Rosja prowadzi kombinowany atak na Ukrainę. Użyła do tego pociski manewrujące, wystrzelone z Morza Czarnego, balistyczne ze wschodu i rakiety z północy. Niepotwierdzone doniesienia mówią także o pociskach hipersonicznych z południa. Polskie wojsko postawiło siły w stan gotowości. W powietrze wzbiły się myśliwce NATO.


Jak donoszą dziennikarze "PostPravdy" trwa kombinowany atak rakietowy na Ukrainę. W stronę m.in. Kijowa Rosja wystrzeliła pociski manewrujące z Morza Czarnego, balistyczne ze wschodu, prawdopodobnie hipersoniczne z południa, a także rakiety z północy. Raporty o wybuchach docierają już z Odessy, Zaporoża. "Rakiety zmieniają kurs, więc czekamy na więcej informacji" - napisali w poście na portalu społecznościowym
Rakiety balistyczne zostały wystrzelone przez samoloty TU-95, przekroczyły granice kraju w obwodzie sumskim i kierują się na zachód. Zagrożenie zanotowano również ze strony Krymu, gdzie w niebo wzbił się samolot MIG-31. Są informacje o rakietach hipersonicznych. Pociski lecą w stronę Kijowa, Kropniwnickiego, Krzywego Rogu, a także innych miast m.in. Winnicy.
Wojsko: Myśliwce w bazie, systemy obrony powietrznej i rozpoznania w standardowej działalności
W związku z zaprzestaniem uderzeń lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, operowanie wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej zostało zakończone - poinformowało w piątek Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
Naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej - przekazano w komunikacie dowództwa na platformie X.

Operowanie wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej zostało zakończone w związku zaprzestaniem uderzeń lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej na Ukrainę.
— Dowództwo Operacyjne (@DowOperSZ) December 13, 2024
Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do… pic.twitter.com/0jqb1o47g0
Wcześniej w piątek rano, DORSZ informowało, że związku z atakiem Federacji Rosyjskiej na obiekty znajdujące się m.in. na zachodzie Ukrainy, poderwane zostały dyżurne pary myśliwców, a naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan najwyższej gotowości.
Wojsko - jak zapewniono w komunikacie dowództwa - na bieżąco monitoruje sytuację na terytorium Ukrainy i pozostaje w stałej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej.
Ukraiński sektor energetyczny znów pod zmasowanym atakiem Rosji
Rosyjskie wojska znów prowadzą zmasowany atak na ukraiński sektor energetyczny - przekazał w piątek minister energetyki Herman Hałuszczenko w sieciach społecznościowych. Rosyjska armia wystrzeliła znaczną liczbę pocisków rakietowych na terytorium Ukrainy, trwa alarm przeciwlotniczy.
"Wróg kontynuuje swój terror. Po raz kolejny sektor energetyczny na Ukrainie jest celem zmasowanego ataku. Energetycy podejmują wszelkie niezbędne środki, aby zminimalizować negatywne konsekwencje dla systemu elektroenergetycznego" - czytamy w komunikacie. (https://tinyurl.com/mj6xh6my)
"Jak tylko sytuacja bezpieczeństwa na to pozwoli, szkody zostaną ocenione. Bądźcie na bieżąco z oficjalnymi aktualizacjami. Prosimy o pozostanie w schronach tak długo, jak trwa zagrożenie!" - napisał minister energetyki.
"Ze względu na zmasowany atak rakietowy na obiekty energetyczne - zakres stosowania środków ograniczających zużycie został dziś zwiększony" - poinformował operator sieci przesyłowej Ukrenerho.
opr. aw/pap






























































