż w starej UE. I kto na tym poza budżetem zarobił doprowadzając miliony Polaków do zbiednienia. I niech Prezes nie opowiada bajek maluczkim. Odnośnie niebotycznych cen energii to o konieczności transformacji energetycznej była mowa w negocjacjach akcesyjnych do UE. I lieteralnie wszystkie rządy i zarządy NBP nic z tym tematem nie robiły a pieniądze z CO2 wykorzystywały na inne cele zamiast na energetykę (Morawiecki sprzedawał prawa do Co 2 już w styczniu!!). Ci wszyscy gentlemeni powinni zaliczyć Trybunał Stanu za szkodliwą działaność dla narodu. Ale w tym kraju kruk krukowi oka nie wykruka. Zresztą w ostoi demokracji za oceanem również jawny agresor na Konstytucję został prezydentem. Stopień zgłupienia i zamnipulowania narodów przekracza wszelkie granice.
jesus_rentier
To nie lichwa! To energia jest winna!
zoomek
Im więcej darmowego prundu z OZE tym drożej.
Czego nie rozumiesz?
od_redakcji
"Glapiński odkrył, że ceny energii są niebotycznie wysokie i rujnują polską gospodarkę – prawdziwy Sherlock Holmes naszych czasów! Czekamy teraz na kolejne olśnienie: woda jest mokra, a zima bywa zimna. Może ktoś jeszcze dostrzeże, że wysokość rachunków nie zależy tylko od pogody…"
stefan_wilmont_i_ryszard_cyba
NO pacz Adasiu szkoda ze tak głosno nie krzyczałeś jak PIS podpisywalo pakiet klimatyczny, zielony ład, fit for 55 i KPO które wszystkie razem do tego doprowadzily. Gdzie byłeś jak inni powtarzali zeby to odrzucic to drukowaleś bank knokty "warto być wolakiem" dla swojego prezia zeby ci dal druga kadencje klepac aniolki
vacarius
I oni 8 lat temu gdy objęli władzę to zatrzymali budowę elektrowni atomowej w Polsce. A dziś narzekają ze mamy za mało prądu. Może twedy jeszcze nic nie było z tej elektrowni ale sytuacja dokładnie taka sama jak z CPK.
daniel_1
O budowie elektrowni atomowej w Polsce nie decydują Polacy.
Gdyby mogli decydować, to kilka elektrowni działałoby już od wielu lat.
lapbusrz
zmówiliśmy się - zgodnie ze wstępnymi założeniami, wstępnie już ustalono
vskritsk
Koszt energii to jednak nie przyczyna, a skutek — poprzez koszty energii, za pośrednictwem ETS i greenwashingu, wysysają nadmiar płynności, który sami wcześniej wydrukowali.
nie_strajkuje
To rząd Tuska nie potrafi podjąć decyzji, czy utrzymać tarczę ochronną na cenę prądu czy ją wygasić (bo to pisowskie) i doprowadzić do bankructwa wiele przedsiębiorstw. Oby o poradę nie poszli pytać "niezależnych ekspertów".

Profesor Glapiński doskonale wykonuje swoją robotę.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki