REKLAMA

Klienci spłacą mniej, niż wynosiła kwota kredytu – nietypowa frankowa ugoda

Michał Kisiel2021-03-04 08:55analityk Bankier.pl
publikacja
2021-03-04 08:55
fot. Inked Pixels / Shutterstock

Frankowi kredytobiorcy dawnego Raiffeisen Polbanku podpisali 1 marca 2021 r. nietypową ugodę, poinformowała Bankier.pl krakowska Kancelaria Kaczmarski Żurowski Adwokaci. Klienci zgodnie z porozumieniem spłacą o ok. 20 tys. zł mniej, niż wypłacił im bank.

Temat ugód frankowiczów z bankami to gorąco dyskutowana od kilku miesięcy kwestia. Na razie jednak do realizacji propozycji szefa KNF droga jest daleka – nie wszyscy kredytodawcy gotowi są zaproponować klientom takie rozwiązanie. Kilka banków testuje na ograniczoną skalę procedurę zawierania porozumień, a kredytobiorcy z niecierpliwością czekają na marcowe rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego.

Tymczasem w sprawach ciągnących się latami w sądach zdarzają się przypadki zawierania ugód. O nietypowym porozumieniu zawartym w ostatnich dniach poinformowała redakcję Kancelaria Kaczmarski Żurowski Adwokaci. Sprawa dotyczyła kredytu opartego na franku szwajcarskim. W 2017 r. klienci uzyskali korzystny nieprawomocny wyrok, który nie uznawał jednak kontraktu za nieważny, a tylko usuwał niedozwoloną klauzulę obejmującą zasady przeliczania walut (tzw. odfrankowienie). Na dalszym etapie sądowych sporów doszło jednak do porozumienia.

Jeden kredyt, trzy strony

„Ugoda została podpisana w 1 marca 2021 r. pomiędzy naszymi Klientami a Raiffeisen Bank International i EOS 1 Fundusz Inwestycyjny Zamknięty Niestandaryzowany Fundusz Sekurytyzacyjny. Ugoda na niespotykanych wcześniej warunkach, gdyż nasi Klienci zgodnie z warunkami porozumienia łącznie mają zapłacić o niespełna 20 tys. zł mniej, niż wynosiła kwota kredytu (kredyt opiewał na łączną kwotę 294 tys. zł, klienci spłacili dotychczas 88.865,61 zł i 14.630,30 CHF a w świetle ugody mają jeszcze zapłacić 125 tys. zł). Czyli po kursie średnim NBP z dnia podpisania ugody klienci łącznie mają do zapłaty na rzecz banku o 19.841,46 zł mniej, niż otrzymali od banku” – wskazuje adw. Michał Kaczmarski.

„Bank pierwotnie w postępowaniu sądowym dochodził zapłaty ponad 458 tys. zł. Oczywiście ugoda zakłada obowiązek dostarczenia dokumentów niezbędnych do wykreślenia hipoteki z księgi wieczystej i wykreślenia Klientów z BIK-u. Ugoda wyczerpuje wszelkie wzajemne roszczenia pomiędzy stronami” – dodaje mecenas.

Dlaczego bank zgodził się na takie rozwiązanie? Istotną okolicznością była w tym przypadku historia spornego zobowiązania. „W naszej ocenie zasadnicze znaczenie miało to, że w trakcie postępowania bank zbył swoją wierzytelność z wypowiedzianej umowy kredytowej (wspomniane 458 tys. zł) na rzecz EOS 1 Fundusz Inwestycyjny Zamknięty Niestandaryzowany Fundusz Sekurytyzacyjny. Zakładamy, że cena nabycia wierzytelności była niższa niż 125 tys. zł a wówczas Fundusz i tak w pewnym sensie nie był stratny (z kolei bank rozliczył już swoją stratę). Drugi powód takich a nie innych warunków to koszty postępowania. Nawet gdyby Sąd zasądził na rzecz banku różnicę pomiędzy tym co powodowie wpłacili a tym co bank wypłacił (ok. 145 tys. zł), to koszty postępowania w zasadniczej część i tak musiałby ponieść bank (zgodnie z zasadą stosunkowego rozdzielenia kosztów postępowania). W związku natomiast z ugodą bank otrzyma zwrot połowy opłaty sądowej (ponad 11 tys. zł)” – wskazuje Michał Kaczmarski.

Przypadek pokazuje, że kredytobiorcy, których zobowiązania zostały usunięte z bilansu banku (poprzez sprzedaż wierzytelności) również mogą skutecznie porozumieć się w sądzie z pozostałymi stronami sporu. Kluczowa może okazać się postawa funduszy sekurytyzacyjnych, które nabywały „frankowe” trudne kredyty, a teraz spotykają się z koniecznością zweryfikowania przyjmowanych wcześniej finansowych założeń.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy

