REKLAMA

Kobiecy pomysł na biznes: babcia do wynajęcia

Barbara Sielicka2011-09-02 06:00
publikacja
2011-09-02 06:00
fot. babcia do wynajecia / Bankier.pl

Wielu rodziców ma problem ze znalezieniem dla swojego malucha miejsca w żłobku lub przedszkolu, a do zatrudnienia niani – studentki nie są przekonani. Tu z pomocą może przyjść babcia. Ale co zrobić, gdy babcia nie może się zająć maluchem? Nic prostszego – wystarczy wynająć „babcię zastępczą”.


Babcia lepi najlepsze pierogi, opowiada najpiękniejsze bajki i jest  wymarzonym towarzyszem spacerów i zabaw, dlatego wielu rodziców woli zostawić swojego malucha pod jej opieką. Niestety, bacie często mieszkają w innym mieście, jeszcze pracują lub mają kłopoty ze zdrowiem, co nie pozwala im zająć się wnukami. Wiedzą o tym dwie koleżanki z Łodzi, które założyły agencję pracy dla kobiet po 50. – Babcia do wynajęcia.

Znały się od zawsze


Olga Granat i Kasia Borkowska przyjaźnią się od lat. - Z Kasią znam się od zawsze, nasze mamy chodziły razem do szkoły i na studia, w dzieciństwie co roku wspólnie jeździłyśmy na narty z naszymi rodzicami – wspomina Olga. Gdy obie zostały mamami tym bardziej zaczęły się wspierać i pomagać sobie przy dzieciach.

Podczas jednej z rozmów przy kawie zaczęły się zastanawiać, jak pogodzić wychowanie dzieci z zarabianiem pieniędzy. Nie chciały opuszczać maluchów, ale wiedziały że prędzej czy później będą musiały zostawić dzieci pod czyjąś opieką. Przedszkola i żłobki są przepełnione, a nianie nie zawsze są w pełni dyspozycyjne. Rozwiązaniem tego problemu mogła być „babcia zastepcza”.

- Potem sprawy potoczyły się już bardzo szybko, założyłyśmy agencję, zainwestowałyśmy w reklamę, stronę internetową, ulotki i własnymi siłami staramy się rozwinąć nasz kobiecy biznes – mówi Olga, mama dwuletniej Poli. Kasia dodatkowo pracuje jeszcze na etacie. Jest pracownikiem dużej, międzynarodowej firmy, jednak obecnie przebywa na urlopie macierzyńskim, opiekując się trzymiesięcznym Tymonem.

- Pomysł założenia agencji zrodził się w czasie, gdy byłam jeszcze w ciąży, potem sprawy nabrały szybkiego tempa: ja urodziłam, a teraz w przerwach między karmieniami chodzę na spotkania z „babciami” i rodzinami – wtóruje Kasia.

Tylko z pomocą najbliższych


Dziewczyny wielokrotnie podkreślają, że nie byłyby w tym miejscu, w którym są, gdyby nie wsparcie rodzin. - Potrafię dostosować sobie czas pracy do innych obowiązków, ale prawda jest taka, że bez pomocy męża i rodziców, którzy po powrocie z pracy zajmują się Polą, nie mogłabym wyjść i prowadzić spotkań – opowiada Olga.


O nieocenionej pomocy rodziny mówi też Kasia. - Oczywiście nie jest lekko, będąc świeżo upieczoną mamą malutkiego Tymona. Bez pomocy męża i rodziców na pewno nie dałabym rady - mówi. W dodatku po skończeniu urlopu, Kasia planuje powrót do pracy na etacie.

Jesteśmy szczęściarami!


Firmę sfinansowały z własnych oszczędności. – Trudno określić, ile dokładnie wydałyśmy, ale nie były to jakieś wielkie pieniądze – dodaje Olga. Dodatkowo przy zakładaniu firmy nie spotkały się z żadnymi utrudnieniami, a wręcz przeciwnie, z miesiąca na miesiąc utwierdzają się w przekonaniu, że miały trafiony pomysł na biznes. Dziewczyny nie zatrudniają pracowników. Korzystają jedynie z usług firm zewnętrznych przy tworzeniu ulotek, czy poprawkach na ich stronie internetowej.

Jak zostać babcią do wynajęcia


Do ich firmy mogą zgłaszać się panie, które ukończyły 50 rok życia. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej, dziewczyny sprawdzają referencje, doświadczenie, ale również to, jaką osobą jest dana pani. Zwracają szczególną uwagę na to, czy ma w sobie to coś.


- Polegając na swojej intuicji wybieramy kandydatki, które nas do siebie przekonają. Muszą mieć w sobie mnóstwo ciepła, cierpliwości, babcinego serca, muszą również posiadać doświadczenie w opiece nad dziećmi, najlepiej udokumentowane odpowiednimi referencjami – podkreśla Kasia

Babcia SOS – 100 zł


Kasia i Olga oferują trzy warianty opieki nad dzieckiem przez babcię zastępczą, która każda dobierana jest indywidualnie według wytycznych rodziców. I tak, do wyboru jest babcia w wersji podstawowej, babcia w wersji premium (przeszkolona w zakresie udzielania pierwszej pomocy) oraz  babcia w wersji SOS. Przy tym ostatnim wariancie, babcia okazuje się niezastąpiona w tzw. sytuacjach kryzysowych, kiedy nie mamy z kim zostawić dziecka; niezależnie czy jest weekend, noc bądź święto.

Agencja pośredniczy tylko w doborze rodziny i babci. Koszt znalezienia babci w wersji standard to koszt 450 zł, premium o 200 zł więcej. W ciągu 2-3 dni dziewczyny umawiają rodzinę z paroma kandydatkami, z którymi już we własnym zakresie rodzice uzgadniają czas pracy, obowiązki i wynagrodzenie. Średni koszt pracy babci do wynajęcia to około 10 zł za godzinę. Agencja posiada także opcje gwarancji. Jeżeli rodzina i babcia w ciągu pierwszych 3 miesięcy nie przypadną sobie do gustu, dziewczyny bezpłatnie poszukują kolejnej kandydatki.

Zobacz, jakie pomysły na biznes mają kobiety!

Przeczytaj inne wywiady z cyklu

Na stronie agencji funkcjonuje baza babć do wynajęcia, gdzie ogłoszenie może umieścić każda z pań, która przejdzie rekrutacje. Odnaleźć tam można wiele ciekawych osobowości. Od opiekuńczych, oddanych i odpowiedzialnych babć po babcie z czekoladą pod pazuchą, babcie sportsmenki, prawniczki czy też babcie tańczące.

Dziewczyny działają na razie na terenie województwa łódzkiego, niebawem ruszą z agencją także w Warszawie. Ich baza codziennie powiększa się i docelowo chciałyby mieć babcie na terenie całej Polski. - Z tego co wiemy w naszym mieście nie ma podobnej firmy, jest mnóstwo agencji opiekunek dla dzieci, ale tam zatrudniane są zarówno młode, jak i starsze panie, my koncentrujemy się na kobietach po 50-tce, z doświadczeniem, wyobraźnią i babcinym sercem – dodaje Olga.

Babcia to najlepsza opiekunka, ma doświadczenie i jest w pełni dyspozycyjna. Pocieszy, opowie bajkę, pójdzie na spacer. Korzyść jest jednak obustronna: maluch jest przeszczęśliwy mając przy sobie babcie, a i ona czuje się potrzebna. W przypadku babci do wynajęcia korzyść jest jeszcze jedna -  możliwość podreperowania własnych finansów.

Jeżeli masz ciekawy pomysł na biznes i go realizujesz - napisz do redakcji i podziel się z czytelnikami swoim doświadczeniem.

Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Kobiecy pomysł na biznes

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki