

Wielu znajomych Kariny twierdzi, że jej biznes jest mało poważny. Ona tymczasem sprowadza towar z drugiego końca świata i z miesiąca na miesiąc rozwija swoją firmę. W jej sklepie kupują już nie tylko popularne blogerki modowe, ale również znane piosenkarki.
ŹRÓDŁO: MACADEMIAN GIRL macademiangirl.blogspot.com
Karina Aciuszew studiowała administrację, a następnie skończyła studia podyplomowe z egzekucji administracyjnej. Po kilku latach pracy w zawodzie trafiła do dużej kancelarii komorniczej we Wrocławiu, która zaoferowała jej tragiczne warunki. Trudna sytuacja na rynku pracy sprawiła, że musiała tę ofertę przyjąć.
– Ciągle przedłużana umowa-zlecenie, brak urlopu, nieprzestrzeganie praw pracowniczych, głodowe pensje – to wszystko spowodowało, że przejrzałam na oczy. Postanowiłam otworzyć własny biznes. Od razu wiedziałam, że będzie to biznes internetowy, ale na pomysł związany z doczepianymi włosami wpadłam dopiero po pewnym czasie. Ostatecznie firma doczepiane.pl powstała 1 lipca 2011 roku – opowiada Karina. Postanowiła jednak nie rezygnować z pracy na etacie. Pieniądze te inwestuje bowiem w rozwój firmy.
Rodzina się dziwi, ale pomaga
W związku z tym, że Karina prowadzi swój biznes w sieci, nie musiała ponosić kosztów związanych z wynajmem czy zaadaptowaniem lokalu. Stronę internetową stworzył jej narzeczony. Jedynym kosztem, jaki musiała ponieść, był zakup towaru. Zebrała kilkanaście tysięcy zł – swoje oszczędności oraz pomoc rodziny – i wszystkie przeznaczyła na sprowadzenie dużej partii towaru z Indii.
Rodzina podejrzliwie traktowała Kariny pomysł na biznes. Trzymali za nią kciuki, ale uważali to za niezbyt poważny pomysł. Czas jednak pokazał, ze Karina miała nosa.
Towar kluczem do sukcesu
Największym „problemem” Kariny jest jak dotychczas notoryczny brak towaru. Z miesiąca na miesiąc zamawia coraz więcej towaru, a mimo to po 2 tygodniach od dostawy zaczyna już notować braki. – Jest to mój największy problem, bo towar powinien być dostępny zawsze i we wszystkich poszukiwanych przez klientki modelach i kolorach. Ale z drugiej strony nie mam na co narzekać – mówi.
I dodaje: - Jeśli chodzi o utrudnienia, to na pewno niesamowicie zmienny kurs dolara potrafi napsuć zdrowia. Od momentu, gdy rozpoczęłam sprzedaż, dolar podrożał o 20%, czyli dziś za te same włosy muszę zapłacić 20% więcej złotówek. Wymusiło to na mnie jakiś czas temu podwyżkę cen. Obecnie staram się trzymać ceny na tym samym, atrakcyjnym poziomie kosztem spadającej marży. Mam jednak nadzieję, że kryzys w końcu minie, polski złoty będzie silniejszy i sytuacja się unormuje.
![]() |
| mary-katefashion.blogspot.com |
Karina postanowiła postawić na jakość kosztem bardzo niskiej marży. Wiedziała, że to się opłaci, bo po pewnym czasie rozejdzie się informacja, że w jej sklepie można kupić włosy dobre jakościowo, a do tego w niespotykanych gramaturach. I nie pomyliła się. Włosy z jej sklepu od samego początku bardzo dobrze się sprzedają, więc od razu przynosiły zysk. Karina 95% zysków reinwestuje w firmę. To pozwala jej zamawiać coraz większe ilości towaru bez konieczności korzystania z kredytów, bo z tymi – jak ją nauczyło doświadczenie z pracy w windykacji – trzeba naprawdę bardzo uważać.
Na czym polega metoda clip in?
Metoda clip in spowodowała małą rewolucję, jeśli chodzi o przedłużanie włosów. Dotychczas inne
metody były bardzo kosztowne, mało dostępne i niszczyły włosy. Powodowało to, że przedłużanie włosów nie cieszyło się taką popularnością, jak teraz.
Clip in to włosy zszyte w taśmy ze spinkami, które wsuwa się pod własne włosy. Taki zestaw włosów można założyć własnoręcznie – po uzyskaniu wprawy zajmuje to 5-10 minut. O cenie włosów decyduje ich jakość, pochodzenie, gramatura i długość.
Włosy dla artystki i dla Kowalskiej
![]() |
| doczepiane.pl |
W jej sklepie zaopatrują się także znane artystki, jednak Karina nie może zdradzić nazwisk. – Doczepiane włosy to jednak trochę niewdzięczny temat, którym nikt się nie chce chwalić. I słusznie, bo najlepsze doczepiane włosy to takie, które wyglądają jak naturalne – wyjaśnia. Karina musi więc zachować dyskrecję, mimo że omija ją w ten sposób świetna reklama.
Zresztą dyskrecja nie dotyczy tylko znanych kobiet. Nie raz zdarza się, że klientka prosi o anonimową przesyłkę – być może mąż nie byłby zadowolony, gdyby poznał koszt włosów. W takich sytuacjach Karina wysyła przesyłkę nieoznakowaną.
Konkurencja ma ugruntowaną pozycję na rynku
Karina jako konkurencję postrzega tylko sklepy internetowe, ponieważ zajmuje się tylko taką sprzedażą i w zasadzie nie wie, jak wygląda rynek sprzedaży stacjonarnej. Poza tym większość transakcji sprzedaży włosów w Polsce odbywa się właśnie w sieci.
– W lipcu minął dopiero rok działalności mojego sklepu. Mimo to marka doczepiane.pl stała się już mocno rozpoznawalna wśród kobiet, które zaopatrują się we włosy clip in. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że obecnie na forach internetowych moja firma jest jedną z bardziej rozpoznawalnych, a przede wszystkim polecanych. Uważam to za duży sukces, biorąc po uwagę, że konkurencja działa już 5 czy nawet 8 lat – opowiada.
Klient nie kupi byle gdzie i byle jak
![]() |
| mary-katefashion.blogspot.com |
– Polski e-biznes znacząco się już rozwinął. Dziś nikt nie kupi w internecie byle gdzie i byle jak. Ale najważniejszy jest oczywiście temat, którym chcemy się zająć. Jestem pewna, że gdybym zdecydowała się na sklep z butami, odzieżą czy kosmetykami, to już by mnie na rynku nie było. Konkurencja jest tak duża, że jednoosobowa działalność raczej nie ma szans przetrwać – mówi.
Jak podkreśla Karina, sklep internetowy to żadna filozofia. Każdy dzień wygląda podobnie: kontakt z klientkami, realizacja zamówień i tyle. Na początku na pewno nie jest różowo. Jeśli nie zatrudnia się osoby zajmującej się obsługą klienta, nie można sobie pozwolić na dzień wolny.
Na każdy mail trzeba odpisać, a przesyłki wysyłać w terminie tak, by nie ucierpiała reputacja sklepu. Tak to już jest z biznesem, że trochę czasu musi upłynąć, żeby firma rozwinęła się na tyle, aby właściciel mógł dla odmiany więcej odpoczywać niż pracować.
Jeżeli jesteś kobietą przedsiębiorczą i prowadzisz własną firmę - napisz do nas! Zaprezentuj się w naszym cyklu i podziel się z czytelnikami swoim doświadczeniem.
Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl
Zobacz, jakie pomysły na biznes mają kobiety!
|
![]() |
| Przeczytaj inne artykuły z cyklu |








































