Komentarze (13)

dodaj komentarz
damamad
Ja rozumiem, że na pierwszy rzut oka może się to wydawać niesprawiedliwe. No bo ludzie brali kredyty w PLN i muszą spłacać. Ale przecież to nie jest wina ludzi, którzy brali kredyty w CHF, że banki stosowały umowy niezgodne z prawem bankowym, że spekulowały na wzmocnienie CHF żeby wydoić ludzi do zera.
A to że
Ja rozumiem, że na pierwszy rzut oka może się to wydawać niesprawiedliwe. No bo ludzie brali kredyty w PLN i muszą spłacać. Ale przecież to nie jest wina ludzi, którzy brali kredyty w CHF, że banki stosowały umowy niezgodne z prawem bankowym, że spekulowały na wzmocnienie CHF żeby wydoić ludzi do zera.
A to że banki przerzucą koszty na klientów... Cóż, są banki bez tego problemu więc zawsze można się przenieść tam gdzie będzie taniej. Nie widzę problemu.
A że banki nie będą miały kasy na udzielanie kredytów?
Wyobraźcie sobie ile gotówki pojawi się na rynku - 250 miliardów PLN zwróconych oszukanym ludziom. Brzmi pięknie, ale nawet 35 miliardów będzie dobre.
prawdziwynierobot
Wcześniej było pisane, że podatnicy za to zapłacą. Ucichło. Teraz, to, że banki przerzucą koszty na klientów - to jest jakiś nowy scenariusz do wypisywania na forach. Podpowiem więcej - niektóre banki mogą nie przetrwać tej zawieruchy, nie zdązą więc przerzucić na klientów żadnych kosztów. Czy to znaczy, że Wcześniej było pisane, że podatnicy za to zapłacą. Ucichło. Teraz, to, że banki przerzucą koszty na klientów - to jest jakiś nowy scenariusz do wypisywania na forach. Podpowiem więcej - niektóre banki mogą nie przetrwać tej zawieruchy, nie zdązą więc przerzucić na klientów żadnych kosztów. Czy to znaczy, że ludzie mają wziąć na siebie te kredyty i cicho siedzieć? Jeśli umowa była niezgodna z prawem i sąd to potwierdza, to czyja to jest wina? do kogo można mieć pretensje? Banki bez mrugnięcia okiem ściągają swoje należności i nikt tu się nie zastanawia, bo "takie jest prawo, takie są procedury" - i z tym pełna zgoda. Ale powinno to działać w obie strony, nie tylko w jedną.
lorelie
Złodzieje się wzięli za okradanie Polaków, bo babki przerzuca koszta na nas ! J..ć franow
HardMetal
lorelie słoma to musi cię aż w szyję drapać. Jak widać w opisanej sprawie można dojść sprawiedliwości. Banki naoszukiwały to teraz niech banki płacą. Takie bu...aki jak lorelie nie potrafią tylko samodzielnie myśleć i zamiast wieszać psy na bankach to obwiniają oszukanych ludzi którzy dochodzą sprawiedliwości.lorelie słoma to musi cię aż w szyję drapać. Jak widać w opisanej sprawie można dojść sprawiedliwości. Banki naoszukiwały to teraz niech banki płacą. Takie bu...aki jak lorelie nie potrafią tylko samodzielnie myśleć i zamiast wieszać psy na bankach to obwiniają oszukanych ludzi którzy dochodzą sprawiedliwości. Jak komenda dostał odszkodowanie za niesłuszne skazane to też pisałeś je...ć Komende? Chłopie twoja zawiść i brak myślenia poraża.
mjwhite odpowiada HardMetal
Skoro klienci oddają do banku mniej niż pożyczyli to znaczy że to klienci są oszustami i żerują na reszcie społeczeństwa. Wystarczyło tylko (nie)udawać głupich przed sądem...

Ps.Zanim zaczniesz wyzywać innych sam rusz głową!
damamad odpowiada mjwhite
Sam wyzywasz ludzi od oszustów.
Nie ma znaczenia czy ktoś znał ryzyko kursowe czy nie. Bo nie o to tu chodzi. Zapoznaj się z tematem, a potem wypowiadaj.
prawdziwynierobot odpowiada mjwhite
Wydawało mi się, że bank sam wyszedł z taką ugodą - to kto tu jest oszustem?
damamad
Czyli jednak się da :)
Bardzo wątpię, że banki wezmą pod uwagę koszty postępowań oferując jakiekolwiek umowy na szeroką skalę bez rozprawy sądowej.
dariuszpiasecki
Pewnie, że się da, kosztem wszystkim klientów banków, także tych trzeźwo myślących płacących kredyty złotówkowe. Jeszcze kilka lat temu wszystko było za darmo, dzisiaj na wszystko trzeba płacić. To między innymi wina cwanych frankowiczów i nierządu który postanowił wymusic pomoc dla frankowych hazardzistów. Pewnie, że się da, kosztem wszystkim klientów banków, także tych trzeźwo myślących płacących kredyty złotówkowe. Jeszcze kilka lat temu wszystko było za darmo, dzisiaj na wszystko trzeba płacić. To między innymi wina cwanych frankowiczów i nierządu który postanowił wymusic pomoc dla frankowych hazardzistów. Ja się pytam kiedy pomoc dla przegranych w kasynie i STSach?
prawdziwynierobot odpowiada dariuszpiasecki
zastanawiam się czy banki jeszcze płacą za trolowanie - wydawało mi się że jakiś czas temu przestali.

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki